Dlaczego Michael Porter Jr został wybrany dopiero z 14. numerem w pierwszej rundy draftu 2018 roku? Bowiem większość generalnych menadżerów obawiało się o zdrowie skrzydłowego, a zwłaszcza o jego plecy. Wyniki badań sugerowały, że zdrowie MPJ-a może płatać mu figle. 

Zawodnik faktycznie początkowo miał spore problemy, ale sztab medyczny Denver Nuggets był dobrej myśli. W końcu Michael Porter Jr zadebiutował i z każdym kolejnym miesiącem potwierdzał, że problemy minęły, a on sam będzie się konsekwentnie rozwijał. W zapowiedziach sezonu 2021/22, wiele osób podkreślało, że wobec MPJ-a spodziewa się tzw. breakout-year, czyli znaczącego postępu, który uczyni go jednym z liderów rotacji. 

Porter miał jednak wyjątkowo trudny początek bieżącego sezonu. Nie był w optymalnej formie, zwłaszcza strzeleckiej. W 9 meczach bieżących rozgrywek wychowanek Missouri notował na swoje konto średnio 9,9 punktu i 6,6 zbiórki trafiając 35,9 FG% i 20% za trzy punkty. Liczby znacząco poniżej oczekiwań i poniżej możliwości zawodnika. Niewykluczone, że wpływ na dyspozycję skrzydłowego miał uraz pleców, który ostatnio się pogorszył. 

Trener Michael Malone został spytany o stan zdrowia swojego zawodnika po ostatnim meczu drużyny. – Sprawa się toczy, staramy się zrozumieć, co się tak naprawdę dzieje –mówił w niepokojącym tonie. – Mogę jedynie powiedzieć, że na razie Michael nie wróci do gry. Z dnia na dzień obserwujemy, jak się sytuacja rozwija. Musimy znaleźć najlepszy sposób na to, by wrócił do pełni zdrowia – dodał szkoleniowiec Nuggets. 

Te słowa mogą niepokoić, bo jeśli trener publicznie przyznaje, że sztab medyczny nie do końca jest przekonany, co tak naprawdę jest z Porterem nie tak, to sugeruje to, że problem może być poważny. Czyżby sprawdzały się prognozy snute przez tych, którzy odradzali wybieranie Portera w drafcie? Miejmy nadzieję, że nie, ale fakt, że problemem znów są plecy na pewno daje do myślenia. Trzymamy kciuki za powrót zawodnika do pełni zdrowia.

W środę 17 listopada o godz. 21:00 zapraszamy na kolejny Podcast PROBASKET Live na YouTubeMichał Pacuda i Krzysztof Sendecki znów będą przez dwie godziny rozmawiać o NBA!









ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj