Center Miami Heat nie ulega szaleństwu, które towarzyszy wyborze zawodników do Meczu Gwiazd. Czy Hassan Whiteside po prostu czuje, że jego pozycja jest niezachwiana, czy może nie uważa tego za priorytet?


Proces głosowania odbywa się w głównej mierze za pomocą Twittera, jak się okazuje Whiteside nie jest zwolennikiem takiej formy wyboru zawodników. Po czwartkowym treningu dosyć dosadnie skomentował sytuację dotyczącą głosowania.

– Na prawdę nie chcę nawet rozmawiać na ten temat. Ludzie głosują na tych, których lubią, to bardziej kwestia popularności. – powiedział zawodnik Miami w wypowiedzi dla Miami Sun Sentinel.

Whiteside był dziewiąty w ogólnej klasyfikacji Konferencji Wschodniej, jednak w najnowszej wersji wyników opublikowanych we wtorek, Whiteside nie załapał się nawet do pierwszej 10.

– Nie mogę się skupić tylko na tym.  Muszę przede wszystkim myśleć o tym żeby wyjść na boisko i zrobić to co najlepsze dla mojej drużyny. 

Dobrą wiadomością dla Whiteside’a  jest to, że władze NBA zmieniły proces głosowania w tym sezonie. Zamiast głosowania fanów, które do tej pory stanowiły 100 procent końcowego wyniku, liczy się tylko 50%  z nich. Druga połowa jest podzielona na 25 procent z panelu multimedialnego i 25 procent od innych zawodników.

Koszykarz z Miami narzeka też na brak kampanii dla jego kandydatury. Podczas gdy inni, jak Joel Embiid są reklamowani przy każdej okazji. Whiteside woli stanąć na polu bitwy i dać fanom zadecydować.

-Jest to bardziej chwyt. Patrzę na chłopaków i widzę jak robią wszystko żeby zachęcić fanów do głosowania na siebie. To nie ma nic wspólnego z talentem.

NBA: Harrison Barnes udaną inwestycją Mavericks

 


Subscribe
Powiadom o
5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Cikos
Cikos
13 stycznia 2017 23:55

Oczywiscie ma racje,ale sorry brachu,ale w tym sezonie nie zaslugujesz na all star.

Rad33
Rad33
14 stycznia 2017 09:10

I niech się nie skupia,bo to żaden all star. Zwykły grajek,to że zbiera i blokuje? Taką ma rolę ale nic nadzwyczajnego.

Patryk
Patryk
14 stycznia 2017 11:07

Nie zasługuje tylko ze względu na bilans zespołu, bo statystycznie wygląda dobrze i nie zgodzę się z opinią że tylko zbiera i blokuje- to robił np Ben Wallace i w ASG grał! A Whiteside ma średnią 17,6 pkt , nie jest to mało.

TOMEK81
TOMEK81
14 stycznia 2017 20:14

Niestety ale ma całkowitą rację !!! JUż dawno mówiłem że nazwa ALLSTAR game powinna być zmieniona na ALLPOPULAR Game!!! Najgorsze w tym wszystkim jest to ze tutaj ludzie okreslaja zawodnikow jako ALLSTAR albo nie ALLSTAR.
Stare mecze gwiazd moze cos w tym mialy teraz mecze gwiazd wygladaja jak mecze HARLEM GLOBTROPERS. Czyli zero defensywy przez pierwsze 3 kwart i lekka minimalna obrona w 4 kwarcie. Popisy i nic wiecej !!!!

Rad33
Rad33
14 stycznia 2017 22:16
Odpowiedz  TOMEK81

Racja. Obejrzałem pierwszy raz ASG w 1992r. Inna bajka. Nie oglądam już tych meczy od trzech lat bo się nie da patrzeć na szopkę. Poza tym jak widzę ,że Paczulia jest w głosowaniu w czubie podkoszowych to pytan o co kur…chodzi? Zrozumiem te głosowania kibiców ale bez jaj.