Po gładkim zwycięstwie z San Antonio Spurs obsługa Los Angeles Clippers w dobrych humorach przystąpiła do demontażu parkietu przed jutrzejszym spotkaniem w crypto.com Arena Lakers. W na tyle dobrych, że klub postanowił zażartować z wczorajszego pojedynku Giannisa Antetokounmpo z drabiną w Filadelfii.

Nie czuję, żebym zrobił coś złego. Drabina po prostu się przewróciła – przyznał wczorajszego poranka Giannis Antetokounmpo „na gorąco” po incydencie po meczu w Filadelfii. Większość kibiców przyjęła jednak inny tok rozumowania, że to Grek zawinił przy całej sytuacji, a jego przypływ emocji względem pracowników hali był nie na miejscu.

Rozładować atmosferę postanowiła obsługa Clippers, która z premedytacją ustawiła pod jednym z koszów po meczu z San Antonio Spurs trzy drabiny. Trzy drabiny, z których w normalnych okolicznościach potrzebna byłaby tylko jedna. Filmik wrzucony został na media społecznościowe klubu z dopiskiem „O nie, trzy drabiny?!”.

Nigdy nie chciałem pokazać brak szacunku do kogokolwiek w żaden sposób. Czuję, że dzisiejszy dzień był po prostu niefortunnym incydentem – przyznał po ochłonięciu Giannis. – Uważam, że niektórzy nie potrafili uszanować, że zawodnicy czasem potrzebują dodatkowego treningu. Myślę, że wyrzucanie kogoś z parkietu, czy kradzież piłki jest nieprofesjonalna. To samo tyczy się stawiania drabiny, gdy ktoś próbuje wykonać swoją pracę. Za to nam płacą – dodał.