Zwycięstwem na ciężkim terenie w San Antonio, Stephen Curry i spółka wyrównali rekord legendarnych Chicago Bulls. Rozgrywający z Oakland nie ukrywa, że chcą pobić rekord zespołu Michaela Jordana.


Cieszymy się, że mamy szansę na rekord, tylko pamiętajmy, że naszym głównym celem jest obronienie mistrzostwa – mówi Steph. – Właśnie to jest dla nas najważniejsze. Mamy szansę zapisać się w historii, osiągnąć coś, czego nie osiągnął nikt. To niewiarygodne – kontynuuje koszykarz.

W nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego Warriors pokonali na wyjeździe San Antonio Spurs. Oznacza to, że mają tyle samo zwycięstw co legendarni Chicago Bulls, jednak wciąż mają jedno spotkanie do rozegrania. Przed graczami Golden State w środę ostatni mecz, u siebie Memphis Grizzlies.

Ciężko jest nam to zrozumieć, to co się teraz dzieje. Zawsze wychodzimy na parkiet, żeby wygrać. Mam nadzieję, że uda nam się to zrobić także w środę – komentował rozgrywający. – Nie wiem czy zagram, to nie zależy ode mnie. Nie narzekam jednak na żadne bóle i bez problemów powinienem przystąpić do Play Offów – mówił Steph.

Stephen Curry udowodnił w tym sezonie, że jest jednym z najlepszych koszykarzy w historii NBA. W 81 meczach tego sezonu trafił łącznie 392 trójki. Kibice z Oakland liczą, że w meczu z Memphis Grizzlies poprowadzi swój zespół do 73. zwycięstwa w tym sezonie, ale prócz tego – trafi osiem rzutów za trzy i przebije niebotyczną granicę.

Pamiętam, jak byłem młody, gdy chodziłem na mecze Charlotte Hornets, żeby zobaczyć grających Chicago Bulls. Chciałem przybić piątkę z MJ’em, Pippenem, czy moim dzisiejszym trenerem – mówił Curry. Nie wiem, co będę czuł, gdy wygramy w środę. Jestem pewny, że będziemy gotowi na zwycięstwo – kończył prawdopodobny MVP tego sezonu.

Koszykarzom Golden State Warriors tak wielkiego osiągnięcia pogratulował Scottie Pippen, który jeszcze jakiś czas temu mówił, że Bulls z sezonu 95/96, bez większego problemu rozprawiliby się z aktualnymi mistrzami NBA. – Moje słowa uznania, bo są one zasłużone. Gratulacje dla trenera Steve’a Kerra i jego Warriors za 72. zwycięstwo w sezonie. Oni zasłużyli na tę wygraną z San Antionio – napisał Pippen na Twitterze.

Curry notuje w tym sezonie średnio 29,9 punktu, 6,7 asysty, 5,5 zbiórki oraz 2,1 przejęcia.



Subscribe
Powiadom o
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Tomasz
Tomasz
11 kwietnia 2016 19:14

No panie redaktorze statystyki CURREGO chyba Pan z Kosmosu wziął bo zgodnie z wszystkimi źródłami to statystyki jego na chwilę obecną przedstawiają się następująco: PTS 29,9; AST 6,7; REB 5,5; i cyba ostatnie to miał pan na myśli STL 2,1.

Pawel
Pawel
12 kwietnia 2016 17:20
Odpowiedz  Tomasz

Co się czepiasz jakiś tam statystyk? Jakie to ma znaczenie? Gortat jest nr 5 w lidze jeśli chodzi o skuteczność i na co to się przełożyło? Że juz może kupować bilecik do Polski? Koszykówka to gra zespołowa! Drużyna musi być jednym organizmem! Liczy się tylko MISTRZOSTWO!!!!

miczel
miczel
13 kwietnia 2016 21:03

„czy moim dzisiejszym trenerem” ty znasz języka polskiego?!poza tym curry nie rozegrał 81 spotkań w tym sezonie!!! koszmar i tragedia ten artykuł. w stylu kajzerka