Wielu czołowych koszykarzy NBA ma wyrażać niechęć do udziału w spocie promocyjnym dotyczącym popularyzacji szczepień przeciwko COVID-19. Propozycja ligi nie spotkała się z optymistycznym przyjęciem wśród zawodników – akcja ma promować bezpieczeństwo i skuteczność szczepień.

Obawy zawodników związane z otrzymaniem szczepionki jest tożsame z obawami, jakie przejawia społeczność Afroamerykanów w USA. Gracze nie są pewni, czy chcą przyjąć szczepionkę, czy chcą promować akcję szczepień wśród innych ludzi. Rośnie również sprzeciw związany z organizacją Meczu Gwiazd i przywilejów z jakich korzysta liga. Z ostatnich doniesień wynika, że liga nie zamierza wpychać się w kolejkę szczepień, ale jednocześnie optymistyczny wariant zakłada zaszczepienie zawodników na przełomie marca i kwietnia.

Jest to jednak termin bardzo wstępny i prawdopodobnie nie zostanie utrzymany. Jednak liga uczula zespoły, aby być gotowym na taką ewentualność. Bardziej realnym terminem szczepień dla osób spoza grup priorytetowych wydaje się być połowa maja lub czerwiec – taką konkluzję wysnuł dr Anthony Faci w rozmowie z CNN. Liga cały czas pracuje nad edukacją zawodników, chcąc pokazać im, że szczepienia są jak najbardziej bezpieczne i pożądane. Uzyskanie odporności poprzez zaszczepienie się będzie skutkować poluzowaniem protokołów sanitarnych.

NBA organizuje dla zawodników seminaria z dr Leroy’em Simsem, który stara się pokazać graczom korzyści wynikające ze szczepień. Ponadto swoje dawki otrzymali już Kareem Abdul-Jabbar i Gregg Popovich. To jednak za mało – istnieje przeświadczenie, że topowi koszykarze ligi mogą w większym stopniu wywrzeć pozytywne reakcje wśród obywateli USA o ciemnym kolorze skóry. – COVID dość mocno uderzył w czarną społeczność, ale, trochę przewrotnie, narodził się ogromny sprzeciw do szczepień wśród Afroamerykanów. Jeśli taki trend będzie się utrzymywał, to będzie to dla tej społeczności kolejny cios – nie ma innego wyjścia z pandemii – powiedział komisarz NBA, Adam Silver.

Sims poinformował Silvera, że stworzył 20 prezentacji ukazujących zalety szczepień i zamierza je pokazać wszystkim 30 zespołom. Ma również nadzieję, że jego praca nie pójdzie na marne. – Chciałem skupić się na wszystkich mitach – o tym, że cały proces był przyspieszony, czy o tym, że szczepionki mogą wpłynąć na nasze geny. Starałem się również odpowiedzieć na wszystkie nurtujące ich pytania, wyjaśniłem różne typy szczepionek – powiedział Sims. – Widzę, że do nich to trafia, zadają pytania, cały czas śledzą liczby. Pojawiają się jednak zapytania pokroju „Dlaczego mamy się szczepić skoro nie wiemy, jakie będzie miało to skutki w przyszłości?” dodał Sims.

Jak przyznaje Sims – szczepionkę zaczęto podawać już w marcu zeszłego roku, więc od tego czasu zdążono zbadać reakcję poszczepienne u wielu ludzi. Statystycznie i historycznie rzecz ujmując gdy pojawiały się jakieś problemy ze szczepionką, to występowały one już w kilka miesięcy po otrzymaniu dawki. – Oczekuję od nich bycia liderami, tak się powinno definiować to słowo. Bycie liderem, to troska o grupy mniej uprzywilejowane, troska o system opieki społecznej. Więc gdy jeden z topowych graczów spytał mnie, czy oczekuję od nich bycia rzecznikami, to dokładnie mam to na myśli. Chcemy, żeby byli naszymi partnerami – Sims.

Przez protokoły sanitarne liga musiała przełożyć w tym sezonie 30 spotkań. Zakażenie koronawirusem, nawet jeśli wśród zawodników przechodzi raczej bezobjawowo, to może skutkować konsekwencjami w przyszłości. Ostatnio Jayson Tatum przyznał, że wciąż odczuwa skutki zakażenia. Start play-offów zaplanowany jest na 22 maja, liga obawia się, że sytuacja z protokołami zdrowotnymi może wpłynąć na przebieg decydującej rywalizacji.