Damian Lillard wrócił wczoraj do gry po 528 dniach przerwy spowodowanej kontuzją lewego ścięgna Achillesa. 36-latek po żmudnej i długiej rehabilitacji ponownie pojawił się na parkiecie w koszulce Portland Trail Blazers, zdradził również swoje plany dotyczące kolejnych miesięcy.
W swoim pierwszym spotkaniu po powrocie Damian Lillard spędził na parkiecie 19 minut i zdobył 15 punktów, trafiając jednocześnie trzy trójki. Jego Portland Trail Blazers pokonali Golden State Warriors 123:118. Dla Dame’a był to pierwszy mecz w koszulce zespołu ze Stanu Oregon od blisko 1300 dni, po tym jak jesienią 2023 roku trafił do Milwaukee Bucks.
Lillard wyglądał na parkiecie świeżo i sprawiał wrażenie jakby po tak poważnej kontuzji nie było już żadnego śladu. Dodatkowo pokazał kilka odważnych rzutów zza łuku i można powiedzieć, że „wciąż to ma”. W Portland liczą, że 36-latek będzie jednym z liderów zespołu, który zamierza ponownie walczyć o udział w fazie play-off.
Jednocześnie warto dodać, że obecnie rola Lillarda w zespole może być nieco inna niż przed kilkoma laty. Wtedy był zawodnikiem, przez którego przechodziła niemalże każda ofensywna akcja, teraz w drużynie są inni kreatorzy gry, którzy lubią grać z piłką w rękach. Lillard może być pożyteczny bez piłki, bo jego ogromne umiejętności rzutowe nie podlegają dyskusji. Dodatkowo po tak poważnym urazie możliwość brania na siebie mniejszej liczby akcji w rozegraniu jest również ważna, ponieważ pozwala zawodnikowi lepiej dysponować siłami w czasie meczu.
Lillard przedstawił jednocześnie jeden ze swoich celi na kolejne miesiące. Dame zamierza po raz kolejny wziąć udział w konkursie rzutów za trzy punkty podczas Weekendu Gwiazd. W zeszłym sezonie, mimo rehabilitacji zerwanego Achillesa wziął udział w konkursie rzutowym i po raz trzeci w karierze okazał się w nim najlepszy. Dzięki temu wyrównał osiągnięcie Larry’ego Birda i Craiga Hodgesa, którzy także wygrywali te zmagania trzykrotnie i za kilka miesięcy będzie miał szansę zostać pierwszym, który wygra je cztery razy.
Trail Blazers przed startem sezonu regularnego zagrają jeszcze trzy spotkania. Najpierw zmierzą się z brytyjskim klubem London Lions, a następnie ich przeciwnikami będą Sacramento Kings i ponownie Golden State Warriors.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Sprawdź też kanał PROBASKET na WhatsAppie! Dołącz do obserwowania go, aby nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA. A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam. Zapraszamy!










