Kilka tygodni temu NBA żyła walką o mistrzostwo, ale także skandalem, jaki wywołały słowa Rachel Nichols. Dziennikarka ESPN zarzuciła swojej stacji faworyzowanie jej koleżanki z pracy. Teraz ESPN podjęło decyzję o tym, że rozstanie się z jedną z najbardziej znanych sportowych reporterek. 


Do sieci wyciekła rozmowa, w której Rachel Nichols w złym tonie wypowiadała się na temat swojej koleżanki z pracy – Marii Taylor. Ta według Nichols miała dostać pracę w bańce NBA jej kosztem. Wielu słowa dziennikarki odczytało jako rasistowskie komentarze. Nichols za swoje słowa przeprosiła, ale najwyraźniej ESPN wychodzi z założenia, że dalsza współpraca nie ma przyszłości.

Dziennikarka i reporterka znana była przede wszystkim z pracy przy najważniejszych meczach NBA jako tzw. “sideline reporter”. To ona przeprowadzała wywiady w trakcie meczów. Była także gospodynią znanego programu “The Jump” – jednego z najlepszych show o koszykówce we wszystkich telewizjach sportowych Stanów Zjednoczonych. W ostatnim czasie “The Jump” przejęła inna reporterka – Malika Andrews

Teraz okazuje się, że ESPN odsunęło Nichols na dobre. Ta ma jeszcze ważny roczny kontrakt ze stacją, ale najprawdopodobniej wkrótce strony porozumieją się w sprawie jego zerwania. Dziennikarka odniosła się do sprawy na swoim twitterze, dziękując wszystkim zaangażowanym w “The Jump”. Zapowiedziała także nowe projekty, choć na ten moment trudno powiedzieć, co ma na myśli. 

Z kolei ESPN zapowiedziało już, że wkrótce kibice NBA dostaną zupełnie nowe show. Nichols na pewno nie będzie jego częścią, ponieważ stacja definitywnie zdecydowała, iż dziennikarka pozostanie wyłączona z wszelkich działań związanych z NBA. Nie wiemy jeszcze co to oznacza, ale biorąc pod uwagę fakt, że NBA była jej specjalizacją – Nichols zapewne wkrótce znajdzie dla siebie nowe miejsce.

W jaki sposób rozmowa Rachel Nichols z rzecznikiem prasowym LeBrona Jamesa Adamem Mendelsohnem została nagrana? Otóż Rachel była w swoim pokoju hotelowym w bańce, czyli w kompleksie Walta Disneya na Florydzie rok temu. W pokoju znajdowała się kamera, która nie została wyłączona i nadawał sygnał (obraz i dźwięk) do centrali ESPN, a Walt Disney Company jest większościowym udziałowcem ESPN.






10 KOMENTARZE

  1. Wypowiedzi, że jedna osoba dostała fuchę kosztem drugiej jest rasistowska?
    Jeśli nie padło coś w stylu „dostała pracę moim kosztem dlatego, że jest czarna”, to cała sytuacja jak najbardziej wali rasizmem, ale ze strony stacji, bo podjęli decyzję nie na podstawie wypowiedzi, a na podstawie koloru skóry dziennikarek.
    A pozwolę sobie zacytować jej wypowiedź, która jest tak bardzo „rasistowska”: „“If you need to give her more things to do because you are feeling pressure about your crappy longtime record on diversity — which, by the way, I know personally from the female side of it — like, go for it,”

    USA, to chory kraj…

  2. Ach, rasizm w USA widziany wszędzie. Rachel zajmowała wysokie stanowisko w stacji i widziała ona, że Maria robi coraz większą karierę i stacja rozważa jej awans kosztem Rachel. Nie podobało jej się to, sprzeciwiała się temu, więc jest rasistką. Aha.

    Chińczycy nas zjedzą, zaśmiewając się do rozpuku.

  3. Rachel na swoje lata już wygląda, normalna sprawa że tak zareagowała. Mogła by powiedzieć że ta zmiana była szowiniztyczna, ale telewizja zmieniła kontekst na rasistowski. Natura, starsze musi w końcu ustąpić młodszej atrakcyjnej. Wybaczcie że takie oczywistości piszę.

    • Oczywistym jest, że bardziej kompetentne zastępuje mniej kompetentne. Reszta, to patologia.

  4. widocznie w tym biznesie nie ma ludzi niezastąpionych:) w USA poprawność polityczna droższa pieniędzy:) poza tym miała za duże dekolty podczas programów:) ale znając życie pani Nichols zaraz przeskoczy gdzieś do innej stacji i nie będzie płaczu:) pełniła roli fajnej cioci i przyjaciółki koszykarzy więc pewnie cytując autora tekstu – Nichols zapewne wkrótce znajdzie dla siebie nowe miejsce:)

    • Oby, bo jak nie lubiłem wywiadów w trakcie meczów, tak Jump był bardzo fajnie prowadzony.

  5. Normalnie tego nie robie ale pierwszy komentarz mnie do tego zmusza. Tak się składa ze słowo diversity jest wszech obecnie używane jako właśnie różnorodność rasowa, użycie go w tym kontekście jest rasistowskie z punktu widzenia każdego człowieka, który wie co ono oznacza. Żeby nie było, nie oceniam umiejętności obu dziennikarek ale chyba zapominacie wszyscy ze w społeczeństwach różnorodnych rasowo, tego typu odwołania, NA WIZJI bądź nagrane tworzą obraz pracodawcy, który takie zachowania promuje- jakkolwiek by nie była dobra, nie można sobie na to pozwolić żeby postrzegano ich w ten właśnie sposób. Btw Walt Disney jako większościowy udziałowiec oberwałby najbardziej

    • Akurat diversity jest stosowane zarówno w kwestii rasy, jak i płci czy „tożsamości płciowej”, co zresztą Nichols podkreśliła w swoim wpisie. To że kojarzysz tylko jeden wydźwięk, to brak w wiedzy i żaden powód do chwały. W jej poście wcale nie chodzi o „diversity”, tylko o sugestię, że wybór nie był podyktowany przez kompetencje, co w złym świetle stawia pracodawcę. Teraz odbili piłeczkę w drugą stronę, co w hiper nadwrażliwym społeczeństwie ucina sprawę.
      A słowo jest rasistowskie tylko dla kogoś, kto jest głęboko skażony polityczną poprawnością, manipulowaną pod aktualne potrzeby polityczne i społeczne. I tylko dlatego, że sytuacja dzieje się w chorym kraju, wcale tego nie usprawiedliwia.

  6. tragedia, jak można zwolnić osobę tak pozytywnie, wręcz przesadnie pozytywnie nastawioną do wszystkich, i tak delikatną w poglądach jak Nichols, i zarzucić rasizm, to jakaś inna rzeczywistość

    terror rasowy w amerykańskich mediach jest okropny, S.A.S wypowiada się o zawodnikach per „brat”/”bracia” – przecież to jest niedopuszczalne, niemoralne i niepoważne

    a skrajnie liberalna Nichols okrzyknięta rasistką

    nawet nie chcę pisać co o tym myślę bo jeszcze mi ktoś zarzuci że też jestem jakimś kibolem

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj