Dwyane Wade – podobnie jak Dirk Nowitzki – rozegrał poprzedniej nocy ostatni mecz przed własną publicznością. Miami Heat rozbili Philadelphię 76ers, a lider ekipy z Florydy zanotował na swoje konto 30 punktów dając kibicom prawdziwy popis w czwartej kwarcie starcia.

O tym, że Dwyane Wade kończy swoją przygodę z NBA po tym sezonie wiedzieliśmy, gdy się rozpoczynał. Zawodnik Miami Heat przez cały rok prezentował naprawdę dobrą formę. Zdecydował się jednak pożegnać z ligą ustalając własne warunki. Mimo nacisków z wielu stron zdania nie zmienił i poprzedniej nocy rozegrał swój ostatni mecz na parkiecie American Arilines Arena. Heat rozbili Philadelphię 76ers 122:99, a Wade dostarczył kibicom pokaz umiejętności.

Heat oprócz swojego zwycięstwa, potrzebowali także porażki Detroit Pistons, by na mecz przed końcem sezonu regularnego nadal liczyć się w walce o play-offy. Memphis Grizzlies prowadzili z Tłokami już naprawdę wysoko, ale ostatecznie się nie udało. Pistons wspięli się na wyżyny i zamknęli spotkanie wygraną. Heat dowiedzieli się o tym w trzeciej kwarcie. To oznaczało, że w czwartej mogą skupić się wyłącznie na celebracji ostatniego tańca gracza, który dostarczył drużynie trzy mistrzostwa.

W trakcie finałowych 12 minut Dwyane zanotował na swoje konto 14 punktów. Po jednym z trafień jego małżonka Gabrielle Union-Wade klepnęła męża w plecy, by dodać mu jeszcze więcej energii. Spotkanie z ławki rezerwowych oglądał najstarszy syn Wade’a – niewykluczone, że za kilka lat zawodnik NBA. Wade w swoim przedostatnim meczu w karierze zanotował na swoje konto 30 punktów (10/23 FG, 4/10 3PT), 3 zbiórki i 3 asysty. Zaraz po zakończeniu Wade zamienił się koszulkami z Jimmym Butlerem – dwóch wychowanków Marquette.

Fajnie było oglądać Dwyane’a w takiej formie – cały czas dobrze się bawiącego. Szkoda, że nie będziemy mogli oglądać więcej jego gry, bo gdy był w stanie doprowadzić swoje ciało do pełnej sprawności – wyglądał jak Wade mający 27 lat i podbijający NBA swoją finezją, szybkością i skutecznością. Kolejnej nocy Heat na wyjeździe grają z Brooklyn Nets, dla Wade’a ostatni akt jego wspaniałej kariery, w trakcie której notował na swoje konto 22 punkty, 4,7 zbiórki i 5,4 asysty trafiając 48% z gry i 29,3 3PT%.

NBA: “To był mój ostatni mecz”


Tylko do piątku! Duże rabaty na buty i ubrania Under Armour!








6 KOMENTARZE

  1. D Wade szacunek za całą karierę, jesteś wielki, poza mistrzostwami klasa klasa i jeszcze raz klasa ,potrafiles iść na ustępstwa finansowe ,potrafiłes ustąpić miejsca płaczkowi, żeby osiągnąć wyższe cele ,niż tylko indywidualne statystyki .Brawa i gratulacje wielkiej kariery i szacunku u fanów, Ty i Dirk dwie legendy z ogromnym szacunkiem u fanów tego pięknego sportu.

  2. A czy przypadkiem Miami ma jeszcze szansę na Play offy? Wygrywa ostatni mecz a Detroit nie i gra dalej?
    Czy się mylę?
    Tak więc może nie ostatni mecz domowy Wada.

    • Ostatni mecz to był niestety, Detroit musiało przegrać, szkoda ale ostatni mecz,może D Wade zmieni zdanie?

    • Piszmy do niego na Instagramie kto ma , może namówimy go w ten sposób.Fajnie jakby tak wspaniały koszykarz i człowiek dawał nam jeszcze radość z oglądania go.

    • Moim zdaniem należy uszanować decyzję i cieszyć się tą chwilą. Jeśli (tylko teoretycznie) dał się namówić to te chwile za rok nie byłyby już takie doniosłe. Tzw. odgrzewane kluchy…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj