Oklahoma City Thunder są póki co najbardziej aktywną drużyną na rynku wymian. Cztery dni po wymianie z Detroit Pistons, tym razem porozumieli się z Miami Heat i wysyłają tam Trevora Arizę, który nie zagrał jeszcze w tym sezonie ani razu. Do Thunder trafi Meyers Leonard, który w tym sezonie z kolei już na pewno nie zagra.


Taka dziwna na pozór wymiana jest korzystna dla obu stron. Miami Heat zyskują w Trevorze Arizie doświadczonego zawodnika na obwód, który pomoże im w rozszerzaniu defensywy dzięki rzutom za trzy punkty, a w obronie będzie mógł wypełnić lukę jaka powstała po odejściu Jae Crowdera przed obecnymi rozgrywkami.

Ariza ostatni raz na boisku pojawił się rok temu w marcu. Z gry w bańce w Orlando zrezygnował z powodów osobistych, wolał bowiem zostać ze swoim 12-letnim synem. Po transferze do Oklahoma City Thunder szybko się okazało, że nie zagra w tej drużynie także z powodu problemów rodzinnych. Skoro jednak Miami Heat decydują się na tę wymianę, to może oznaczać, że te problemy zostały zażegnane.

Skrzydłowy, który śrubuje rekord NBA i już jedenasty raz w swojej karierze został wymieniony, w poprzednim sezonie grał w Sacramento Kings i Portland Trail Blazers. Po transferze do drużyny z Oregonu notował średnio 11,0 punktu na mecz i trafiał 49% rzutów z gry i aż 40% trójek. Jeśli będzie dostarczał nowej drużynie punkty przy takiej skuteczności, to Heat będą z niego bardzo zadowoleni. Dodatkowo 35-latek nie będzie na długo obciążeniem dla zespołu jeśli okaże się niewypałem. W lato tego roku kończy mu się bowiem obecny kontrakt.

Thunder z kolei przede wszystkim zyskali wybory w drafcie. Meyers Leonard, który bowiem tam trafi najprawdopodobniej nie zagra ani razu. Z powodu kontuzji barku i tak jest wykluczony z gry do końca rozgrywek, a dodatkowo jest zawieszony za antysemickie komentarze w internecie.

W umowie 29-letniego zawodnika jest opcja na przyszły sezon, którą może podjąć zespół, ale nie zanosi się na to. Dzięki temu władze klubu zaoszczędziły ponad 2,6 miliona dolarów, a dodatkowo zyskały możliwość wybrania młodych zawodników w drafcie za kilka lat.





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here