Brian Scalabrinie – koszykarz, który zawsze mierzył się z drwinami na swój temat, ale nigdy nie traktował ich poważnie. Spędził w lidze dziesięć lat i zdobył tytuł. Czasami zapominamy, że nawet gracz z końca ławki rezerwowych może ci złoić bezlitośnie tyłek, bo nie siedzi tam przypadkowo.


Obecnie Brian Scalabrinie pracuje jako ekspert w telewizji transmitującej mecze Boston Celtics. Ze swoich zadań wywiązuje się bardzo dobrze i kibice lubią go słuchać. Jest inteligentny, ma konkretne doświadczenie i potrafi poprowadzić dyskusję. Ale czy kiedykolwiek potrafił grać w koszykówkę? Nawet, jeśli większość meczu oglądał z końca ławki rezerwowych, zawsze miał wartość, której rywal nie mógł lekceważyć. Za jego nietypową posturą kryły się bowiem konkretne umiejętności. 

Na parkietach NBA rozegrał 520 meczów sezonu regularnego grając dla New Jersey Nets, Boston Celtics, z którymi zdobył tytuł i dla Chicago Bulls, gdzie zakończył karierę. W każdej z tych drużyn był maskotką. Nazywano go “White Mamba” i sam nie miał z tym większego problemu. Dobrze się bawił i nie przejmował sarkastycznymi komentarzami kibiców i rywali. Trenerzy dostrzegali w nim konkretną wartość. Zapomniał o tym jeden z dzieciaków w trakcie ostatniego treningu Scalabriniego. Rzucił mu wyzwanie i w gierce jeden na jeden dostał solidny łomot. 





3 KOMENTARZE

  1. Okraglutki Scal jedzie szczypiorka jak chce. Popyskowac kazdy potrafi, co innego pograc w lidze 10 lat nawet jako zadaniowiec z lawy.

  2. Zgadza się. Są nawet tacy co próbują to sprawdzić. Na YouTube jest cały materiał o nim i o ludzich, którzy chcieli go sprawdzić i dostali baty. 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here