NBA: To nie powinno się wydarzyć. Kolejny brzydki faul i poważne osłabienie Warriors

10
6489

Tegoroczny sezon obfituje w nieprzepisowe zagrania, które kończą się poważnymi urazami bezpośrednich przeciwników. Tak było również w przypadku Dillona Brooksa, o którego faulu na Garym Paytonie II mówi dziś cały koszykarski świat. Czy NBA znów zareaguje zdawkowo?

Sytuacja miała miejsce pod koniec trzeciej minuty pierwszej kwarty. Golden State Warriors, po nietrafionym rzucie rywali wychodzili do kontrataku, który inicjował Draymond Green. Podkoszowy zauważył w tempo wybiegającego pasem środkowym boiska Gary’ego Paytona, któremu otrzymane podanie umożliwiło wyjście na czystą pozycję. Gdy obrońca rozpoczął naskok do wykonania wsadu zza jego pleców nadleciał Dillon Brooks, który wpadł na gracza Warriors i bezpośrednio spowodował jego brzydko wyglądający upadek.

Leżąc na parkiecie Payton trzymał się za łokieć wyjąc z bólu. Na powtórkach widać było, jak gracz Wojowników został bezceremonialnie uderzony i pchnięty w bok po wyjściu w powietrze. Dzięki przerwie w grze sędziowie mieli okazję ponownie przyjrzeć się sytuacji i odgwizdali Brooksowi flagrant 2, za co zawodnik musiał udać się do szatni. Przy zejściu w kuluary towarzyszyły mu okrzyki Steve’a Kerra „wynoś się stąd”.

Nie wiem, czy to było celowe, ale było nieczyste – powiedział po meczu Kerr. – Istnieje pewien kodeks. Kodeks, którego zawodnicy przestrzegają i który mówi, że nigdy nie narażasz na szwank sezonu lub kariery przeciwnika. Nie możesz pchnąć kogoś w powietrzu. Dillon Brooks złamał ten kodeks. Tak to widzę – dodał trener.

Payton nie powrócił oczywiście już tej nocy na boisko. Po meczu zawodnikowi wykonano prześwietlenie, które wykazało złamanie lewego łokcia. W środę czasu amerykańskiego gracz poddany miał zostać jeszcze rezonansowi magnetycznemu, którego wyniki będą znane najpóźniej jutro. Trudno jednak podchodzić do sytuacji, która może oznaczać dla niego koniec sezonu optymistycznie.

Eksperci jednomyślnie wskazują, że do takiego samowolnego zachowania zawodników doprowadziły zbyt niskie kary nakładane przez NBA. Po pamiętnym faulu Graysona Allena na Alexie Caruso, gracz Bucks wykluczony został jedynie na jedno spotkanie, a przeciwnika skazał na wielotygodniową rehabilitację. Nie ma wątpliwości, że liga nałoży na Brooksa dodatkową karę w najbliższych dniach, jednak trudno spodziewać się, że będzie ona spektakularnie wysoka.

Defensywnie Gary Payton II zaczął stanowić o sile Warriors w ostatnich spotkaniach. Wprowadzenie go do pierwszej piątki okazało się bardzo dobrym pomysłem, a harujący po bronionej stronie parkietu zawodnik był doskonałym dodatkiem dla grających nowoczesną koszykówkę Wojowników. Paytonowi kończy się jednak tego lata umowa, a odniesiona kontuzja może znacząco wpłynąć na jego wartość rynkową.

W czwartek 5 maja o godz. 21:00 kolejny podcast PROBASKET Live – omówienie drugiej rundy play-offów NBA – analizy, wnioski, oceny i przewidywania!








10 KOMENTARZE

  1. Bandyckie zachowanie Brooksa, mam wrażenie, że celowe. Zawieszenie bandytów boiskowych powinno trwać tyle, co powrót do zdrowia ich ofiar

  2. Za takie cos niech Morant dwa razy się zastanowi nim za wysoko wyskoczy w pomalowanym, ja bym tego im nie puścił!

    • Zielony zaczął. Te jego podskakiwania po wykluczeniu. Kto sieje wiatr ten zbiera burzę.

  3. Ehh, okropna sprawa i ogromne osłabienie dla Warriors, szkoda chłopaka, Bardzo to utrudni Warriors sprawę

  4. Ciekawe, czy Kerr był tak mądry i wygadany po akcji Greena. Nie bronię Brooksa ale dla mnie w jego akcja było dużo mniej premedytacji, niż w zagraniu Greena. Pech chciał, że GPII niefortunie upadł.

  5. Oglądałem oba mecze. Faul Brooksa był brutalniejszy (było kilka powtórek i jeżeli ktoś uważa, że to był przypadek niech jeszcze raz obejrzy mecz ) , skutek faulu też.
    NBA powino się zastanowić nad karaniem bandytów. Zawodnik, który spowodował kontuzję powinien być niedopuszczony do gry tak długo jak kontuzjowany nie jest w stanie grać, w szczególnych przypadkach oznaczałoby to koniec kariery brutala.
    Opinia, że Draymond sfaulował w poprzednim to my jeszcze mocniej i brutalniej w drugim jest niepoważna. W normalnym życiu czy jeżeli ktoś przypadkiem spowoduje stłuczkę samochodu to zaraz należy podjechać na jego osiedle i stuknąć inny samochód ?

  6. To wynika z poblazliwosci ligi na faule z premedytacja od tylu jak zawodnik biegnie dam na sam z koszem. Tak zalatwili klaya i dzieki temu zdobyli tytul Raptorsi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj