Ostatni tydzień w NBA to pod względem statystycznym powrót gwiazd. Świetne mecze notowali LeBron, Jokić, Harden, Westbrook i Giannis. Kilka ciekawych występów zaliczyli też gracze z drugiego szeregu, jak zwykle nie zabraknie też ciekawostek o tegorocznych debiutantach.


  • LeBron James w ostatnich trzech meczach zdobywał 32, 37 i 43 punkty, a w pierwszym z nich we wtorek zanotował triple-double na poziomie 32 punktów, 11 zbiórek i 11 asyst. Wciąż jest na 9 miejscu na liście najstarszych zdobywców triple-double, aby poprawić pozycję i wyprzedzić Jasona Kidda, musi zaliczyć taki mecz pod koniec stycznia (lub później rzecz jasna). Za to na liście zdobywców 30-punktowych triple-double, osiągnięcie z meczu przeciwko Houston jest „najstarszym”. LeBron poprawił swój wynik sprzed 2 tygodni, a na 9 takich meczów na szczycie listy, aż 7 należy do LeBrona. Pozostałe dwa to Kobe Bryant (36 lat i 3 miesiące) i Larry Bird (35 lat i 3 miesiące). Po wtorkowym meczu LBJ osiągnął też 36 tysięcy punktów w karierze i jest najmłodszym zdobywcą każdego „okrągłego” kamienia milowego, który przeskoczył – od 1000 punktów, przez 2, 3, 4, aż do 36 tysięcy punktów.
  • W sylwestrowym meczu przeciwko Portland LBJ rzucił 43 punkty i dołożył 14 zbiórek. Był to jeden z 10 najlepszych punktowo występów 37-latków (lub starszych) w historii. Rekord to Kobe w 2016 (60 punktów, w wieku 37 lat i 8 miesięcy), a 43 punkty w takim wieku oprócz LBJ osiągali też Jamal Crawford, Kareem AbdulJabbar dwukrotnie i Michael Jordan pięciokrotnie. Double-double z co najmniej 40 punktami osiągało dotąd tylko 3 graczy w takim wieku, w sumie w czterech meczach: Kareem AbdulJabbar w 1986 (46-11), Karl Malone w 2000 (41-13) i MJ 2001 oraz 2003 (45-10-7-3 i 43-10-3-4). W historii tylko James i Jordan zagrali mecze po 35 urodzinach, w których mieli co najmniej 40 punktów i nie zaliczyli ani jednej straty.
  • LeBron gra swój 19. sezon na parkietach NBA, podobnie jak Carmelo Anthony i Udonis Haslem (on tylko kilkadziesiąt minut). Do tego sezonu, tylko pięciu graczy w 19 sezonie w NBA przekraczało średnio 10 punktów na mecz: John Stockton (10.8), Karl Malone (13.2), Dirk Nowitzki (14.2), Kareem AbdulJabbar (14.6) oraz Kobe Bryant (22.3 punktu na mecz, ale w sezonie 2014-15 zagrał jedynie 35 spotkań). Do tego grona dołączy Anthony (aktualnie 13.4 punktu na mecz), a całą stawkę deklasuje LeBron, którego aktualna średnia to 28.6 punktu na mecz. Do LeBrona należy też rekord punktowej średniej w 18 sezonie gry (25.0), a najbardziej doświadczony gracz ze średnią wyższą niż aktualna Jamesa to Kevin Durant z obecnych rozgrywek, grający 14 sezon w NBA i notujący 29.8 punktu na mecz.
  • James Harden wrócił w świątecznym meczu po krótkiej, czteromeczowej pauzie. Od przerwy zagrał 4 mecze, każdy z co najmniej 33 punktami, 8 zbiórkami (ale trzykrotnie powyżej 10) i 10 asystami. W poniedziałek przeciwko Clippers Harden uzbierał 39 punktów, 8 zbiórek i 15 asyst co jest 25 występem w historii z takimi wartościami. W czwartek przeciwko Filadelfii i w sobotę przeciwko Clippers Harden zaliczył 64 i 65 triple-double w karierze (znów ma więcej od Nikoli Jokicia) – przy czym warto zauważyć, że ponad połowa z nich to mecze z 30 lub więcej punktami.
  • Podsumowując ostatnie 4 występy Hardena – aktualnie jest w trakcie serii meczów z co najmniej 33 punktami, 8 zbiórkami i 10 asystami, a cztery takie występy z rzędu to wyrównanie rekordu NBA Oscara Robertsona, który miał takie serie dwukrotnie (w roku 1961 i 1964). W czterech ostatnich meczach Harden rzucił 142 punkty, miał też 44 zbiórki i 48 asyst (czyli średnie na poziomie 35.5 punktu, 11 zbiórek i 12 asyst) i jest trzecim zawodnikiem w historii osiągającym takie statystyki na przestrzeni jakichkolwiek czterech meczów. Poprzednich dwóch zawodników to Russell Westbrook z marca 2017 i Oscar Robertson – dziewięciokrotnie w latach 1960-1965.
  • Russell Westbrook w ostatnim tygodniu miał triple-double w każdym z trzech meczów, a jego seria trwa już cztery spotkania. Jest to wyrównanie rekordu Los Angeles Lakers, bo 4 mecze triple-double z rzędu miał Magic Johnson. W całej historii NBA czteromeczowych serii występów na poziomie triple-double było 17, z czego do Westbrooka należy aż 13 z nich. Pozostała czwórka to wspomniany Magic, a także Michael Jordan, Elfrid Payton i James Harden.
  • Nie zwalnia Nikola Jokić, który najbardziej imponującą linijkę statystyczną zaliczył w wygranym meczu przeciwko Golden State, kiedy uzbierał 22 punkty, 18 zbiórek, 5 asyst i 4 przechwyty. Po tym meczu jego średnia z ostatnich trzech występów (od 23 do 28 grudnia) wynosiła prawie 26 punktów na mecz, ponad 20 zbiórek, 6 asyst i blisko 3 przechwyty. Jokić został pierwszym zawodnikiem w historii (odkąd notuje się przechwyty, a więc od 50 lat), który ma takie średnie na przestrzeni jakichkolwiek trzech meczów w karierze. Jeśli pominęlibyśmy przechwyty, trzymeczowych serii w których zawodnik notuje śr. 25.7 punktu, 20.3 zbiórki i 6 asyst było 95 w historii, z czego 82 miał Wilt Chamberlain. Pozostali to Elgin Baylor, Kareem AbdulJabbar, DeMarcus Cousins (6 lat temu) i Nikola Jokić.
  • Po grudniowej przerwie w grze, w świetnym stylu wrócił też Giannis Antetokounmpo – średnio 33 punkty, ponad 11 zbiórek i 6 asyst w ostatnich czterech występach. W sobotę przeciwko Pelicans zaliczył 35 punktów, 16 zbiórek i 10 asyst i było to jego 27 triple-double w karierze. Mecz z trzema podwójnymi zdobyczami na poziomie co najmniej 35 punktów, 15 zbiórek i 10 asyst zagrał pierwszy raz w karierze i został 19 graczem w historii z takim występem, chociaż tych występów było sporo więcej. Najwięcej linijek na poziomie co najmniej 35-15-10 mieli Oscar Robertson (13) i Wilt Chamberlain (12). Więcej niż jeden taki mecz zaliczyli jeszcze Kareem AbdulJabbar, Elgin Baylor, Russell Westbrook (po 4) i James Harden (2), a reszta zawodników co najwyżej po jednym. W XXI wieku obok wymienionych Westbrooka, Hardena i Giannisa byli to jeszcze Luka Doncić, Domantas Sabonis, DeMarcus Cousins, David Lee i Vince Carter.
  • Warto zwrócić uwagę także na rzuty wolne Giannisa. W sezonie jego średnia minut nie jest jakaś wyjątkowo duża (ok. 32), a Grek oddaje ponad 10 rzutów wolnych w meczu, co przekłada się na ponad 15 oddawanych rzutów wolnych na 100 posiadań. Na teraz byłoby to 9 miejsce w historii pod tym względem. Najwięcej rzutów wolnych w przeliczeniu na posiadania oddawał Shaq w 2001 (17.4 na 100 posiadań) i Joel Embiid 2021 (16.7).
  • Ja Morant w środę przeciwko Lakers zagrał najlepszy mecz sezonu – 41 punktów i 10 zbiórek. W obecnych rozgrywkach rzuca średnio prawie 25 punktów na mecz. Jeśli nie będzie opuszczał meczów (na razie jest niekwalifikowany do statystyk przez pauzy), to ma szanse być najlepszym strzelcem w pojedynczym sezonie w Grizzlies. Rekordy organizacji to Shareef AbdurRahim w 1999 w Vancouver (23.0 punktu na mecz) i Mike Conley w 2019 w Memphis (21.1 punktu).
  • Wracając do występu Moranta przeciwko Lakers – było to dopiero czwarte w historii organizacji double-double z co najmniej 40 rzuconymi punktami. Dwa z nich ma Morant (jeszcze 40-3-10 z października), dwa pozostałe to Pau Gasol w 2008 (43-11) i Bryant Reeves w 1998 (41-12). Oba czterdziestopunktowe mecze Moranta w tym sezonie miały miejsce przeciwko Lakers i został on drugim graczem, który rzucił 40 punktów LeBronowi dwukrotnie w jednym sezonie regularnym. Pierwszym był Carmelo Anthony w sezonie 2011-12. W sumie był to trzeci mecz Moranta z 40 punktami w karierze, czym wyszedł na pozycję lidera w liczbie takich meczów dla organizacji – Pau Gasol i Mike Miller mieli po dwa takie.
  • W minionym tygodniu Rob Williams zaliczył pierwsze triple-double w karierze i dopiero 12. w historii NBA, w którym zawodnik nie pudłuje z gry. W meczu przeciwko Phoenix miał 10 punktów, 11 zbiórek, 10 asyst, 2 przechwyty, 5 bloków i 5/5 z gry. Siedem z 12 historycznych występów z triple-double bez pudła miało miejsce w ostatnich kilku sezonach: TJ McConnell, Evan Turner, Nikola Jokić, Russell Westbrook i dwukrotnie Draymond Green. Rekord rzutów bez pomyłki w meczu z triple-double to 18/18 Wilta Chamberlaina z 1967. Cała linijka na poziomie  co najmniej 10-11-10-2-5 (wszystkie te wartości osiągnięte w jednym meczu) jest piątą w historii: DeMarcus Cousins w 2015, Josh Smith w 2008, Lionel Simmons w 1991 i Kareem AbdulJabbar w 1976 przekraczali te pięć wartości.
  • Aby być kwalifikowanym do oficjalnych rankingów statystycznych NBA, trzeba spełnić minimalne wymagania, różne dla różnych statystyk. W przypadku procentowej skuteczności z gry, najskuteczniejszym graczem NBA może zostać zawodnik, który trafi co najmniej 300 rzutów w sezonie (a w trakcie sezonu jego liczba celnych rzutów jest proporcjonalna do tej wartości, biorąc pod uwagę etap sezonu). Williams w tym sezonie trafił 125 rzutów i póki co nie jest kwalifikowany do klasyfikacji najskuteczniejszych, a szkoda, bo aktualnie ma 74.4% z gry, co byłoby rekordem w historii NBA w pojedynczym sezonie – Mitchell Robinson dwa sezony temu miał 74.2% i jest to rekord wszech czasów. W całej karierze Williams trafił 411/565 z gry, co daje niebywałe 72.7%.
  • DeMar DeRozan dosłownie w pojedynkę wygrał dla Chicago Bulls dwa mecze – z Indianą i z Waszyngtonem. W obu trafiał rzuty na zwycięstwo w ostatniej akcji meczu, równo z zegarem. Jest drugim graczem w historii NBA trafiającym buzzer beatera w dwóch meczach z rzędu (po Larrym Birdzie) i pierwszym, który dokonał tego dzień po dniu. O tym że gracz Bulls jest w tym sezonie „królem czwartych kwart”, pisałem przy okazji zeszłotygodniowego podsumowania.
  • Hamidou Diallo zagrał życiowy mecz w sobotę przeciwko Spurs. Co prawda nie pobił punktowego rekordu kariery (zabrakło 1 punktu), ale do 34 punktów dołożył 14 zbiórek, 4 asysty, 5 przechwytów i 2 bloki. Statystyczna linijka złożona z 5 kolumn na poziomie 34-14-4-5-2 pada po raz dziewiąty po roku 1973, od kiedy bloki i przechwyty są oficjalnymi statystykami. W ostatnich 20 latach był tylko jeden zawodnik z takimi osiągnięciami – Anthony Davis w 2016 miał 50-15-5-5-4. Poprzednicy to: Karl Malove w 2002 i 1992, Vince Carter w 2001, David Robinson w 1991, Hakeem Olajuwon w 1990 i 1987 i Larry Bird 1981.
  • Jaylen Brown i jego 13/36 z gry oraz zero asyst przeciwko Clippers w środę to pierwszy od 23 lat przypadek by zawodnik oddał tyle rzutów i nie zanotował ani jednej asysty. Poprzednim był Antoine Walker w 1998, a jeszcze poprzedni to Mike Mitchell w 1980 i 1981. W całej historii NBA było 38 takich meczów, ale w ostatnich 50 latach jedynie 7. Rekord to Joe Fulks z 1949 – 27/56 z gry i zero asyst.
  • Kilka tygodni temu pisałem o Chaundee Brownie, który jako 17 gracz w historii rozpoczął karierę w NBA od meczu z 0/6 lub gorzej z gry. W tym tygodniu dołączył do niego Jordan Schakel, który w zeszłą niedzielę zadebiutował w Wizards. To 6 taki przypadek w XXI wieku, a rekordzistą pod względem najgorszego debiutu niezmiennie jest Ron Davis, który w 1976 rozpoczął karierę od 0/8.
  • Przedziwnej rzeczy dokonał Josh Giddey w niedzielnym meczu przeciwko Pelicans. Uzbierał on wtedy 10 zbiórek i 10 asyst, a przy tym nie zdobył punktu (miał 0/8 z gry). Został tym samym drugim graczem w historii (i pierwszym debiutantem) który miał w meczu dwucyfrowe wartości zbiórek i asyst, ale bez punktów. To samo tyczy się każdej innej kombinacji double-double z zerem w kolumnie punktów. Pierwszy był Norm Van Lier w 1971, ale miał „tylko ” 0/5 z gry, za to uzbierał jeszcze bardziej imponującą linijkę (0-11-13). Przy okazji – na liście najmłodszych graczy z występem z co najmniej 10 asystami Giddey pojawia się 4 razy (na 3, 5, 6 i 7 miejscu), pozostałe 6 miejsc w top 10 (w tym pierwsze i drugie) ma LeBron James.

Na kolejne statystyczne ciekawostki z parkietów NBA zapraszam już za tydzień.

Więcej moich artykułów na PROBASKET znajdziesz tutaj.





4 KOMENTARZE

  1. Jakie są wymaganie co do bycia klasyfikowanym w średniej punktów na mecz w trakcie sezonu? i innych klasyfikacjach?
    p.s. co do Joe Fulksa w 1949 roku i meczu bez asyst, to wtedy liderzy statystyk nie osiągali nawet średniej 6 asyst na mecz. Myślę, że wtedy inaczej zaliczano asysty niż teraz, np. jak po podaniu gracz zrobił kozioł i oddał celny rzut, to to już był rzut bez asysty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj