Do Johna Walla porównany został ostatnio Russell Westbrook, choć porównanie to postawiło go w niezbyt dobrym świetle. Colin Cowherd w jednym z programów stwierdził bowiem, że Westbrook tak jak Wall nie uczynił żadnego ze swoich kolegów z drużyny lepszym zawodnikiem. Do tablicy wywołany został też… Marcin Gortat, który stanął w obronie swojego byłego partnera z Washington Wizards.

Każda okazja jest dobra, żeby wbić szpileczkę w Russella Westbrooka. Z takiego założenia wyszedł Colin Cowherd, który w swoim programie przy okazji prawienia komplementów w kierunku Draymonda Greena za jego świetny występ w drugim meczu finałów NBA skrytykował także Westbrooka oraz… Johna Walla:

Zdaniem eksperta stacji Fox Sports 1 ani Westbrook, ani Wall – oczywiście w przeciwieństwie do zawodnika Golden State Warriors – nigdy nie byli takiego typu graczami, którzy sprawiali, że ich koledzy z zespołu stawali się lepsi. Z takim stwierdzeniem nie zgodził się sam Wall, który w mediach społecznościowych napisał, że „ten gość to jakiś żart”.

Do tablicy wywołany został także… Marcin Gortat, którego na twitterze bezpośrednio o słowa Cowherda spytał Kendrick Perkins. Pod jego wpisem pojawiły się komentarze, że Gortat to być może nie jest dobra osoba do takiego pytania, biorąc pod uwagę niezbyt dobre relacje między nim a Wallem podczas ich wspólnej przygody w Waszyngtonie, ale Polak stanął w obronie rozgrywającego:

Trudno jednak się z tym nie zgodzić. Gortat w trakcie gry w barwach Washington Wizards mocno korzystał na obecności Walla, który swego czasu był jednym z topowych rozgrywających w lidze, a w latach 2014-2018 pięć razy został wybrany do Meczu Gwiazd. Pod jego wodzą Wizards osiągali też największe klubowe sukcesy w XXI wieku, wygrywając m.in. 49 meczów w sezonie 2016/17 (był to najlepszy ich wynik od 1979 roku).








ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj