Milwaukee Bucks dali Brandonow Jenningsowi drugą szansę. Ten oczekiwał na nią najpierw w Chinach, a potem w G-League. Jednak gdy już wrócił, zaprezentował naprawdę dobrą formę. Na razie walczy o kolejny 10-dniowy kontrakt. Jest na dobrej drodze.


W pierwszym meczu po powrocie Brandon Jennings był bardzo bliski triple-double. Jennings dostał od trenera Joe Prunty’ego 24 minuty i w tym czasie zawodnik zanotował na swoje konto 16 punktów (5/9 FG, 3/6 3PT), 8 zbiórek i 12 asyst. Zabrakło mu tylko dwóch piłek do triple-double. To naprawdę imponujący występ biorąc pod uwagę długą przerwę zawodnika, zwłaszcza przerwę od gry na poziomie NBA.

Miał wiele dobrych momentów w trakcie swojej kariery, ale przerywały je kontuzje, które powodowały, że wartość zawodnika automatycznie spadała. To właśnie w Milwaukee Jennings debiutował. Ceni sobie jednak przygodę, jaką przeżył w Chinach. – Dzięki temu ponownie odnalazłem się mentalnie. Przez kontuzję, która miała zakończyć moją karierę, mocno ucierpiała moja głowa. Musiałem się z tego podnieść. Starałem się pozbyć wszystkie negatywne myśli. To pomogło mi na parkiecie, a także poza nim – dodaje.

W trakcie rozgrywek 2014/2015, Jennings grając dla Detroit Pistons zerwał ścięgno Achillesa. Po drodze grał dla ekip z Orlando, Nowego Jorku i Waszyngtonu, ale nigdy nie odzyskał tamtej formy. – W Chinach skupiłem się na ciężkiej pracy. Dopiero teraz czuję, że wróciłem do pełni sił. W Chinach czułem się, jakbym był znów w Akademii Oak Hill. Skupiałem się na pracy nad swoją grą i powrotem do gry na wysokim poziomie – dodaje.

Jedynym graczem w rotacji Bucks, który pamięta czasy Jenningsa jest John Henson. – Nie mam wątpliwości, co do tego, że potrafi grać w NBA. Tutaj chodzi o to, by być w dobrym miejscu. Ostatnie lato było naprawdę trudne dla wolnych agentów, dlatego tym bardziej się cieszę, że do nas dołączył. Nie ma wielu graczy z takim talentem – dodaje. Zanim końca dobiegnie jego pierwszy 10-dniowy kontrakt, Jennings rozegra jeszcze trzy mecze.

NBA: Westbrook w pogoni za Robertsonem [WIDEO]






1 KOMENTARZ

  1. Dobrze, że wraca. Ktoś chyba niedawno pisał, że sfaulował go Paczulia w to ścięgno ale to chyba jakiś niesmaczny żart był.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here