13 wymian dostaliśmy od NBA w ciągu ostatniego tygodnia okienka pozwalającego na wymianę zawodników. Kto najbardziej zyskał, kto najbardziej stracił, a kto się najbardziej wygłupił? Oto podsumowanie tych gorących dni transferowych.

Zwycięzca: Atlanta Hawks

Przyszli: Clint Capela, Dewayne Dedmon, Derrick Walton Jr., Skal Labissiere

Odeszli: Evan Turner, Jabari Parker, Alex Len, pick w 2 rundzie 2022 (zastrzeżony w top 55), pick w 2 rundzie 2024 (zastrzeżony w top 55)

Atlanta Hawks są drużyną z drugim najgorszym bilansem w całej NBA. Ale mocno pracują nad tym, żeby do końca roku pójść w górę, a w kolejnym już walczyć o play-offy. Po pierwsze udało im się wyciągnąć za stosunkowo mało Clinta Capelę, zawodnika, który zapewni im to, czego im brakowało. Trae Young był zmuszony grać z Alexem Lenem lub Damianem Jonesem jako stawiającym zasłony, a teraz dostanie jednego z najlepszych w lidze w tym zakresie. Ucieszy się też John Collins, który już spokojnie będzie mógł się przekwalifikować na silnego skrzydłowego, mając pod koszem Szwajcara.

Przy drugiej wymianie zapewnili sobie solidnego zmiennika, którego w dodatku dobrze znają. Dewayne Dedmon będzie dobrym zmiennikiem i raczej kimś, kto teraz skorzysta na kontuzji i nieobecności Capeli, wykręci niezłe statystyki i zapewne będzie jednym z graczy oddawanych w najbliższe lato. Wszystko przez kontrakt 30 milionów dolarów za 3 sezony, który jak na zmiennika na tej pozycji jest zbyt duży. Gdyby jednak nie udało się go oddać, to pocieszać może fakt, że umowa na sezon 2021/22 nie jest w pełni gwarantowana.

Skompromitowani: Detroit Pistons

Przyszli: Brandon Knight, John Henson, gorszy z picków Warriors i Cavs w drugiej rundzie 2023 roku

Odeszli: Andre Drummond, Tim Frazier

Czy można zrobić to gorzej niż Pistons? Nie jestem w stanie zrozumieć jaki był zamiar w oddaniu Andre Drummonda za darmo teraz. Za darmo, bo John Henson to zawodnik, w którego nie powinno się inwestować, z resztą jego kontrakt za chwilę się kończy. Podobnie Brandon Knight, który już kiedyś był w Detroit Pistons i w NBA trzyma go jedynie beznadziejny kontrakt podpisany cztery i pól roku temu z Phoenix Suns.

Podczas ubiegłorocznego offseason do łask wróciła instytucja sign-and-trade, w której dotychczasowy klub zawodnika podpisuje z nim umowę, po czym go wymienia, otrzymując w zamian coś. W ten sposób Philadelphia 76ers za Jimmy’ego Butlera otrzymali Josha Richardsona, Golden State Warriors D’Angelo Russella za Kevina Duranta, a Charlotte Hornets Terry’ego Roziera za Kembę Walkera.

Dlaczego Pistons nie mogli zrobić podobnej rzeczy? Drummond dostałby dużo większe pieniądze niż wchodząc na rynek wolnych agentów, a i tak mógłby trafić tam gdzie by chciał. A i Pistons dostaliby coś więcej niż puste worki na śmieci, które mogą wyrzucić w czerwcu tego roku. BEZ SENSU.

Zwycięzca: Minnesota Timberwolves

Przyszli: D’Angelo Russell, Jacob Evans, Omari Spellman, James Johnson, Malik Beasley, Juan Hernangomez, Evan Turner, Jarred Vanderbilt

Odeszli: Andrew Wiggins, Robert Covington, Jordan Bell, Keita Bates-Diop, Shabazz Napier, Noah Vonleh, Gorgui Dieng, pick w pierwszej rundzie 2021 (strzeżony w top 3), pick w drugiej rundzie 2021

Minnesota Timberwolves przewrócili skład do góry nogami. Odeszło aż 7 zawodników, a przyszło 8. Skład wydaje się teraz bardziej perspektywiczny, szczególnie w osobach Russella, Malika Beasleya czy Juancho Hernangomeza. To gracze, którzy od razu wchodzą do rotacji i zapewniają dobre minuty. James Johnson powinien też być produktywny jeśli dostanie minuty. Do zadań sztabu trenerskiego odpowiedzialnego za rozwój zawodników będzie należało oszlifowanie Jacoba Evansa, Omariego Spellmana i Jarreda Vanderbilta. Jeśli chociaż z jednego z nich uda się zrobić zawodnika na lata w NBA, to będzie sukces.

Ale najważniejszym elementem wygranej Wolves jest oddanie Andrew Wigginsa i poprawienie nastroju Karla-Anthony’ego Townsa. Wiggins już miał dość bycia w Minneapolis, jak i klub miał już chyba dość tracenia nadziei na moment, w którym się przełamie. A że udało się przekonać Warriors do przejęcia jego kontraktu, przy jednoczesnym sprowadzeniu kumpla Townsowi, to tylko można przybić piątkę. Karl przywitał osobiście D’Angelo na lotnisku, dając mu koszulkę Wolves w prezencie.

Przegrany: New York Knicks

Przyszli: Mo Harkless, prawa do Issufa Sanona, pick Clippers w 1 rundzie 2020, pick Pistons w 2 rundzie 2021, prawo do zamiany picków w 1 rundzie 2021 z Clippers (zastrzeżone w top 4)

Odszedł: Marcus Morris

To już zaczyna być stałym punktem podsumowań wszystkich okienek transferowych, zarówno tych zimowych, jak i letnich. Jeśli przed zamknięciem okienka wymienia się cały sztab ludzi odpowiedzialnych za transfery, to nie może być dobrze. A Knicks zajęli się tym w ostatnich dniach. Potem James Dolan, któremu kibice na meczach podpowiadają sprzedanie klubu, powiedział że nie zamierza go sprzedawać.

Po czym w trakcie trade deadline nie udało się oddać żadnego z tych kontraktów podpisanych latem, a które miały być idealne do wymiany. Odszedł tylko zawodnik z największą wartością, czyli Marcus Morris, którego oddano do Clippers za Mo Harklessa i picki w drafcie.

Wygrani: Miami Heat

Przyszli: Andre Iguodala, Jae Crowder, Solomon Hill

Odeszli: Justise Winslow, Dion Waiters, James Johnson

Pat Riley to strateg jakich mało. Zazwyczaj działa po cichu, a potem wyciąga w najodpowiedniejszym momencie najsilniejszą kartę i można tylko przyklasnąć. Tak jest i tym razem. Udało mu się pozyskać trzech zawodników, którzy wzmocnią obronę drużyny, będą świetni w szatni, a oddał kontuzjowanego Winslowa, którego na pewno będzie trochę szkoda. A przy okazji Diona Waitersa i Jamesa Johnsona, czyli graczy mających problemy z regułami, jakie panują nie tylko w Miami, ale i w całej lidze.

Dodatkowo tercet Iguodala, Crowder i Hill wspomoże młodych Robinsona, Dunna i Herro w ważnych momentach play-off, co będzie nieocenionym wkładem w dalszy rozwój tych zawodników.

Przegrani: Sacramento Kings

Przyszli: Kent Bazemore, Anthony Tolliver, Jabari Parker, Alex Len, wybory w drugich rundach Blazers w 2024 i 2025 roku

Odeszli: Trevor Ariza, Caleb Swanigan, Wenyen Gabriel, Dewayne Dedmon, pick Rockets w drugiej rundzie draftu 2020, pick Heat w drugiej rundzie draftu 2021

Kings bardzo szybko przyznali się do porażki jakim okazał się offseason 2019. W ciągu kilku tygodni oddali dwóch ważnych wolnych agentów z poprzedniego lata, czyli Dewayne’a Dedmona i Trevora Arizę.

W zamian otrzymali kończące się kontrakty Jabariego Parkera, Alexa Lena, Kenta Bazemore’a i Anthony’ego Tollivera. Powiedzmy, że to jest mały sukces. Że nie muszą już myśleć długofalowo, tylko znów w lato mają trochę miejsca w salary cap. Prawdopodobnie te pieniądze zostaną zjedzone przez nowy kontrakt Bogdana Bogdanovicia, ale o dalsze wzmocnienia będzie trudno, bo w zycie wchodzi drugi kontrakt Buddy’ego Hielda, a przymierzać się trzeba będzie do przedłużenia kontraktu z De’Aaronem Foxem. A przy braku sukcesów, płacenie podatków nie będzie mile widziane.

Wygrany: Andrew Wiggins

Jedyny zawodnik wymieniony w tym gronie jako osobny punkt. Wiggins odszedł wreszcie ze skazanych na przegrywanie Wolves i ma szansę odnowić swoją karierę w Golden State. Teraz dostanie cały miesiąc na bycie bronią numer 1 w ich ataku i Steve’a Kerra nad sobą, uczącego go jak być agresywnym przez cały mecz zawodnikiem. Potem dołączą do niego Klay Thompson i Stephen Curry i spróbują stworzyć kolejne wielkie trio w Warriors.

Często jest tak, że zmiana otoczenia pozytywnie wpływa na zawodnika. Tu nie tylko będzie chodziło o klub, kolegów z drużyny, ale też o tak małe rzeczy jak pogoda. W końcu zamienia się zimne Minneapolis na dość słoneczne San Francisco. Jest to duża szansa dla Wigginsa. Oby tego nie zepsuł.

Przegrani i wygrani jednocześnie: Memphis Grizzlies

Przyszli: Justise Winslow, Dion Waiters, Gorgui Dieng, Jordan Bell, wybór Mavericks, Heat lub Rockets w drugiej rundzie 2023 roku (zastrzeżony w top 32)

Odeszli: Andre Iguodala, Jae Crowder, Solomon Hill, Bruno Caboclo

Gdy pojawiła się wiadomość, że Andre Iguodala opuszcza Memphis, a w jego miejsce przychodzi Justise Winslow była to w 100% wygrana wymiana przez Grizzlies. Gdy zaczęły się pojawiać dostawki do tej wymiany, przestało być tak dobrze. Ściągnięcie Winslowa, dorzucenie do tego Gorgui Dienga to bardzo solidne ruchy, a w przypadku Winslowa być może bardzo dobre, o ile wyjdzie z problemów zdrowotnych. Z drugiej strony jednak wzięli na siebie Diona Waitersa, czyli zawodnika z problemami. Jednocześnie jednak widzimy jak metodycznie, krok po kroku odbudowują Josha Jacksona, więc pewne doświadczenie w tej materii mają. Jest to ruch zatem obarczony sporym ryzykiem.

Na minus zdecydowanie odejście Jae Crowdera, zawodnika, którego bardzo szybko im zabraknie. Crowder jest graczem, który nie jest nigdy wyróżnianym zawodnikiem, nie pojawia się w highlightach, ani w relacjach z meczów. Ale sprawia, że drużyna gra lepiej i funkcjonuje lepiej. I jego na pewno zabraknie Grizzlies w najbliższym czasie. Oby nie zabrakło im takiego spoiwa do końca sezonu w walce o wejście do play-off.

Wygrani: LA Clippers

Przyszli: Marcus Morris, pick Hawks w drugiej rundzie 2022 (zastrzeżony w top 55)

Odeszli: Mo Harkless, pick w 1 rundzie 2020, pick Pistons w drugiej rundzie 2021, Jerome Robinson, Derrick Walton Jr.

Tylko dwa małe ruchy transferowe, ale jak idealnie wpisujące się w uzupełnienie składu Clippers. Przy Kawhi Leonardzie i Paulu George’u potrzebni są strzelcy. Tacy, którzy nie potrzebują piłki trzymać długo w rękach. Tacy jak Marcus Morris. Clippers zatem zrobili dla niego miejsce, oddając Derricka Waltona i Mo Harklessa, przy okazji musieli oddać swój pick w najbliższym drafcie, ale była to cena poświęcenia, żeby wzmocnić skład na tu i teraz.

Morris to jeden z najlepszych strzelców zza łuku w tym sezonie. Sam wybrał Knicks przed Spurs, nie obrażał się, grał na maksa w każdym spotkaniu i dostał za to nagrodę. A Clippers mieli jeszcze przez chwilę w składzie Isaiaha Thomasa, ale go zwolnili, bo chcą ponoć jeszcze powalczyć o Darrena Collisona.