Reprezentacja Włoch pokonała Polskę 101:82 w meczu kwalifikacyjnym do Mistrzostw Świata rozgrywanym w Bolonii. Biało-Czerwoni w poniedziałek o godz. 21.00 zagrają z Chorwacją w ERGO ARENIE.


W pierwszych akcjach ciężar gry na siebie wziął Mateusz Ponitka – i co ważne był skuteczny. Odpowiadali mu jednak Jeff Brooks oraz Luigi Datome, a rywale na chwilę odskoczyli. Do ataku włączył się po chwili A.J. Slaughter, który doprowadzał do kolejnego remisu. Już w inauguracyjnej kwarcie okazję do debiutu dostał Krzysztof Sulima – podkoszowy dobrze wykorzystywał swoje minuty. Włosi utrzymywali później kilkupunktową przewagę, ale w samej końcówce daleka trójka Kamila Łączyńskiego dawała remis po 10 minutach – 25:25.

Rozgrywający Anwilu poczuł się pewnie – jego drugie trafienie z dystansu na początku drugiej kwarty dawało kadrze pięć punktów prowadzenia. Zawodnicy trenera Meo Sacchettiego krok po kroku odrabiali straty i po trójce Amadeo Della Valle znowu mieli małą przewagę. Biało-Czerwoni też szybko reagowali – i byli skuteczni. Rzut z dystansu Adama Waczyńskiego pozwolił im wyjść na prowadzenie, choć wszystko zmieniało się bardzo szybko. Ostatecznie trafienie Della Valle ustawiło wynik pierwszej połowy na 54:52 dla gospodarzy.

Początek trzeciej kwarty zdecydowanie należał do Włochów, którzy po trafieniu Nicolo Melliego prowadzili nawet ośmioma punktami. Rywale byli świetnie dysponowani w ataku, a nasza drużyna nie była w stanie utrzymać tak wysokiego tempa. Gospodarze znacznie odskakiwali, mimo że bardzo starali się Slaughter i Łączyński. Po 30 minutach rywalizacji było 73:65.

Drużyna trenera Meo Sacchettiego przede wszystkim poprawiła się w defensywie, a Polakom coraz trudniej było rozwinąć skrzydła w ataku. Po kolejnej trójce Della Valle było już 88:76 i było już raczej pewne, że zespół trenera Mike’a Taylora nie odniesie zwycięstwa. Ostatecznie Włosi wygrali w Bolonii 101:82.

źródło: Kosz Kadra

Włochy – Polska 101:82 (25:25, 29:27, 19:13, 28:17)

Włochy: Della Valle 28, Brooks 16, Aradori 16, Datome 14, Melli 9, Cinciarini 8, Sacchetti 5, Abass 3, Biligha 2, L. Vitali 0

Polska: Slaughter 28, Ponitka 13, Waczyński 10, Łączyński 9, Gielo 8, Sulima 6, Hrycaniuk 4, Cel 2, Sokołowski 2, Gruszecki 0

Terminarz kwalifikacji do MŚ w Chinach:

14 września 2018: Włochy – Polska 101:82
17 września 2018, godz. 21:00 (ERGO ARENA, Gdańsk): Polska – Chorwacja, transmisja w sport.tvp.pl i TVP Sport
29 listopada 2018: Holandia – Polska
2 grudnia 2018, godz. 20:15 (ERGO ARENA, Gdańsk): Polska – Włochy
22 lutego 2019: Chorwacja – Polska
25 lutego 2019: Polska – Holandia





1 KOMENTARZ

  1. Dramat. Łysy to jest porażka trenerska. Komentatorzy wciąż narzekają, że w drugiej połowie nie ma kto pociągnąć w ataku, ale największym problemem tej ekipy jest obrona. Włosi rzucali za trzy z czystych pozycji, z dobiegającym gdzieś spod kosza obrońcą. Defensywa wygląda tragicznie i naprawdę nie ma wiele na świecie zespołów, które miałaby problem ją rozbić. Fakt, że od kilku lat nasi zawodnicy nie mają pomysłu na grę w ataku w drugiej połowie, to tylko wina nieudolności łysego motywatora. Ponita gaśnie, Waczyński gaśnie, a Slaughter gra indywidualnie bo inaczej się nie da, bo wszyscy stoją w miejscu i czekają na piłkę na obwodzie, albo do środka by zagrać jeden na jedne tyłem do kosza. Jakich obecnie mamy wysokich wiemy, więc ta druga opcja kończy się zazwyczaj szapą albo pudłem. A granie Hrycaniukiem… No ja rozumiem, że kontuzje, ale to już lepiej zaskoczyć przeciwnika small ball, w końcu Włosi też grali bez klasycznego centra. Hrycaniuk nie ma ani talentu, ani umiejętności, ani też koszykarskiego IQ. Czy naprawdę jesteśmy aż tak beznadziejni, że wzrost i siła wystarczą by grać regularnie w reprezentacji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj