W dzisiejszej NBA lojalność potrafi skończyć się wraz z pojawieniem się odpowiednio atrakcyjnej oferty. Mat Ishbia najwyraźniej ma jednak w tej kwestii zupełnie inne podejście. Właściciel Phoenix Suns, który sam pochodzi z Michigan, podczas niedawnego spotkania został zapytany o możliwość wysłania Devina Bookera do Detroit Pistons. Reakcja miliardera była natychmiastowa i nie pozostawiła wiele miejsca na interpretacje. Ishbia w kilku słowach bardzo wyraźnie określił, gdzie widzi przyszłość 29-letniego lidera popularnych „Słońc”.



Choć Mat Ishbia na co dzień mieszka w Arizonie i stoi na czele Phoenix Suns, z Michigan łączy go wyjątkowo silna więź. 46-latek pochodzi z Birmingham, a studia ukończył na Michigan State University w East Lansing. Nic więc dziwnego, że podczas jednego ze spotkań w jego rodzinnym stanie jeden z kibiców Detroit Pistons postanowił wykorzystać okazję i zadać mu pytanie, które dotyczyło przyszłości Devina Bookera.

– Czy możesz oddać Devina Bookera do Pistons? Zrób to z miłości, jesteś stąd, no weź – nie owijał w bawełnę sympatyk „Tłoków”.

Ishbia nie potrzebował nawet chwili, by zastanowić się nad odpowiedzią. Jego reakcja była krótka, stanowcza i zdecydowanie nie pozostawiała miejsca na negocjacje: – Po moim trupie. Devin Booker nigdy nie będzie graczem Detroit Pistons. Pochodzę stąd, ale nie jestem tu po to, żeby rozdawać Pistons prezenty.

Nagranie z tej wymiany zdań momentalnie stało się hitem mediów społecznościowych, skutecznie gasząc nadzieje fanów z Michigan na sensacyjny transfer.

Taka postawa nie powinna zresztą nikogo dziwić. Od przejęcia klubu przez Ishbię na początku 2023 roku Booker pozostawał jedynym zawodnikiem, którego Suns konsekwentnie nie wystawiali na wymianę. W tym czasie skład drużyny przechodził kolejne rewolucje. Z zespołem pożegnali się między innymi Mikal Bridges i Chris Paul, a w kolejnych spektakularnych wymianach do Arizony trafiali Kevin Durant i Bradley Beal (których też już nie ma w zespole).

Booker to jednak zupełnie inna historia. Przez ponad dekadę stał się twarzą, symbolem i jednym z najważniejszych zawodników w historii organizacji. Wybrany z 13. numerem w drafcie w 2015 roku, spędził w Arizonie całą swoją dotychczasową karierę. Był z zespołem w najtrudniejszych chwilach, w tym podczas fatalnego sezonu 2018-19, gdy Suns odnieśli zaledwie 19 zwycięstw. Później razem z klubem przeżył jednak również jego wielki powrót na szczyt – finał NBA w 2021 roku i rekordowe 64 wygrane w sezonie zasadniczym rok później.

Przez 11 sezonów w NBA 29-latek wypracował znakomite średnie na poziomie 24,6 punktu, 4,0 zbiórki i 5,3 asysty na mecz, trafiając 45,6% rzutów z gry. W poprzednich rozgrywkach nadal był jednym z liderów całej ligi – notował średnio 26,1 punktu i 6,0 asysty. Co niezwykle istotne z punktu widzenia stabilności projektu w Arizonie, kontrakt Bookera obowiązuje aż do 2029 roku, co oznacza, że wcześniej nie będzie mógł zostać wolnym agentem.

Dla Pistons pozyskanie zawodnika tej klasy byłoby ogromnym wzmocnieniem. Booker, grając u boku Cade’a Cunninghama, mógłby stworzyć jeden z najgroźniejszych duetów obwodowych w lidze, dając zespołowi dodatkową gwiazdę potrzebną do walki o najwyższe cele. Nic dziwnego, że taki scenariusz może rozpalać wyobraźnię kibiców z Detroit.

Popuśćmy jednak wodze fantazji – czy taki transfer byłby w ogóle możliwy? Z punktu widzenia przepisów jedyną drogą byłaby wymiana, ponieważ Booker jest związany z Suns kontraktem aż do 2029 roku. Pistons musieliby więc przygotować gigantyczny pakiet, w którym najprawdopodobniej znalazłby się Cade oraz kilka wyborów w drafcie. Nawet tak pokaźna oferta mogłaby jednak nie wystarczyć, jeśli Ishbia rzeczywiście zamierza dotrzymać słowa.

Tymczasem Suns, po sezonie zakończonym bilansem 45-37 i bolesnym odpadnięciu z play-offów po porażce z Oklahoma City Thunder, po raz kolejny przebudowali skład wokół swojego lidera. W związku z chęcią wzmocnienia rotacji i odciążenia Bookera, do Phoenix dołączyli między innymi były skrzydłowy Charlotte Hornets, Miles Bridges, oraz znakomity strzelec, Luke Kennard, który wcześniej reprezentował barwy Los Angeles Lakers.

Wszystkie te ruchy mają jeden cel: zbudować zespół zdolny sięgnąć po pierwsze w historii mistrzostwo NBA. Właściciel nie zamierza jednak realizować tego marzenia bez swojego największego symbolu. Devin Booker pozostaje sercem projektu Suns. A jeśli wierzyć słowom Ishbii, z Phoenix może go wyrwać tylko jedno.


Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    1 Komentarz
    najstarszy
    najnowszy oceniany