“Ostatni taniec” dostarczył nam naprawdę wielu interesujących materiałów z życia Michaela Jordana, a także dynastii Chicago Bulls. Przede wszystkim jednak, było wiele nagrań meczów, w trakcie których MJ wspinał się na wyżyny swojego talentu. Takich rzeczy nigdy dość… 

NBA na swoim oficjalnym kanale YouTube zaprezentowała 16-minutowe wideo z najlepszymi momentami w karierze Michaela Jordana. To fantastyczna podróż po tym, co de facto ikonę Chicago Bulls definiowało. Dlaczego wszyscy go kochali? Bo jego gra była artystycznym wyrazem sportu. Wideo pokazuje, jak bardzo utalentowany był; jak bardzo zależało mu na tym, by wygrywać za wszelką cenę. Zachęcamy…

NBA: Świat koszykówki zareagował na śmierć Jerry’ego Sloana









36 KOMENTARZE

  1. Probasket opublikował ten artykuł tylko po to, żeby Kubie dupę urwało z żalu, że znowu piszą o MJ xD

  2. Przereklamowany niestety się stał, desperacka próba ratowania swojego wizerunku poprzez jakieś lest densy już mu tylko zaszkodziła zamiast pomóc. W cieniu LeBrona już i tak został i nie odwróci tego, każdy kibic kosza to dobrze wie.

    • Kiepski ten trolling, w dodatku świadczy o poważnych zaburzeniach psychicznych, bo normalni ludzie nie spędzają życia na pisaniu takich bzdur.

    • MJ ma więcej tytułów MVP finals niż Lebron, Curry i Durant razem wzięci i tylko 2 tytuły mniej niż ta trójka. Lebron ma być lepszy niż MJ? 🥱Niestety nawet razem z KD i Stephem wciąż nie 😂

    • Ma więcej MVP finałów, bo mu team dupsko ratował, ale LeBron grał lepiej od niego. Proste.

    • 😂😂😂 6 razy team mu dupe ratował 🙂 Ciekawe czemu Lebronowi nie ratował jak przegrywał z Nowitzkim i Jasonem Terry. Z Utah przegrywali 3 pkt to sam zdobył 2 pkt, miał przechwyt na Karlu Malone, a potem wbił buzzer beatera – ale koledzy mu dupe ratowali 😂 Pamietam jak Lebron przez kilka minut ostatniego meczu z GSW nie był w stanie zdobyć punktu, dopiero Kyrie poratował trójka. Ale majaczenie 😁

    • No właśnie, James miał gorszy team od Jordana, więc mu nie mógł dupy uratować, ale Jordana team mu ratował przez większość 90s. Koledzy oddawali decydujące rzuty i mieli najważniejsze mecze, LeBron sam wyciągał końcówki z GSW… takiego runu jaki zaliczył w ostatnich meczach to Jordanem nigdy nie miał, a nawet nie marzył o tym. Pogap się dalej w plakaty swojego dawno przeminiętego idola jak wolisz, ale jego spadku na liście all-time nie zmienisz dzieciaku.

    • „Koledzy oddawali decydujące rzuty”- czy ktoś widzi co ten człowiek wypisuje? Podaj jeden mecz w którym LBJ tak zdominował wyrównaną końcowkę jak MJ w 6 meczu z UTAH finale 97/98? Przypominam po raz kolejny, że w ostatnim meczu z GSW Lebron przez kilka minut nie oddał celnego rzutu. Zrobił to Irving. MJ miał w seriach finalowych z Utah też buzzera w finałach 96/97, przypomne końcowki, gdy podwajali go, a on znajdował Kerra i Paxsona, którzy kończyli mecz. W tym meczu z Phoenix w ostatniej kwarcie jedyne 3 pkt Bullsów nie Jordana, to właśnie trójka Paxona. „Koledzy mu dupe ratowali” hehehe. Podaj konkrety odnośnie LBJ. W którym meczu finałowym zdominował mecz i miał taki wpływ na wynik jak MJ w tych podanych przeze mnie przykładach.

    • „Podaj jeden mecz w którym LBJ tak zdominował wyrównaną końcowkę jak MJ w 6 meczu z UTAH finale 97/98?”- Proszę bardzo. 7 mecz finałów 2013 przeciwko SAS. Ostatnia minuta meczu przy stanie 90:88 dla MIA i 4 decydujące o mistrzostwie punkty LeBrona + przechwyt.

