Orlando Magic będą wybierać z pierwszym numerem w tegorocznym drafcie NBA – to efekt wtorkowej loterii, w której trakcie to ekipa z Florydy miała najwięcej szczęścia. Teraz przed Magic trudne tygodnie, bo przecież trzeba zadecydować, kogo z „jedynką” wybrać. Jednym z kandydatów jest Paolo Banchero, który zaraz po loterii draftu stwierdził, że jest najlepszym graczem w naborze.

Jabari Smith Jr., Chet Holmgren albo Paolo Banchero – ta trójka to w tej chwili najpoważniejsi kandydaci do wyboru z pierwszym numerem w czerwcowym drafcie, choć w nadchodzących tygodniach wiele się jeszcze może zmienić. Decyzję podjąć będą musieli włodarze Orlando Magic, a pomóc mogą indywidualne treningi oraz rozmowy z kandydatami. Jedną z ciekawszych opcji jest Banchero, czyli Amerykanin włoskiego pochodzenia, który ma za sobą udany sezon na uczelni Duke pod skrzydłami legendarnego trenera Mike’a Krzyzewskiego.

19-latek od tygodni plasuje się bardzo wysoko w rankingach ekspertów, a sam twierdzi, że jest ogólnie najlepszym zawodnikiem w naborze. – Uważam, że spełniam wszystkie warunki i mogę nie tylko być świetnym kolegą z zespołu, ale też odnaleźć się w roli gwiazdy oraz robić wszystko to, czego wymagać będzie ode mnie sztab szkoleniowy – stwierdził Banchero w rozmowie z ESPN zaraz po loterii. – Gdziekolwiek trafię, to od razu zrobię różnicę, gdyż jestem gotowy zarówno fizycznie, jak i mentalnie – dodał.

Młody podkoszowy mierzy około 208 centymetrów wzrostu, ale pomimo tego porusza się i momentami zachowuje jak typowy obrońca. Z pewnością ma ogromny talent i może stać się kolejną wielką gwiazdą w NBA, szczególnie że przy swoich warunkach fizycznych idealnie wpasowuje się w trend dzisiejszej koszykówki, gdzie pozycje na boisku przestają mieć aż tak duże znaczenie. Największym znakiem zapytania pozostaje gra w obronie, choć jego wszechstronność i potencjał z pewnością ekscytują kluby na szczycie tegorocznego draftu.

Banchero w swoim pierwszym i jedynym sezonie na parkietach akademickich wystąpił łącznie w 39 spotkaniach w barwach Blue Devils, zdobywając średnio 17.2 punktów, 7.8 zbiórek oraz 3.2 asyst w każdym meczu przy 48-procentowej skuteczności rzutów z gry oraz 34-procentowej skuteczności rzutów za trzy. Z dobrej strony pokazał się także w trakcie wielkiego turnieju NCAA, gdzie razem z Duke zameldował się w Final Four.

W czwartek 19 maja o godz. 21:00 transmitowany będzie kolejny podcast PROBASKET Live, gdzie Michał Pacuda i Krzysztof Sendecki podsumująjeszcze siódme mecze Celtics – Bucks i Suns – Mavs, a także omówią finały Konferencji. Będą też inne ciekawe tematy. Zapraszamy!





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj