Advertisement

Dion Waiters grał z LeBronem Jamesem w Cleveland Cavaliers, gdzie spotkał go po raz pierwszy. Rzekomo lider rotacji był dużym entuzjastą talentu Waitersa. Koniec końców Dion nie potrafił dojrzeć do swojej roli. Teraz dostał kolejną szansę w LA, gdzie znów może grać z LBJ-em.


Mówimy o niezwykle problematycznej postaci. Mało który trener był w stanie do Diona Waitersa dotrzeć. Ten często zachowywał się jak primadonna, która potrzebuje specjalnego traktowania. Wystarczyła jedna decyzja trenera, która się Waitersowi nie spodobała, by ten wywołał w szatni aferę. Mimo jego złej reputacji, Los Angeles Lakers zdecydowali się dać mu szansę. W ten sposób wychowanek Syracuse znów znalazł się w zespole LeBrona Jamesa.

Można odnieść wrażenie, że tym razem Waiters w większym stopniu docenia to, jakim James jest liderem na i poza parkietem. Gdy grali wspólnie dla Cleveland Cavaliers podczas sezonu 2014/2015, Waiters był niezwykle uparty, do czego się otwarcie przyznał. Minęło jednak trochę czasu i gracz jest przekonany, że wyciągnął odpowiednie wnioski. Miał wówczas 22 lat i wiele od niego wymagano. Presja spowodowała, że zaczął się gubić w skomplikowanym świecie NBA.

– Jestem po prostu starszy, więcej przeżyłem – mówi Waiters. – Na tym etapie mojego życia chcę po prostu grać w koszykówkę, zadbać o moją rodzinę i czerpać radość z gry. Nigdy nie wiesz, co się wydarzy, a my tutaj żyjemy jak w bajce. […] Budzę się każdego kolejnego dnia i powtarzam sobie, by powoli i konsekwentnie się rozwijać na i poza parkietem jako gracz, i jako ojciec. Będąc młodym kompletnie tych rzeczy nie rozumiałem. Starałem się wówczas odnaleźć – dodaje.

Teraz Waiters może z korzyścią dla samego siebie czerpać inspirację z tego, jakie wartości stoją za LeBronem Jamesem, którego życie wydaje się być pozbawione wad. – Odnoszę wrażenie, że Bron starał się mi pomóc już wtedy [w Cleveland], ale po prostu byłem zbyt uparty. Teraz jednak rozumiem, mam 28 lat i wiele przeszedłem. W tym momencie pogodziłem się z wszystkim, co się wydarzyło – kończy. Czy to oznacza, że zobaczymy Waitersa w najlepszej odsłonie? Wkrótce się okaże…

NBA: Gwiazdy mogą więcej. Nierówne traktowanie w bańce!


Advertisement

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments