Chorwacki podkoszowy, Drago Pasalić,  ma za sobą już dwa mecze w koszulce MKS-u Dąbrowy Górniczej, ale jego zespół notuje serię trzech porażek z rzędu. Jakie są na ten moment cele zespołu?


Zespół z Dąbrowy Górniczej bardzo dobrze wyglądał w starciu z Polskim Cukrem Toruń, wydawało się, że dąbrowianie są w stanie sprawić niespodziankę, ale czwarta kwarta zweryfikowała ich plany: Polski Cukier to silna drużyna, najskuteczniejszy zespół w lidze w rzutach za trzy punkty. Wiedzieliśmy o tym. Powiedziałbym, że walczyliśmy, ale to nie wystarczyło. W kluczowych fragmentach rywale byli bardziej skoncentrowani i za każdy błąd karcili nas trafieniem trzypunktowym. Kilka razy wracaliśmy do gry i dobrze się prezentowaliśmy. Ale nie byliśmy w stanie wygrać, bazując na tych paru lepszych momentach, powinniśmy grać w ten sposób przez cały mecz – powiedział o niedzielnym meczu Drago Pasalić.

Chorwat w miarę dobrze wkomponował się do nowego zespołu, w obu meczach wystąpił w pierwszej piątce i w znaczny sposób powiększał dorobek punktowy swojego zespołu, nie przekładało to się jednak na zwycięstwa drużyny, zawodnik uważa jednak, że stać go na więcej: – Te dwa pierwsze mecze nie były w moim wykonaniu imponujące i rzeczywiście w obu ponieśliśmy porażki. Wiem, że potrafię i muszę wspierać drużynę w jeszcze większym stopniu, bo oczywiście nie mogę być usatysfakcjonowany, gdy przegrywamy. Jestem jednak optymistą i wierzę, że już od środowego starcia w Sopocie będziemy grali lepiej.

Przed zawodnikami MKS-u okazja do rehabilitacji, czekają ich teraz starcia z teoretycznie najsłabszymi zespołami Tauron Basket Ligi – wyjazdowe starcie z Treflem Sopot i domowy mecz ze Startem Lublin: – Musimy działać krok po kroku. Nie możemy zlekceważyć innych zespołów. Trefl we własnej hali potrafi rozgrywać dobre zawody. Często o ich porażkach decydowały dopiero ostatnie sekundy i na pewno nie będzie nam z nimi łatwo. Ale wiem, że możemy zwyciężyć. Mam też nadzieję, że do końca sezonu będziemy mogli liczyć na wsparcie naszych kibiców. Abyśmy mogli wygrać jeszcze tyle meczów, ile się tylko da. – zakończył chorwacki podkoszowy.

Źródło: mksdabrowa.pl





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj