DeMar DeRozan jest już zawodnikiem Denver Nuggets, ale to najpewniej jeszcze nie koniec ruchów mistrzów NBA z 2023 roku. Dodanie do składu DeRozana tylko powiększyło i tak już wysokie wydatki Nuggets na przyszły sezon. Wiele wskazuje na to, że władze klubu spróbują pozbyć się teraz jednego zawodnika, by zrobić kolejne oszczędności i zejść pod drugi próg apron.
Chyba nie do końca na takie lato liczyli kibice Denver Nuggets. Władze drużyny odpuściły Peytona Watsona, obawiając się o coraz większe wydatki zespołu. Na osłodę do zespołu dołączył DeMar DeRozan. Choć jego dopasowanie w Denver nie jest wcale taki oczywiste, to jednak przynajmniej weteran zgodził się na niski kontrakt. Sęk w tym, że Nuggets nadal są nad drugim progiem apron o jakieś 4,5 miliona dolarów. W tej chwili, jeśli nie wykonają żadnych innych ruchów, za przyszły sezon zapłacą ponad 84 miliony w samym podatku.
W związku z tym bardzo prawdopodobne jest, że już niedługo z klubem pożegna się jeden z graczy. W kolejce do transferu jest Zeke Nnaji, który w nadchodzących rozgrywkach zarobi 7,5 miliona dolarów.
25-letni podkoszowy gra dla Nuggets od 2020 roku, ale tak naprawdę w żadnym sezonie nie był w stanie wbić się na dobre do rotacji i stać się ważnym członkiem zespołu. W ubiegłym sezonie Nnaji wystąpił w 52 spotkaniach, w których średnio grał po 12 minut i notował 3,7 punktu oraz 2,6 zbiórki na mecz. Raczej nikt więc za nim w Kolorado nie zapłacze, jeśli zostanie on wytransferowany.
Pytanie jednak, kto przejmie jego kontrakt – 7,5 miliona za przyszły sezon oraz 7,5 miliona w opcji gracza na rozgrywki 2027-28. Nuggets najpewniej będą musieli dołączyć do niego wybory w drafcie, by się tej umowy pozbyć. A to z pewnością nie zadowoli kibiców, którzy już narzekają, że Nuggets tego lata szukają przede wszystkim oszczędności, zamiast wzmacniać skład wokół Nikoli Jokicia.










