Po ponad miesiącu od zwolnienia Franka Vogela Los Angeles Lakers nadal poszukują sternika, który poprowadzi ich zespół w kolejnych latach. W gronie kandydatów przewija się wiele dobrze znanych w lidze nazwisk. Jak ujawniło The Athletic, na rozmowach ze szkoleniowcami pada zawsze konkretne pytanie o wpasowanie do zespołu Russella Westbrooka.

Jak zapowiadali działacze Los Angeles Lakers, nie będą spieszyć się z wyborem nowego trenera. Zespół ma uważnie przyglądać się aktualnej sytuacji na rynku oraz czekać na rozwój stanu rzeczy. Nieoficjalnie mówi się, że Lakers czekają na decyzję Utah Jazz dotyczącą przyszłości Quina Snydera, który w przypadku zwolnienia przez ekipę z Salt Lake City byłyby jednym z głównych kandydatów do objęcia Jeziorowców.

Mimo że play-offy nadal trwają, Jeziorowcy nie próżnują. Wśród zaproszonych przez nich na rozmowy kandydatów znajdują się między innymi dobrze znani przy ligowych ławkach Terry Stotts, Mark Jackson czy Scott Brooks. W gronie możliwości Jeziorowców wymienia się również asystenta Bucks Darvina Hama, Adriana Griffina (asystent Raptors), Juwana Howarda (trener Michigan) oraz Kenny’ego Atkinsona.

Jak donosi Sam Amick z The Athletic, jednym z głównych kryteriów, którymi mają przy wyborze szkoleniowca kierować się Lakers jest pomysł na wpasowanie do drużyny Russella Westbrooka. Ma stanowić to dodatkowe zabezpieczenie dla byłych mistrzów NBA, jeżeli latem nie udałoby im się pozbyć rozgrywającego. Potwierdza to poprzednio przewijająca się już informację, że porażką w tegorocznym sezonie Lakers obarczyli Vogela, a konkretnie jego małą elastyczność i brak pomysłu na grę zespołu.

W czwartek 19 maja o godz. 21:00 transmitowany będzie kolejny podcast PROBASKET Live, gdzie Michał Pacuda i Krzysztof Sendecki podsumująjeszcze siódme mecze Celtics – Bucks i Suns – Mavs, a także omówią finały Konferencji. Będą też inne ciekawe tematy. Zapraszamy!





5 KOMENTARZE

  1. Jeśli to prawda że brani są pod uwagę tacy trenerzy jak Stotts czy Brooks, to Lakers przez kolejne lata będą walczyć o play-inny. Obaj beznadziejni. Stotts dał się poznać jako trener nie mający pojęcia o obronie. Przez lata Lillard wyprówał sobie żyły po to, żeby w playoffach dostawać baty za każdym razem. Jackson też nic nie pokazał w GSW. Dopiero gdy przyszedł Kerr, od razu było widać że weszli na wyższy poziom. Jedynym sensownym kandydatem jest Snyder. Uważam że to naprawdę klasowy trener, jeden z lepszych w NBA. Osobiście chciałbym żeby trenerem został Sergio Scariolo, ale na to pewnie nie ma szans.

    • Jackson w GSW zapoczątkował cały system gry, w ostatnim roku pracy oparł grę na rzutach za 3 żeby wykorzystać potencjał Curryego i Thompsona. Nie miał możliwości kontynuować dalej tego projektu bo zarząd GSW nie przystał na jego warunki nowej umowy (chciał być trenerem i GM w jednym jak dobrze pamiętam). Po odejściu Jacksona przyszedł Kerr na gotowe i zdobyli mistrzostwo. Kerr kontynuował i rozwijał to co zapoczątkował Jackson. Bez Curryego i Thompsona praktycznie GSW nie istnieje bo nie mają innego systemu gry bez nich.

    • Nie zgadzam się co do Jacksona. Za jego czasów gra GSW była nijaka. Przeciętne poruszanie się, słabe wykorzystanie liderów, brak pomysłu na grę. Widać to było w trzecim ostatnim sezonie jego pracy. Gdy przyszedł Kerr widać było od razu inną kulturę gry, bardzo umiejętne poruszanie się i zajmowanie pozycji. Skok jakościowy był zauważalny od razu. Każdy wiedział co ma robić. Liderzy byli świetnie wykorzystywani. Do tego świetne przygotowanie fizyczne, co jest ich bardzo mocną stroną do dziś. Wyniki mówią same za siebie.

    • Nie do konca prawda. Pierwszy rok Jacksona to jeszcze byla przebudowa, ale i tez kontuzje w skladzie. Potem 2 sezony z rzedu Dubs byli w PO i juz bylo widac przeblyski genialnej gry.
      Przegrane z San Antonio, czy LAC w PO na wlasne zyczenie, oni tam oddawali mecze, w ktorych mieli juz +20…. to byl najwiekszy problem tej druzyny – regularnosc.. ale to co bylo zauwazalne, to poprawa gry w obronie i zmniana mentalnosci.

      Wraz z przyjsciem Jacksona GSW dokonali jeszcze jednej zmiany, GMem zostal Myers, to zapoczatkowalo kluczowe zmiany w organizacji.

  2. No ale to jest chyba oczywiste, że buduje się system gry pod zawodników, których się ma, a nie których się nie ma?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj