Golden State Warriors byli minionego lata zdecydowani, by wykonać ruchy przybliżające ich do walki o jak najwyższe cele. I choć byli łączeni ze sprowadzeniem LeBrona Jamesa, Anthony’ego Davisa i Jaylena Browna, to ostatecznie nic z tego nie wyszło. Władze drużyny nie zamierzały oddawać Jimmy’ego Butlera.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
— Warriors nie wykazali tego lata chęci do zaoferowania Butlera w zamian za Anthony’ego Davisa czy Jaylena Browna, biorąc pod uwagę wymagane pakiety wyborów w drafcie oraz kontrakty obu tych graczy. Wszystkie inne rozmowy dotyczące wymiany Butlera wraz z wyborami w drafcie — za graczy, których Warriors uważają za ostatecznie gorszych od Butlera po powrocie — zostały, jak podały źródła z klubu, zablokowane — przekazał dziennikarz ESPN Anthony Slater.
Wcześniej pojawiały się informacje, że Warriors byli także wśród zainteresowanych sprowadzeniem do siebie LeBrona Jamesa. Sam zawodnik nie rozważał poważnie dołączenia do Stephena Curry’ego i ostatecznie wylądował, wraz z Brownem, w Philadelphia 76ers. Davis z kolei pozostał w Washington Wizards, gdzie wkrótce ma zagrać w pierwszym oficjalnym meczu — w poprzednim sezonie po wymianie z Dallas Mavericks przesiedział resztę meczów na trybunach.
Butler doznał zerwania więzadła ACL 19 stycznia i od tego czasu pozostaje poza grą. Na parkiet wróci prawdopodobnie dopiero w nowym roku. Skrzydłowy był ważną postacią Warriors, osiągając średnio 19,1 punktu, 5,5 zbiórki i 5,3 asysty w dwóch sezonach, w których reprezentował ich barwy.
Brak ściągnięcia poważnego zawodnika sprawia, że Warriors trudno rozpatrywać jako kandydatów do walki w play-offach. Starzejący się trzon zespołu nie jest już w stanie rywalizować z młodszymi gwiazdami NBA. Po powrocie Butlera Warriors z pewnością spróbują powalczyć o czołową ósemkę, ale to zadanie może być ponad ich siły i przede wszystkim zdrowie.
Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie?










