Początek sezonu w wykonaniu Golden State Warriors nie zwiastuje niczego dobrego. Bardzo słabą grę zwieńczoną porażkami z Clippers, Thunder i Suns przyćmiła kontuzja Stephena Curry’ego, która dla wielu symbolizuje upadek dynastii „Wojowników” i zapowiada początek końca ich hegemonii.


* AKTUALIZACJA – Steph Curry nie zagra przez co najmniej trzy miesiące!

Zdaniem analityków zza oceanu tegoroczny sezon może być dla Warriors okazją do eksperymentowania oraz wykorzystania potencjału młodszych i mniej doświadczonych zawodników. Tego typu ruch prawdopodobnie pozbawiłby drużynę z San Francisco szans na większy sukces, bądź nawet sam udział w play-offach.

Większościowy właściciel klubu, Joe Lacob, zaprzecza jednak głosom mówiącym o straconym sezonie i wyklucza tankowanie, czyli celowe przegrywanie w celu walki o wysoki wybór w Drafcie.

– To wbrew każdej rzeczy, za którą ja i my się opowiadamy. Będziemy walczyć jak diabli, rozwijać młodych graczy, uczyć się zwyciężać. Nie staniesz się lepszy, jeśli będziesz specjalnie przegrywać. Nasza organizacja polega na wygrywaniu i będziemy wygrywać. Możliwe, że natrafimy na jakieś przeszkody, ale nigdy nie zaakceptujemy porażki – przyznaje Joe Lacob.

Naprzeciw jego zwycięskiej mentalności stoją jednak poważne argumenty. Odejście Kevina Duranta, poważna kontuzja Klaya Thompsona, a teraz Stepha Curry’ego. Do tego spadek formy Draymonda Greena i odejście kluczowych zmienników jak Andre Iguodala czy Shaun Livingston. To wszystko wpływa na opinię, że będą to bardzo trudne miesiące dla Warriors, a niektórzy już mówią o straconym sezonie.

– Jestem optymistycznie nastawiony do naszej przyszłości, bardzo optymistycznie. Myślę, że w pewnym momencie tam będziemy [na szczycie], ale nie mogę określić kiedy. Doskwiera nam oczywiście wiele kontuzji, ale będziemy tam – dodaje Lacob.

Przed Warriors niełatwy terminarz. Najbliższe pięć spotkań to starcia ze Spurs, Hornets, Blazers, Rockets i Wolves. Faworytami będą być może tylko w spotkaniu z zespołem z Charlotte.

Lacob może mówić, że jego zespół się nie podda i nie będzie tankować, ale życie może Warriors szybko zweryfikować. Nie można wykluczać scenariusza, że nawet mimo próby walki o play-offy Golden State będą poza ósemką. Dziś wydaje się to najbardziej prawdopodobne.

Władze klubu muszą się w najbliższych dniach zastanowić, jaka droga będzie dla nich najlepsza. Po 15 grudnia będą mogli dokonać transferu D’Angelo Russella oraz innych zawodników, którzy podpisali latem nowe kontrakty.

Czy Russell powinien dograć sezon do końca? Czy wymieniać go już w grudniu czy poczekać?

Skoro Steph Curry będzie pauzować co najmniej trzy miesiące, to może jednak zaczekać ze zmianami? Jaki jest pomysł na ten zespół po powrocie Thompsona? Jakiego typu gracze są im potrzebni? Kogo spróbować pozyskać latem z rynku wolnych agentów?

Autor: Krzysztof Dziadek

NBA: Stephen Curry nie wróci w tym roku!

Skorzystaj z najnowszej oferty PZBUK – bonus powitalny 500 zł na start
Odbierz 100% bonus od depozytu do maksymalnie 500 zł.
1) Dokonaj depozytu
2) Aktywuj bonus podczas wpłaty
3) Odbierz dodatkową gotówkę i graj za dwa razy więcej!
– więcej informacji na stronie PZBUK>>

Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET. Jest nas już ponad 2000!

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.


Subscribe
Powiadom o
7 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
asd
asd
1 listopada 2019 21:51

Co za tuk przetłumaczył angielski czasownik „to tank” na tankowanie?!?

Michał Pacuda
Admin
2 listopada 2019 07:06
Odpowiedz  asd

A jakbyś chciał to przetłumaczyć? Tankowanie, tankować, czyli celowo przegrywać lub np. dawać odpoczywać swoim najlepszym zawodnikom, aby mieć jak najgorszy bilans, a dzięki temu jak największe szanse na jak najwyższy numer w Drafcie?

szyp
szyp
3 listopada 2019 13:50
Odpowiedz  Michał Pacuda

Jeśli już wtrącać anglicyzmy to raczej „robić tanki”. Tankowanie w j.pol. oprócz czynności na stacji paliw to potocznie łojenie wódy

shprica
shprica
6 listopada 2019 08:47
Odpowiedz  szyp

wez sie moze jeszcze przyczep, ze slowo „zamek” ma zbyt duzo znaczen…

Przeciez to normalne, ze jezyk przechodzi ewolucje i zapozycza z innych.

Masz tu troche wyjasnienia z angielskiego:

to tank –
fail completely, especially at great financial cost.
„the previous movie had tanked at the box office”

MasterZen
MasterZen
2 listopada 2019 00:02

GSW nie musi tankować i specjalnie przegrywać. Będą to robić pomimo starań. W obecnym składzie nie mają szans podjąć walki na silnym Zachodzie.

Piotr
Piotr
2 listopada 2019 13:27

To jest najgorsza drużyna w NBA. Ktoś tutaj rozważa ich awans do PO? 😀

Marian Paździoch syn Józefa
Marian Paździoch syn Józefa
2 listopada 2019 15:36

GSW nie muszą tankować bo dzisiaj to nawet Knicks są dla równorzędnym rywalem 🙂