Wielu kibiców NBA mogło zapomnieć o jego istnieniu, ale John Wall ma się coraz lepiej i wygląda na to, że jest już w pełni gotów na powrót do gry. To bardzo dobre informacje dla fanów Washington Wizards, którzy mają nadzieję, że rozgrywający wróci do formy sprzed kontuzji.


Od lat John Wall był w rozmowach o najlepszym rozgrywającym w konferencji wschodniej, a nawet w NBA. Niestety jego karierę przerwała bardzo poważna kontuzja Achillesa, do której doszło w domu, gdy Wall w trakcie rehabilitacji innego urazu poślizgnął się i przewrócił. To był luty 2019 roku i już wtedy spodziewano się, że zawodnik Washington Wizards opuści cały sezon 2019/20. Koniec końców nawet po wymuszonej przez pandemię przerwie klub oraz zawodnik nie zdecydowali się ryzykować.

Ale jak pokazują ostatnie nagrania zza kulis przygotowań Wall zdaje się jest już gotowy do gry:

Oczywiście od indywidualnych treningów do grania w meczach NBA droga daleka, natomiast tego typu obrazki Walla wsadzającego z góry na pewno mogą ekscytować fanów Wizards. Zerwany Achilles to przecież jedna z najgroźniejszych kontuzji dla koszykarza, tym bardziej jeśli mowa o zawodniku, który bazuje na swojej zwrotności i szybkości. Zdaje się jednak, że jedynka draftu sprzed dziesięciu lat ma się całkiem dobrze, a dodatkowe miesiące na przygotowania powinny jeszcze bardziej ułatwić powrót na parkiety.

Wall to przecież do spółki z Bradleyem Bealem jeden z najlepszych duetów obwodowych w lidze, choć ich gra od lat nie przekładała się na sukcesy zespołowe. Największym osiągnięciem Wizards pod wodzą Walla pozostaje siódmy mecz półfinałów konferencji w 2017 roku, kiedy to drużyna ze stolicy Stanów Zjednoczonych przegrała z Boston Celtics. Tego samego roku Wall podpisał 4-letnie przedłużenie kontraktu o wartości 170 milionów dolarów – nie tak wyobrażali sobie to jednak zapewne fani Wizards.

Ale sam Wall jest dobrej myśli. Jeszcze kilka tygodni temu 29-latek odważnie zapowiadał, że chciałby w przyszłym roku zagrać na przesuniętych Igrzyskach Olimpijskich w Tokio – sukces na arenie międzynarodowej to również coś, czego brakuje w jego życiorysie. Na razie rozgrywającemu pozostaje jednak przygotowywać się do powrotu na parkiety NBA, oglądając jednocześnie swój zespół w akcji w Orlando, który po trzech meczach nadal czeka na swoje pierwsze zwycięstwo po restarcie.

Follow @PROBASKET


Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments