Dziwne rzeczy dzieją się w obozie Cleveland Cavaliers. Dochodzą do nas sygnały sugerujące, że relacje między Kevinem Lovem i zarządem drużyny w ostatnim czasie uległy znaczącemu pogorszeniu. Zawodnik miał krzyczeć na generalnego menadżera – Koby’ego Altmana.


Już od początku sezonu mówi się o ewentualnym transferze Kevina Love’a przed zamknięciem zimowego okienka transferowego (6 lutego). W ostatnich tygodniach doniesienia pojawiały się coraz częściej. Jednak obok nich także niepokojące wieści z obozu drużyny. Podczas jednego z treningów Love przy członkach sztabu oraz swoich kolegach nawrzeszczał na generalnego menadżera za to, jaki ten obrał dla Cleveland Cavaliers kierunek.

Rzekomo weterani Cavs są wkurzeni na zarząd za to, że zespół tak szybko przekazał pałeczkę młodszym zawodnikom, zwłaszcza Collinowi Sextonowi, który ma tendencje do tego, by spędzać za dużo czasu z piłką w ręce. Sexton miał być nowym liderem drużyny, ale do tej pory nie potrafił znaleźć wspólnego języka z kolegami. Love jest mocno sfrustrowany bezradnością oraz opieszałością jego otoczenia.

Między zawodnikami brakuje chemii, gra się Cavs kompletnie nie układa, weterani się obrażają i chcą uciekać, a trener John Beilein i GM – Koby Altman kompletnie nad sytuacją nie panują. Kev w ten sposób daje także wszystkim znać, że chciałby jak najszybciej Ohio opuścić i ponownie włączyć się do walki z czołówką. Zawodnik powinien być w najlepszym momencie swojej kariery, tymczasem grając dla Cavs utknął w miejscu, co zaczyna mu przeszkadzać.

Do końca zimowego okienka pozostał miesiąc i Altman bez wątpienia odbył już kilka rozmów w sprawie dostępności Love’a. Ten latem 2018 roku podpisał z Cavs 4-letnią umowę za 120 milionów dolarów. Nie do końca wiadomo, jak do tej kwoty się zainteresowani odnoszą. Weteran starał się co prawda sytuację ratować wrzucając na swojego Instagrama zdjęcie z kolegami z drużyny podpisując je – Niech sobie wszyscy mówią co chcą. Fakt jest taki, że uwielbiam moich kolegów. 

Wyniki NBA: 41 punktów Younga, triple-double Doncicia i blamaż Clippers



Subscribe
Powiadom o
5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Krzych
Krzych
5 stycznia 2020 13:58

Z góry wiedziałem, że jak ktoś „napisał” artykuł Ctrl+c/Ctrl+v prosto z tłumacza google i nawet nie zauważył, że tytuł nie wyszedł po polsku (tylko po polskiemu), to musiał to być Pan Redaktor Kajzerek.

Tomasz81
Tomasz81
6 stycznia 2020 12:54
Odpowiedz  Krzych

Njagorsze w tym, że to nie pierwszy tylko kolejny błąd, który to czytelnicy zauważają, nie myśle tutaj tylko o tym artyjule. Ale komentarz napisałeś gdy był błąd, redaktor błąd poprawił ale teraz twój komentarz dla osób które błędu nie widział jest bezsensowny. A wystarczyłoby drobne , ma pan rację już poprawiam 🙁 ale po co. 🙁

Sebastian79r
Sebastian79r
5 stycznia 2020 15:25

Dla mnie to hipokryzja ze strony Lova. Wiedział że tylko w Cleveland dostanie maxa, gdzie indziej pewnie nie ze wzgledu na swoją „bogatą” historią kontuzji. Na pewno także zaplanował że pogra troche i bardzo donośnie bedzie sie domagał wymiany. Powód jest chyba oczywisty i od samego początku był do przewidzenia, również ze strony Cavs. Dali mu taki kontrakt z tego powodu aby go wymienić na młodych zawodnikółw i picki. Oby im się to nie odbiło czkawką, tak jak innym w przypadku Chrisa Paula, Johna Walla, Chandlera Parsona, Tylera Johnsona ect. Na razie jest nim zainteresowanie, ale jedna poważniejsza kontuzja i… Czytaj więcej »

Grizzfan
Grizzfan
5 stycznia 2020 18:38
Odpowiedz  Sebastian79r

Wg.mnie problemem nie jest historia kontuzji,a raczej jego problemy natury psychcznej…Jawnie przyznał się do ataków paniki. Taki zawodnik jest nieobliczalny. Jestem daleki od wyśmiewania i dyskryminowania takich osób ale prawda jest taka że w tym fachu jak masz słabą psyche,to długo nie pociągniesz…

Jerzu
Jerzu
5 stycznia 2020 20:37

To robota agenta. Powiedzmy sobie wprost – Kevin nie nakrzyczałby na własną dziewczynę (kocham Kate Bock), a co dopiero dorosłego mężczyznę. Totalna ściema w kierunku wymuszenia transferu. Najpierw zapłacili mu dwukrotnie zawyżony kontrakt, a teraz chciałby walczyć o coś więcej.