Minionej nocy oglądaliśmy wszystkie 30 drużyn w akcji – dla wszystkich był to ostatni dzień sezonu regularnego. Duża część zespołów nie grała już o nic i pozwoliła odpocząć swoim kluczowym zawodnikom przed playoffami. Nie inaczej było w Nowym Jorku. Trener New York Knick, Mike Brown, dał wolne czterem zawodnikom wyjściowej piątki. Z podstawowych graczy na parkiet wyszedł tylko Mikal Bridges. Wyszedł… Na 23 sekundy!
Mikal Bridges jest absolutnym ewenementem na tle dzisiejszej NBA. To zawodnik, który dzierży najdłuższą aktywną serię kolejnych rozegranych meczów bez przerwy. Będąc w lidze od sezonu 2018/19, nie opuścił w całej karierze żadnego (teoretycznie, o tym później) spotkania, a jego licznik pokazuje 638 gier z rzędu. Trener Brown wpuścił go więc, by utrzymać serię – już w pierwszej akcji Bridges popełnił faul i zszedł na ławkę.
– Staram się. Modlę się o dobre zdrowie i robię wszystko co trzeba, żeby utrzymywać formę – tłumaczy swoje wyjątkowe zdrowie Mikal Bridges.
Seria 638 meczów z rzędu to najdłuższa trwająca obecnie, ale też 8. w całej historii najdłuższa tego typu passa. Tabela wraz z datami pokazuje, jak niedzisiejszy – nawet jeśli trochę sztucznie podtrzymywany – jest wyczyn Bridgesa:
| 1. | A.C. Green | 1192 | 1986-2001 |
| 2. | Randy Smith | 906 | 1972-1983 |
| 3. | Red Kerr | 844 | 1954-1965 |
| 4. | Michael Cage | 736 | 1989-1998 |
| 5. | Dolph Schayes | 706 | 1952-1963 |
| 6. | Bill Laimbeer | 685 | 1980-1989 |
| 7. | Harry Gallatin | 682 | 1948-1958 |
| 8. | Mikal Bridges | 638 | 2018- |
– To naprawdę szalone, ponieważ load management jest dziś poważnym tematem. To coś, co zaprząta myśli wszystkich; nie tylko sztabów medycznych, ale i trenerów, samych graczy, ich agentów, ich rodziny i bliskich. Ludzie są zachęcani do brania wolnego z jakiegokolwiek powodu. Więc taka liczba meczów rozegranych z rzędu naprawdę mówi sama za siebie – mówi z uznaniem trener New York Knicks, Mike Brown.
Mecz, w którym został wpuszczony “na podtrzymanie serii”, nie jest dla Bridgesa niczym nowym. Poprzedni sezon kończył 6-sekundowym występem przeciwko Brooklyn Nets, a sezon 2022/23 4-sekundowym przeciwko Philadelphia 76ers (wówczas jeszcze jako zawodnik Nets).
Mikal Bridges nie opuścił żadnego meczu w swojej karierze w NBA. Bardzo imponujące w czasach load managementu i oszczędzania zdrowia zawodników, powszechnych mikrourazów i całym zalewie meczów bez dużej stawki. Tym bardziej imponujące, biorąc pod uwagę, że Bridges grał jeszcze w czasach pandemicznych, kiedy restrykcyjne procedury bezpieczeństwa mocno dziesiątkowały składy drużyn.
W praktyce jednak jest jeden mecz, który można by potraktować – przy odrobinie złej woli – jako opuszczony. 9 lutego 2023 roku Brooklyn Nets grali przeciwko Chicago Bulls, a Bridges – teoretycznie już jako zawodnik Nets – nie wystąpił w meczu. Nie miał jednak możliwości wystąpienia w nim – świeżo po transferze z Phoenix Suns, czekał na dopełnienie formalności potrzebnych do zarejestrowania go w składzie meczowym.
29-letni Bridges rozegrał kolejny zdrowy, choć indywidualnie nieco mniej udany sezon. Spędzając na parkiecie średnio 33,2 minuty na mecz, notował najgorsze od 4 lat średnie 14,6 punktu, 3,9 zbiórki i 3,8 asysty. jego Knicks z bilansem 53-29 zajęli trzecie miejsce na wschodzie i zagrają w pierwszej rundzie playoffów przeciwko Atlanta Hawks. Pierwszy mecz serii zobaczymy z soboty na niedzielę o północy naszego czasu.