      „Przypominam po raz kolejny, że w ostatnim meczu z GSW Lebron przez kilka minut nie oddał celnego rzutu.”-Nie mógł zdobyć punktu za to chwilę wcześniej przy stanie 87:83 dla GSW zdobył 6pkt z rzędu i wyprowadził Cavs na prowadzenie 87:89.Ten run Jamesa był jednym z najbardziej kluczowych momentów w decydujących minutach tych finałów. W tym momencie, gdzie James nie mógł zdobyć punktów przy stanie 89:89 tam była bardzo ważna akcja, gdzie LeBron „wbijał” pod kosz i był EWIDENTNIE FAULOWANY przez Iguodale a sędziowie tego nie odgwizdali.Można to sprawdzić w powtórkach. Ponadto LeBron miał bardzo ważną zbiórkę na 3 min przed końcem gdzie rzucił się na piłkę i uprzedził Curry’ego oraz oczywiście wspaniały blok na Iguodali dzięki któremu Irving oddawał swój rzut nie przy prowadzeniu dla GSW a przy remisie co wiązało się oczywiście z mniejszą presją. LeBron w 7 meczu z GSW był absolutnie kluczową postacią.

    • Nie, no litości. Po pierwsze LBJ zdobył 2 pkt przy stanie 90:88 dla MIA, czyli nie było tak, że MIA przegrywało i rzucał z presją, że jak nie trafi to może być pozamiatane. Po drugie porównywanie przechwytu MJ na Malonie z tym niby przechwytem LBj jest śmieszne. Polecam powtórkę, mało tam było zasługi LBJ a więcej dobrej zespołowej obrony, w tym Lebrona, który złapał po prostu beznadziejne podanie Manu. Potem Manu faulował Lebrona, a LBJ wykonał dwa osobiste przy 4 pkt przewagi. Nie ma w ogóle co porównywać. Poziom trudności obu tych końcowek nieporównywalny.

      Co do meczu z Cavs wyraźnie pisałem o końcowkach, a nie historie całego meczu i tego „co było wcześniej”. Tak to można sobie pisać książki o objętości W poszukiwani straconego czasu. I to gadanie co by było gdyby, bo przecież James był „EWIDENTNIE” faulowany. Sędzia nie odgwizdał to nie było faulu i tyle. A że Lebron miał bardzo ważną zbiórkę…, tak ja rozumiem, Miał jeszcze bardzo wązne zbiórki wcześniej, Curremu nie gzwizdnęli kroków, a Thompson niezgodnie z przepisami oparł mu łokieć o biodro w 8 minucie 34 sekundzie 2 kwarty…. „Lebron był absolutnie kluczową postacią”, ale punky decydujące zdobył Irving. No wlaśnie to jest ta różnica, bo jak MJ był „absolutnie kluczową postacią” to po prostu albo on zdobywał punkty, albo ściągałl na siebie obronę i oddawal koledze, czyli to w czym Lebron MJ-owi do pięt nie dorastał.

      Cały ten fragment o meczu nr 7 z GSW to jest właśnie to bujanie w obłokach fanów Lebrona, jakieś tworzenie bytów, które nie istnieją, byle tylko udowodnić z góry przyjętą tezę.

      Lebron jest wybitnym koszykarzem, ale porównywanie go z Mj jest dla tego drugiego po prostu obraźliwe.

    • pawełku wiem, że zdesperowany już jesteś jak Jordan ukochany stracił bezpowrotnie tytuł GOAT, ale nic nie poczniesz, nie ma sensu beczeć xD

    • ogłoszenie PRYWATNE: NIE KARMIĆ TROLLA,w wypadku nie zastosowania się do zalecenia karą będzie zniżenie się do poziomu trolla : D

  3. a teraz obejrzyjcie jakiś mixtape Bronka i zobaczcie jego „plastyczne” ruchy jak wóz z węglem. GOAT jest jeden i już, kto uważa inaczej jego sprawa. Niektórzy uważają disco polo za najlepszą muzykę tak jak i niektórzy Bronka za najlepszego. 😀

    • Dokładnie, niektórzy uważają że ich trabant z przed 30 lat to najlepszy wóz i że Jordan jest goat 😀 Dobry żart.

    • Skoro dałeś do porównania disco polo, które jak mniemam,nienawidzisz z niewiadomych powodów (najczęstszy to że modne jest oficjalnie nie lubić disco polo), to co jest niby najlepszą muzyką na świecie? Bo to akurat jest gust, a Jordan jako GOAT jest faktem.

    • Lepiej już skończ te farmazony wypisywać, bo podobnie, jak Kuba grzeszysz i to ciężko.
      Miałem to szczęście być świadkiem gry Jordana w jego najlepszym okresie i w najważniejszym momencie., kiedy ciebie jeszcze rodzice w planie nie mieli. Dzisiejsze gwiazdy to zaledwie namiastki zarówno samego Jordana, jak i graczy, których Jordan ogrywał, jak tylko chciał.

    • hahaha dziecko w planie to ciebie rodzice nie mieli jak ja już sport śledziłem. Jordan to tylko namiastka w porównaniu do dzisiejszych gwiazd, mógł być dobry na 90s, ale dzisiaj to się nadaje do muzeum najwyżej. Twój gimbazjalny płacz nic tu nie zmieni 😀

    • Tak, Jordan to namiastka w porównaniu do dzisiejszych gwiazd NBA dlatego ma sam więcej MVP finals niż LBJ+Steph+KD – razem wzięci…A MVP finałów wygrywał bo „koledzy mu dupe ratowali”. Dobra, ja mam dość tego bełkotu…to tak jakby się spierać z kimś kto twierdzi ze ziemia jest płaska…masakra.

    • widać ze jesteś jakimś dzieciakiem ,idź do piaskownicy. W koszykówce tylko wygrane i tytuły to fakty , wszystkie rankingi to są obiektywne przypuszczenia. Robert Horry to GOAT

  4. Wychowane na Jamesie młode pokolenie nic a nic nie zna się na tym sporcie. Nikt z was nie jest w stanie zdeprecjonować dorobku Jordana. Co więcej, bez jego wkładu w ten sport w ogóle nie mielibyście Jamesa i pozostałych dzisiejszych gwiazd tej ligi.
    No ale cóż, młode obszczymurki robią tylko jedno i to z powodów zupełnie niezrozumiałych.

  5. Nic dodać, nic ująć. Ta technika, szybkość, finezja a przy tym wygrywanie walk pod koszem z najlepszymi. Rozbawiła mnie scena z 13:30, ale pod koniec filmu też jednym ruchem dwóch graczy zmylił. Zawsze byłem pod wrażeniem jego markowania wsadów, szczególnie jak jak podchodził z jednej strony kosza, mijał centra i wrzucał z drugiej strony. Szacunek dla LBJ, ale nie można ich porównywać, dwie trochę inne epoki.

