Mimo że codzienne życie toczy się dalej, wojna za naszą wschodnią granicą nie ustaje. Pisaliśmy już o byłym zawodniku NBA – Sławie Miedwiedenko, który rzucił wszystko i zdecydował się wrócić i bronić ojczyzny. 42-latek sprzedał właśnie oba swoje pierścienie, aby także materialnie wspomóc odbudowę Ukrainy.

Sytuacja na Ukrainie nadal jest napięta. Kraju broni wiele osób, które wcześniej profesjonalnie uprawiały sport. m.in. Sława Miedwiedienko. Rosja cały czas prowadzi zmasowaną ofensywę na wschodzie Ukrainy. Bill Oram z The Athletic jako pierwszy przedstawił historię Stanislawa “Sławy” Miedwiedienki– byłego ukraińskiego koszykarza, który wrócił do swojego kraju, gdy usłyszał, że potrzebna jest pomoc w jego obronie.

Miedwiedienko bez wahania chwycił za broń i stanął na obrzeżach Kijowa – miasta, w którym się wychował. Slava grał dla Los Angeles Lakers w erze Kobego Bryanta i Shaquille’a O’Neala. W tym czasie zdobył dwa mistrzostwa. W rozmowie z Oramem przyznał, że wspomina NBA niczym piękny sen. „Teraz trwa wojna. Muszę się otworzyć na zupełnie inne doświadczenia” – przyznał. Nigdy wcześniej nie odbył szkolenia wojskowego. Mimo to został od razu wcielone do obrony terytorialnej.

43-latek stwierdził jednak, że sama pomoc fizyczna nie wystarczy. Chcąc w ten sposób wesprzeć odbudowę zniszczonych przez Rosjan miast Miedwiedienko wystawił na sprzedaż oba swoje pierścienie. Według wyceny każdy z nich warty był po 100 tysięcy dolarów, jednak na licytacji sprzedane zostały po prawie 127 tysięcy dolarów. W ten sposób były koszykarz zgromadził ponad 250 tysięcy dolarów, które przekaże na przyszłość swojej ojczyzny.

„Oprócz wsparcia funduszu odbudowy planujemy również zakup sprzętu sportowego i towarów dla zniszczonych szkolnych sal gimnastycznych, aby jak najszybciej przywrócić dzieci do zajęć i aktywności fizycznej” – powiedział Miedwiedienko, który całość kwoty przekaże własnej fundacji o nazwie Fly High. „Sport to świetny antydepresant, a naszym celem jest przywrócenie szczęścia do życia ukraińskich dzieci” – dodał.








ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj