Początek sezonu zasadniczego 2026/27 w wykonaniu Oklahoma City Thunder przypominał pokaz siły jednego z głównych kandydatów do mistrzostwa NBA. Komplet zwycięstw w pierwszych czterech meczach potwierdził, że podopieczni Marka Daigneaulta nie zamierzają zwalniać tempa. Za perfekcyjnym bilansem szybko pojawił się jednak poważny kryzys kadrowy. W ciągu dwóch kolejnych spotkań Thunder stracili Jalena Williamsa i Casona Wallace’a, a następnie również Alexa Caruso. Kontuzje mocno osłabiły obwód zespołu, stawiając generalnego menedżera, Sama Prestiego, przed trudnym zadaniem znalezienia sposobu na załatanie luk w rotacji. Ewentualne wzmocnienia trzeba będzie przy tym rozpatrywać z uwzględnieniem finansowych ograniczeń ligi.


Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!


Wszystko zmieniło się w końcówce wygranego 108:101 meczu z Los Angeles Clippers. Jalen Williams doznał poważnego urazu lewej nogi, a Cason Wallace uszkodził obrąbek stawowy lewego barku. Obaj muszą przejść operacje, a terminy ich powrotu pozostają nieznane. Na tym problemy się nie skończyły — w kolejnym spotkaniu urazu prawej kostki doznał także Alex Caruso, natomiast Ajay Mitchell przed starciem z Dallas Mavericks był niepewny występu z powodu problemów z kostką.

Sam Presti spotkał się z Williamsem w niedzielę wieczorem i ponownie w poniedziałek rano. Jak zapewnił, zawodnik jest w świetnym nastroju i z optymizmem podchodzi do sytuacji.

– J-Dub jest jednym z najtwardszych zawodników, jakich znam. To rywal z najwyższej półki – podkreślił menedżer Thunder, dodając również, że klub z optymizmem patrzy na powrót kontuzjowanych zawodników do zdrowia.

Sytuacja jest skomplikowana nie tylko na parkiecie, ale również pod względem finansowym. Aby zrozumieć, dlaczego Presti nie może po prostu sprowadzić kolejnego uznanego gracza, trzeba cofnąć się do letnich ruchów transferowych. Generalny menedżer zdecydował się wówczas oddać Lu Dorta, Isaiaha Joe i Aarona Wigginsa, by obniżyć wydatki klubu i zejść poniżej drugiego progu podatkowego, z którym wiążą się dodatkowe ograniczenia w budowaniu składu. W zamian Oklahoma City otrzymało łącznie siedem przyszłych wyborów w drugiej rundzie draftu, ale nie pozyskało w tych wymianach żadnego zawodnika.

Ceną tej polityki są jednak rosnące wydatki. Według wyliczeń ESPN w sezonie 2027/28 płace zawodników mogą wynieść około 250 milionów dolarów, a podatek od luksusu — kolejne 200 milionów. Łączny koszt utrzymania zespołu sięgnąłby więc około 450 milionów dolarów.

To jednak wcale nie musi być ostateczna kwota. Thunder mają bowiem trzy wybory w pierwszej rundzie draftu 2027 roku. W jednej z projekcji mieliby wybierać z numerami 4 (Clippers), 23 (Denver Nuggets) i 29 (San Antonio Spurs). Wykorzystanie wszystkich tych wyborów i włączenie debiutantów do składu mogłoby podnieść łączne wydatki do około 500 milionów dolarów. Oklahoma City będzie musiało zatem znaleźć miejsce dla nowych zawodników, nie przekraczając przy tym finansowych granic, które samo sobie wyznaczyło.

Kolejnym wyzwaniem jest decyzja w sprawie opcji klubowych na sezon 2027/28 w kontraktach Nikoli Topicia i Thomasa Sorbera. Ich łączne wynagrodzenie wyniosłoby około 12 milionów dolarów, ale po uwzględnieniu podatku od luksusu zatrzymanie obu graczy mogłoby kosztować klub ponad 60 milionów. To jeden z elementów, które wpływają na prognozowany rachunek i sprawiają, że każda decyzja kadrowa ma dla klubu poważne konsekwencje finansowe.

W obliczu poważnych problemów kadrowych Thunder pojawiły się spekulacje na temat możliwych wzmocnień. Głos w tej sprawie zabrał Brian Windhorst, który w podcaście „The Hoop Collective” zasugerował, że Presti może poszukać pomocy wśród zawodników dobrze znanych klubowi.

– Rozmawiałem o tym z przedstawicielami klubów i nie chcę mówić zagadkowo, choć zdaję sobie sprawę, że właśnie tak to zabrzmi. Jeśli Thunder zdecydują się pozyskać zawodnika, nie byłoby zaskoczeniem, gdyby sięgnęli po kogoś, kto już wcześniej występował w tym zespole – zasugerował dziennikarz ESPN.

Wypowiedź Windhorsta szybko rozbudziła spekulacje wśród kibiców Thunder, z których wielu zaczęło marzyć o powrocie klubowej legendy — Russella Westbrooka. MVP z 2017 roku spędził ostatni sezon w barwach Sacramento Kings, dla których rozegrał 64 mecze, notując średnio 15,2 punktu, 6,7 asysty i 5,4 zbiórki. Problem w tym, że w sierpniu ogłosił zakończenie kariery po 18 sezonach w NBA. Mimo to kontuzje w Oklahoma City ponownie wywołały dyskusje o tym, czy legendarny rozgrywający mógłby jeszcze wrócić na ligowe parkiety.

Pytanie o możliwość powrotu 37-latka trafiło bezpośrednio do Sama Prestiego podczas konferencji prasowej. Generalny menedżer Thunder nie dał jednak żadnego sygnału, że klub rozważa taki ruch. Jak wyjaśnił, na razie skupia się na obecnych zawodnikach i zapewnieniu im odpowiedniego wsparcia.

– Nie zastanawiałem się jeszcze nad tym, jak obsadzić wolne miejsce w składzie. Rozumiem to pytanie, ale w tej chwili skupiam się przede wszystkim na zawodnikach, zapewnieniu im odpowiedniego wsparcia i pomocy całej drużynie – skomentował.

Powrót takich byłych zawodników OKC jak Kevin Durant, Steven Adams czy Domantas Sabonis także wydaje się mało prawdopodobny. Wszyscy odgrywają istotne role w swoich obecnych zespołach, a ich kontrakty dodatkowo utrudniają ewentualne negocjacje. Wśród potencjalnych kandydatów do powrotu pojawił się również Jerami Grant, jednak jego umowa opiewająca na około 70 milionów dolarów za dwa kolejne sezony także stanowi poważną przeszkodę.

Gdy pomysł powrotu Westbrooka pozostał w sferze kibicowskich marzeń, pojawiła się znacznie bardziej konkretna opcja. W najnowszym wydaniu biuletynu „The Stein Line” Marc Stein i Jake Fischer wskazali Ty Jerome’a z Memphis Grizzlies jako zawodnika, którego Thunder mogliby rozważyć w obliczu problemów kadrowych. 29-letni obrońca występował już w Oklahoma City w latach 2020–2022. Trafił do klubu w ramach wymiany, w której Chris Paul przeniósł się do Phoenix Suns, dzięki czemu zna już organizację i jej realia.

Jerome wszedł w nowy sezon z drzwiami, futryną i solidnym kawałem ściany. szybko stając się jednym z największych pozytywnych zaskoczeń NBA. Za występy w pierwszym tygodniu rozgrywek otrzymał nagrodę Gracza Tygodnia Konferencji Zachodniej. Dość powiedzieć, że w gronie pozostałych nominowanych znaleźli się między innymi Luka Doncić i Shai Gilgeous-Alexander.

W pierwszych trzech meczach rozgrywający Grizzlies zdobywał średnio 34,7 punktu, trafiając 56,3% rzutów z gry. Sezon rozpoczął od 45 punktów przeciwko Utah Jazz, następnie rzucił 28 oczek Golden State Warriors, a później dołożył 31 w starciu z Kings. W kolejnym spotkaniu, ponownie przeciwko Jazz, zaliczył skromniejszy występ strzelecki — 15 punktów — ale rozdał osiem asyst. Po czterech meczach jego średnie wynoszą wciąż znakomite 29,8 punktu i 6,5 asysty na spotkanie.

Stein wyraźnie zaznaczył, że jego uwaga jest jedynie spekulacją, a nie doniesieniem o zainteresowaniu Thunder. Zwrócił jednak uwagę na kilka atutów Jerome’a, które mogą sprawić, że Oklahoma City rozważy jego sprowadzenie.

– Oczywiście nie ma takich warunków fizycznych jak Jalen Williams, ale jego wszechstronność, dorobek na parkiecie i kontrakt każą się zastanowić, czy Oklahoma City nie mogłoby rozważyć jego pozyskania w przyszłości. Zwłaszcza że Jerome, który w lipcu skończył 29 lat, już wcześniej występował w barwach Thunder – napisał w swoim biuletynie.

Atutem jest również korzystny kontrakt gracza Memphis. W sezonie 2026/27 zarabia 9,2 miliona dolarów, a na kolejny rok ma opcję zawodnika wartą 9,7 miliona. To jednak komplikuje możliwość wykorzystania wyjątku dla kontuzjowanego zawodnika (Disabled Player Exception, DPE), o który Thunder mogą ubiegać się w związku z urazem Williamsa. Jeśli liga go przyzna, klub nie będzie mógł wykorzystać go do pozyskania Jerome’a, ponieważ jego umowa obejmuje również kolejny sezon. Oklahoma City mogłoby jednak spróbować przejąć kontrakt rozgrywającego w wymianie, korzystając z jednego z wyjątków transferowych (Trade Exception).

Thunder mają do dyspozycji trzy pokaźne wyjątki transferowe, powstałe w wyniku wcześniejszych wymian. Ich wartość wynosi odpowiednio około 17,8 miliona, 11,3 miliona i 9,2 miliona dolarów. W odwodzie pozostaje również siedem przyszłych wyborów w pierwszej rundzie draftu oraz 21 w drugiej, które można wykorzystać przy konstruowaniu oferty. To daje Prestiemu spore pole manewru, choć nie gwarantuje, że Memphis będzie skłonne rozstać się ze swoim nowym liderem. W ewentualnej wymianie mogłyby pomóc również młode talenty, takie jak Ajay Mitchell czy Thomas Sorber, ale na razie nie ma potwierdzenia, że OKC zamierzają włączyć ich do takiej transakcji.

Pytanie brzmi, czy Grizzlies będą skłonni rozstać się z Jerome’em, który znakomicie rozpoczął sezon. Klub coraz mocniej stawia na młody trzon, tworzony przez Cama Boozera, Zacha Edeya i Cedrica Cowarda, co może przyciągnąć zainteresowanie innych zespołów doświadczonym rozgrywającym. Marc Stein zwrócił uwagę, że do zamknięcia okienka transferowego, zaplanowanego na 11 lutego, zapytania o Ty’a mogą napływać niezależnie od tego, czy zainteresowanie wykażą akurat Thunder.

Najbliższe tygodnie pokażą, jak w Oklahoma City poradzą sobie z poważnym kryzysem kadrowym. Zespół dowodzony na parkiecie przez Shaia Gilgeous-Alexandera świetnie rozpoczął sezon, ale absencje Williamsa, Wallace’a i Caruso wyraźnie osłabiają rotację. Sam Presti ma do dyspozycji pokaźny kapitał transferowy — wyjątki pozwalające przejmować kontrakty oraz liczne wybory w drafcie — jednak każdy ruch musi uwzględniać również długofalowe koszty.

Menedżer OKC stanie więc przed wyborem: zaufać obecnej głębi składu i poczekać na powrót kontuzjowanych graczy czy poszukać wzmocnienia na rynku. Wznowienie kariery przez Westbrooka wydaje się mało realne, a Ty Jerome pozostaje jedynie jedną z opcji wskazywanych przez analityków. Na razie nie ma jednak potwierdzenia, że Thunder prowadzą rozmowy w sprawie jego pozyskania.


Dodaj PROBASKET do preferowanych źródeł w wyszukiwarce Google!

Sprawdź też kanał PROBASKET na WhatsAppie! Dołącz do obserwowania go, aby nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA. A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam. Zapraszamy!

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL



  • Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    najstarszy
    najnowszy oceniany