Asseco Gdynia to drużyna z PLK, która zaskakuje w tym sezonie, ale nie tylko w pozytywny sposób. Początkowe opinie o zespole, który jako jedyny w całości zbudowany jest z Polaków nie były przychylne, później gdynianie pozytywnie zadziwili całą koszykarską Polskę wygrywając kilka spotkań, a starcia z czołówką przegrywając o włos. Po tym wszystkim nadeszły ciężkie czasy i seria 6 porażek. W spotkaniu przeciwko Siarce Tarnobrzeg to gdyński klub był faworytem, jednak zwycięstwo nie było oczywiste do samego końca. Finalnie Asseco triumfowało nad Siarką przerywając serię porażek. 


Po meczach z czołówką PLK spotkanie z Siarką Tarnobrzeg miało być dla gdynian złapaniem oddechu i łatwym zwycięstwem. Tak się jednak nie stało. Niemal przez cały mecz oba zespoły grały jak równy z równym, a końcowy rezultat ustaliły dopiero ostatnie sekundy.

Początek spotkania zdecydowanie zaskoczył wszystkich, a pierwsza piątka trenera Przemysława Frasunkiewicza była trochę inna niż zwykle – zamiast lidera Asseco Przemysława Żołnierewicza, na boisku pojawił się Bartosz Jankowski. Ryzykowna zmiana przyniosła efekt, bo już chwilę po rozpoczęciu Jankowski trafił rzut z dystansu dając prowadzenie swojej drużynie. Wszystko szło po myśli gospodarzy, dokąd Siarka za sprawą Krzysztofa Jakóbczyka nie wyrwała się z marazmu. Jakóbczyk trafił 7 punktów, po czym dał pierwsze prowadzenie swojemu zespołowi – 14:11. To bardzo zmotywowało zespół z pomorza, który na drugą kwartę wychodził prowadząc 23:21.

Kolejna odsłona wcale nie okazała się łaskawsza dla Asseco, które grało bardzo wolno i ospale. Dzięki temu 18 minuta przyniosła najwyższe prowadzenie gościom – 41:32. Za sprawą rzutów wolnych Marcela Ponitki i Przemysława Żołnierewicza, a także celnemu rzutowi Krzysztofa Szubragi Asseco odrobiło straty i na przerwę schodziło tracąc tylko 3 punkty.

Pauza dała nową energię podopiecznym Frasunkiewicza, którzy po przerwie postanowili dać popis rzutów za trzy, zapoczątkował to Filip Matczak, a w jego ślady poszli Żołnierewicz i Szczotka. Dzięki doskonałej skuteczności rzutów z dystansu Asseco znów odzyskało prowadzenie. Jednak nie było ono zbyt wysokie ponieważ gdyńska drużyna nadal miała duży problem z defensywą.

Czwarta kwarta przyniosła najwięcej emocji, ponieważ do końca nie było jasne kto wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko. Siarka grała sześcioma zawodnikami, jednak i to nie ułatwiało zadania drużynie z pomorza. Zaledwie 2 minuty przed końcem goście prowadzili 14:0 w ten sposób doprowadzając do remisu 76:76. Wtedy 2 punkty zanotował Szubarga, a kolejne 2 punkty z rzutów wolnych dołożył Mikołaj Witliński i dzięki temu to Asseco może cieszyć się ze zwycięstwa 82-78.

Asseco Gdynia – Siarka Tarnobrzeg 82:78 (23:21, 15:20, 26:17, 18:20)

 

Asseco Gdynia: Żołnierewicz 19, Szubarga, Szczotka 13, Ponitka 12, Witliński 7, Matczak 8, Jankowski 3, Szymański 2, Put.

Siarka Tarnobrzeg: Welsh 21, Jakóbczyk 16, Wojdyła 15, Knowles 14, Małecki 8, Grzeliński 4.

 




ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here