  6. Jordan vs James
    Ad1 – Jordan 6/6 w finałach. Ostatnie 6 pełnych sezonów w Bulls 6 mistrzostw. Bez 2 letniej przerwy miałby spokojnie teraz 7 lub 8 mistrzostw. W 1994 Bulls z nim byliby 100% faworytem, a w 1995 poległ z Magic tylko dlatego 2-4, bo był bez formy i w drugich połowach nie miał nawet siły, by grać na poziomie playoff. Patrz głupie przegrane w game 1 i 6. Rok później w formie fizycznej zniszczył ich 4-0. Bez rozpadu Bulls z poowdu Jerrego Krause w 1999 spokojnie Bulls mogli mieć tytuł także. W 1990 nie wygrali z powodu słynnej migreny Pippena w game 7 fin. konf. przeciw Pistons. vs James 3/9 w finałach, gdzie wygrał fuksem w 2013 przez rzut R.Allena bez którego nie byłoby dogrywki w game 6 i SAS mieli ich na deskach, a w 2016, bo Curry był kontuzjowany w playoff, Bogut wypadł w game 6 i 7, a Green został zawieszony w game 5. Bez tego GSW wygraliby 4-1. W 2012 wygrany tytuł ma z gwiazdką przez lockout.
    Ad2 – Jordan dominował nad ligą przez całą dekadę zespołowo, a najlepszy w lidze indywidualnie był praktycznie od sezonu 87/88. vs James nie był w stanie zdominować ligi NBA w takim stopniu.
    Ad 3 – Jordan przy krótkiej karierze ma 5 MVP sezonu i 6 MVP finałów, gdzie wiadomo, że w 1993 i 1997 każdy wiedział, że był lepszy od Barkleya i Malone co im udowodnił w finałach a to, że to oni dostali MVP sezonu. A nie miał MVP finałów 1994 i 1995 tylko z powodu przerwy od NBA, bo każdy wie, że w formie zdominowałby Olajuwona vs James, który przy długiej karierze ma 4 MVP sezonu i 3 MVP finałów
    Ad 4 – Jordan przy krótkiej karierze 10 razy król strzelców regular season i 12 razy król strzelców playoff (średnia w regular season 30,1 pkt, a bez Wizards 31,5, a średnia w playoff 33,4 pkt) vs James przy długiej karierze 0 razy król strzelców regular season i 3 razy król strzelców playoff (średnia z regular season 27,1 pkt, a średnia z playoff 28,9 pkt) A przecież za czasów obecnej NBA jest dużo łatwiej o punkty więc sprzyja Jamesowi, a jest przeciw Jordanowi. A jednak średnia w playoff Jordana 33,4 pkt z kariery to jedyna powyżej 30 z wszystkich graczy NBA.
    Ad 5 – Jordan przegrał tylko 1 raz serie, gdzie był faworytem w 1995, ale na dobrą sprawę analitycy źle to wyliczyli, bo był bez formy fizycznej vs James, który przegrał 3 serie, gdzie był faworytem w 2009 przeciw Magic, w 2010 przeciw Celtics, w 2011 przeciw Maverics. A do tego sędziowie go przepchnęli w 1R playoff 2018, gdzie oszukali w jednym meczu Pacers i tylko dlatego 4-3 wygrało wtedy Cavaliers, które dotarło aż do finałów, a nie powinni nawet grać w 2R. Równie dobrze sędziowie mogli przepchnąć Jordana w 1995 przeciw Magic robiąc wałek niesprawiedliwymi gwizdkami w game 1 i 6, gdzie mecze były na styku i mogli puścić je na stronę Bulls
    Ad 6 – Jordan nigdy nie płakał i nie uciekał z Bulls. Przyjmował na klatę porażki z Pistons vs James uciekający 3 razy, by mieć łatwiejszą drogę po mistrzostwa najpierw do Heat do Wade, by mu zdobył tytuł, potem do Cavaliers, gdy widział w finale 2014, że Wade się kończy i lepiej będzie połączyć siły z Irvingiem (z początku chciał grać w Heat nawet 7 lat – słynna wyliczanka), a następnie ucieczka do Lakers, najsłynniejszego klubu do którego ciągną wielkie gwiazdy co poskutkowało, że dali mu A.Davisa dominującego podkoszowego
    Ad 7 – Jordan zawsze stawiał się w serii i dawał z siebie 100%. vs James posranie się przeciw Celtics 2010 i Maverics 2011 oraz brak mentalności lidera w finale 2014, gdzie pozwolił, by jego Heat przegrało największą różnicą punktową w historii finałów. Jazz 1997 i 1998 grało podobną koszykówkę co SAS 2014. Bulls mieli z nimi problemy w obu finałach, ale Jordan nie pozwolił, by go upokorzyli, jak Lakersów i nawet nie pozwolił im wygrać tych finałów, gdy SAS 2014 wygrywali 4 mecze 20 punktami z Heat nawet oba w Miami kończyły się miażdżącą róznicą punktową. Co to za lider z Lebriona ? Jordan na treningach niszczył swych kolegów, by byli gotowi. Cisnął ich. Przygotował psychicznie i fizycznie na batalie, a Lebron nie ma takiej mentalności. Nawet w tych finałach 2014 nie krzyczał na nich.
    Ad 8 Jordan rzadko robił kroki, a w latach 90′ sędziowie byli wyjątkowo uczuleni na to, by je gwizdać vs James robiący co w 5 akcji kroki, które w obecnej lidze się mu nie gwiżdże. W latach 90′, by to nie przeszło
    Ad 9 Jordan grający na starych przepisach obronnych przeciw brutalnie grającym Pistons 1988-1991 czy NYK 1992-1993 vs James grający na lajtowych przepisach obronnych, gdzie nie można bronić fizycznie, a nawet dotykać płacze o byle co do sędziów. On, gdyby spotkał się z takimi drużynami jak Pistons 1988-1991, NYK 1992-1994 czy Bulls 1996-1998 i grał na starych przepisach to zapłakałby się ??
    Zresztą wystarczy zobaczyć ile stracili po zmianie przepisów Pistons, którzy w 2004 i 2005 na starych przepisach obronnych bardziej straszyli defensywą niż po zmianie przepisów w 2006 i 2007. Mocno stracili na tym. James grał przeciw dobrym obronom jak Pistons 2006 i 2007, SAS 2007 czy Celtics 2008 i 2010, ale to wszystko już było po zniesieniu hand checking, zakazie fizycznej gry i jakiegokolwiek kontaktu wraz z opieraniem się. Zobaczcie na co pozwalali sobie w obronie Pistons 1988-1991 czy NYK 1992-1994. To była rzeźnia.
    Ad 10 Wejścia Jordana na kosz, który musiał w powietrzu manewrować i czarować, by przebić się przez obrony, gdzie kiedyś pozwalano im na znacznie więcej w obronie vs James wejścia jednowymiarowe, które odnoszą skutek w obecnej NBA, gdzie defensorzy nie mogą wiele, ale nie przeszłyby z obroną podkoszowych na starych przepisach, którzy szybko by go skarcili np: Pistons 1988-1991 Lambier i Rodmanem, NYK 1992-1994 Ewing z Oaklayem czy Bulls 1996-1998 Rodman z Pippenem. Nie mówiąc o Olajuwonie.
    Ad 11 Jordan lepszy w obronie jeden na jeden ze względu na znakomitą pracę nóg i grający bardziej intensywnie w defensywie, potrafiący też grać świetnie w systemie obronnym zespołu wraz z Pippenem, Rodmanem i Harperem, bo potrafili rywala zatrzymać na poziomie 75 pkt w playoffach w wielu meczach vs James grający średnio w obronie jeden na jeden, często mało intensywnie, w systemie obronnym zespołowym radzący sobie solidnie. James potrafił natomiast być świetny w obronie z pomocy.
    Ad 12 Jordan lepszy w ofensywie jako scorer, także lepszy technicznie, z większym arsenałem ofensywnym, by zaskoczyć rywala, wybitnie opanował kilka rzeczy jak wejścia na kosz i fruwanie z manewrami w powietrzu, mijanie rywala grą na koźle, słynne pompki na rywalach, gdzie ich nabierał jak dzieci na wyskok czy piwoty, a także rzut z półdystansu przodem do rywala lub grając tyłem do kosza i oddawanie rzutu z wyskoku z odejściem w powietrzu co było nie do zablokowania przy jego skoczności, a także grę na post up jak na jego wzrost miał bardzo solidną, bo był wyjątkowo silny fizycznie vs James, który doprowadził do perfekcji kilka rzeczy w ofensywie jak siłowe wejścia na kosz z rzutem o tablicę czy mega skuteczną grę na post up, którą uczył go Olajuwon w lato 2011
    Ad 13 Jordan dużo lepszy w przechwytach, minimalnie lepszy w blokach mimo niższego wzrostu i mniejszej postury vs James lepszy trochę w zbiórkach, ale w tym i tak nie był nigdy dominatorem na miarę jego spotury co dziwne, bo wielu koszykarzy z jego warunkami fizycznym było elitarnymi zbierającymi, ale w zamian notuje też znacznie więcej asyst od Jordana choć MJ pokazał w finałach 1991, że gdy trzeba grać skrajnie zespołowo potrafi notować nawet w finałach ponad 11 asyst, a mimo to zdobywać ponad 30 punktów i solidnie bronić notując wiele przechwytów i nie dając się minąć
    James powiedzmy jest nieco wszechstronniejszy, ale nie ze względu, ze dominuje w 5 statystykach nad MJ tylko ze względu, że może kryć graczy na różnych pozycjach niczym Rodman czy Pippen. Statystyki Jordan ma lepsze w punktach, przechwytach i minimalnie też blokach, a James znów zbiórki i asysty. Rzuty wolne to pięta achillesowa Lebrona. W obronie tylko w najlepszych swoich sezonach Lebron zbliżał się do tego co prezentował Jordan, ale rzadko grał na takiej intensywności w obronie jak Jordan 1987-1993. Z drugiej strony kiedyś w NBA była równowaga wieksza między ofensywą i defensywą, gdzie Byki wiele meczy potrafiły grać tak, że zatrzymywali rywali na 75-85 punktach, gdy za czasów Jamesa jest gra nastawiona na ofensywę, ale kosztem defensywy i dobrą obroną jest już zatrzymanie rywali na 90 punktach. Przy starszej NBA było łatwiej o zbiórki, bloki, przechwyty bez ryzyka, że sędzia zagwiżdże faul, a w obecnej NBA dużo łatwiej o punkty i asysty. Dobrze to wykorzystują Lebron, a także Westbrook i Harden, ale oni tylko w regular season, bo w playoff gasną przeciw najlepszym zespołom. Wielka szkoda, że Jordan w prime mając 31-32 lat grał baseball, a nie w lidze NBA. To największa strata dla koszykówki, bo ligę opuścił najlepszy gracz w historii dyscypliny. Pomyśleć tylko, że teraz miałby 7 lub 8 mistrzostw. Wielu miłośników basketu wtedy w 1993 roku była załamana i płakało. Ale dobrze, że wrócił później do Bulls. Pokazał, że w wieku 33-35 lat nadal można być najlepszym w lidze.

    • Nawet nie czytałem tych bzdur tzn. przeczytałem 3 pierwsze zdania i wiadomo o co chodzi. To co robisz normalne nie jest. Mógłbym podważyć większość tych bzdur, które tam powypisywałeś, ale nie ma sensu bo nie chce marnować czasu na kogoś do kogo żadne argumenty nie trafiają. Na 100% jest tam wypłakiwanie mistrzostwa 2016, że Curry, że Bogut, że Green 😂. Nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać nad twoją głupotą. Otóż jeśli chodzi o ten temat pisałem już do ciebie kilkukrotnie, ostatnio przy twoim nicku Radek.
      Wtedy oczywiście nic nie odpisałeś. Za każdym razem, kiedy piszesz te bzdury oczywiście z kilku nicków(wiesz że nie masz racji dlatego musisz je zmieniać) to nic nie odpisujesz by za chwilę pisać to samo. To jest najbardziej żałosna rzecz z jaką się spotkałem na tym forum.

    • Idź płacz do piaskownicy razem z amares. Tam jest wasze miejsce mentalni gimnazjaliści. Razem z amares jesteście największym pośmiewiskiem forum i dostajecie po kilkadziesiąt minusów regularnie. Lebron nie ma żadnych silnych argumentów poza longevity to płacz. Blisko 80% osób twierdzi, że Jordan jest GOAT. W latach 90′ tak twierdziło pewnie i 95%. Jamesa stawia jako nr 1 max 15% osób z olbrzymią przewagą młodych, którzy nic nie widzieli. I to wszystko w szczycie jego popularności 🙂 Po ponad 20 latach po zakończeniu kariery Jamesa ile osób będzie stawiało go na szczycie ? Max 2-3%. Młodsi znajdą nowych idoli. Ale o Jordanie nie zapomni się.

    • Krzysztof- To że twierdzisz że Jordan był najlepszy nie upoważnia cię do pisania tych wszystkich głupot i kłamstw, kombinowania, oszukiwania, zmieniania nicków gdy nie jesteś w stanie podważyć moich argumentów. To że w pewnych kwestiach LeBron nie jest taki jak ci się zamarzyło, to się z tym pogódź i przestań na każdym kroku oszukiwać, zmieniać nicki, podszywać się, bo to ty zachowujesz się tutaj jak dziecko. Ja pośmiewiskiem nie jestem bo umiem bronić tego o czym mówię w przeciwieństwie do ciebie. A minusy są odpowiedzią na to jak bardzo kogoś boli prawda. Możesz sobie uważać że Jordan był najlepszy byle by nie graniczyło to z obłędem. Ja nie mówię że James jest najlepszy i ogólnie nie uważam by coś takiego jak GOAT istniało, ale mówić o Jamesie kompletnych bzdur nie pozwolę.

    • Też już widziałem ten bełkot tu nie raz, a argumentów jak nie mieli fani Jordana tak dalej nie mają 😀 szkoda czasu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj