W poprzednich dwóch sezonach był jednym z najlepszych zawodników Euroligi. Wraca jednak do NBA i spróbuje raz jeszcze zagrać przeciwko najlepszym na świecie. Ekpe Udoh dołączy do Utah Jazz, z którymi związał się 2-letnim kontraktem. Jego poczynaniom będzie się przyglądało wiele osób.

Ekpe Udoh był szóstym wyborem w drafcie 2010. W pierwszych latach miał jednak problem z potwierdzeniem swojego potencjału. Obijał się o rotacje Golden State Warriors, Milwaukee Bucks i Los Angeles Clippers. Nigdzie nie zagrzał na dłużej miejsca. W 270 meczach notował na swoje konto średnio 4 punkty i 3 zbiórki. Wobec tego postawił na przenosiny do Europy, gdzie miał otrzymać więcej szans na grę. W 2015 podpisał kontrakt z tureckim Fenerbahce i spędził w klubie kolejne dwa lata.

W tym sezonie turecki gigant po raz pierwszy w swojej historii wygrał Euroligę, a 30-letni Udoh był wyróżniającą się postacią składu Željko Obradovicia. Został wybrany MVP fazy Final Four. Gdy trafił na rynek wolnych agentów, Utah Jazz wyraziła swoje zainteresowanie i przedstawiła Ekpe 2-letnią umowę za 6,5 miliona dolarów. To naprawdę małe pieniądze za gracza, który do NBA wraca w najlepszym momencie swojej kariery. Będzie pomagał z ławki, jako świetne wsparcie dla bardzo kompleksowego systemu trenera Quina Snydera.

Udoh w składzie podkoszowym Jazzmanów dołączy m.in. do Rudy’ego Goberta, Derricka Favorsa i Jonasa Jerebko. W międzyczasie z obozu drużyny spływają informację o rozwiązaniu współpracy z Borisem Diawem, którego 7,5 milionów dolarów za rozgrywki 2017/2018 nie jest w pełni zagwarantowane. Będzie, jeżeli generalny menadżer Jazz – Dennis Lindsey nie wykona ruchu do soboty. To właśnie umowa Ekpe Udoh zajmie w salary-cap miejsce zwolnione przez wyeliminowanie kontraktu francuskiego skrzydłowego.

Udoh w trakcie gry dla ekip NBA oraz Fenerbahce przedstawił się jako bardzo dobry defensor, który może switchować pomiędzy wysokimi. Dobrze porusza się na nogach i grozi blokiem pod obręczą. Nigdy za to nie był znakomitym zbierającym. W NBA rywale przedstawią mu znacznie większe wyzwanie niż w Eurolidze, ale wychowanek Baylor jest gotowy raz jeszcze stawić czoła najlepszym. W 31 meczach sezonu 2016/2017 Euroligi, notował na swoje konto średnio 12,1 punktu, 7,8 zbiórki i 2,2 bloku trafiając 58,4% rzutów.

[ot-video][/ot-video]

fot. Keith Allison, Creative Commons

NBA: Jerebko i Ilyasova z nowymi umowami