Lato w NBA to czas bardzo wzmożonej pracy dyrektorów sportowych i managerów. Podczas gdy zawodnicy zażywają zasłużonego odpoczynku, ich reprezentanci przejmują sprawy w swoje ręce. To w trakcie wakacyjnej przerwy często dochodzi do zmian barw klubowych, wietrzenia szatni oraz zmian w sztabach szkoleniowych. Nie inaczej było w trakcie tegorocznego offseason.


Końcówka sierpnia to czas, gdy obserwatorzy zaczynają analizować, które kluby dokonały najbardziej trafnych zmian. W programie „Waddle and Silvy” swoją ocenę przedstawił również Charles Barkley. Według legendarnego koszykarza i eksperta ESPN bezapelacyjnymi zwycięzcami tegorocznego offseason są chicagowskie Byki.

„Będę bardzo zaskoczony, jeśli nie wejdą do playoffs… myślę, że można uczciwie stwierdzić, że spośród wszystkich drużyn NBA, Chicago Bulls mają najlepszy offseason”.

Trudno się ze słowami Barkleya nie zgodzić. Bulls swoją aktywnością bardzo zaskoczyli, a dodanie do rotacji takich graczy jak DeMar DeRozan, Lonzo Ball i Alex Caruso wydaje się świetnym posunięciem Chicago. Warto również zauważyć, że już pierwszym dobrym ruchem sztabu było pozyskanie w trakcie sezonu Nikoli Vucevica. Lider drużyny Zach LaVine otrzymał naprawdę solidne wsparcie.

Wielu ekspertów oraz kibiców może mieć jednak inne zdanie niż Charles Barkley. Pojawiają się opinie, że największymi wygranymi są Los Angeles Lakers, którzy pozyskali min. Russella Westbrooka, Carmelo Anthony’ego, Kendricka Nunna, Trevora Ariza oraz po raz kolejny Dwighta Howarda. Warto jednak zwrócić uwagę, że Lakers, aby pozyskać Westbrooka poświęcili naprawdę dużo. W przeciwnym kierunku do DC musieli odejść Kyle Kuzma, Montrezl Harrell i Kentavious Caldwell-Pope.

A kto według Was wykonał najlepsze roszady w składzie tego lata? Knicks, Wizards, a może Heat lub Lakers?

Kto latem wykonał najlepsze ruchy transferowe?

View Results

Loading ... Loading ...






9 KOMENTARZE

  1. Która drużyna zrobiła najlepsze ruchy transferowe to ciężko stwierdzić, natomiast ciężko się nie zgodzić z Barkley. Bulls wyglądają naprawdę solidnie, wejście do play off to chyba zbyt mało, śmiało mogą powalczyć o pozycję 4,5 przed play off.

    • Jednak w USA nie brakuje komentarzy, że nawet nie wejdą do PO – LaVine ma się wozić z piłką, DeRozan z nim dublować i wchodzić sobie w drogę, Ball bez piłki będzie zagubiony, Williams nie atakuje, a Vuc nie broni.
      Tylko chyba ktoś pomija fakt, że oni wiedzą jak się gra i mają za sobą sztab trenerski.

    • oczywiście że mogą nie wejść do PO, Zach to gracz-szklanka, Demarr ma swoje lata no i nad Bulls od lat wisi jakaś klątwa nie pozwalająca osiągać dobre wyniki

    • Gdyby z Zacha była szklanka, to by nie grał w kolejnych sezonach podobnej ilości meczów co np. Giannis. Miał jedną poważną kontuzję przed laty i tyle. DeRozan ma raptem 33 lata, więc jeszcze trochę dobrego grania przed nim, a coś takiego jak klątwa nie wchodzenia do PO nie istnieje.
      Plan się rypnie tylko jeśli Donovan nie poukłada drużyny, albo przyjdzie plaga kontuzji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj