Chciałoby się napisać: źle się dzieje w państwie arizońskim. Nie jest to jednak żadna nowość i pewnie niewiele się zmieni w nadchodzących miesiącach. Phoenix Suns raz za razem rzucają innym rękawicę w wyścigu po najgorzej zarządzaną organizację. Ja nie zwolnię trenera? Potrzymaj mi piwo!


Phoenix Suns to bez wątpienia jedna z najbardziej dysfunkcyjnych drużyn w lidze. Zespół tankuje od niemal dekady, by zyskać kolejne wysokie wybory w drafcie. Gdy te kolejne wybory przychodzą, oni znów tankują po następne. Wydaje się, że ta pętla nie ma końca. Mając w drużynie Devina Bookera, zespół miał wreszcie realnie walczyć o play-offy. Czym się ta walka skończyła? Drugim najgorszym bilansem w lidze (19-63) i wyeliminowanie z walki o post sezon w okolicach grudnia.

Czy jedzie z nami lekarz?

Tym razem Suns zwolnili trenera Igora Kokoskova zaledwie po pierwszym sezonie. Kokoskov to pierwszy urodzony w Europie szkoleniowiec w NBA. Informację podał niezawodny Adrian Wojnarowski.

Woj napisał później, że Suns chcieli kontynuować współpracę z Kokoskovem, tym bardziej patrząc na lepsze wyniki pod koniec sezonu. Nagle jednak władze klubu zmieniły opinię na ten temat.

– Po intensywnej analizie, stwierdziłem, że lepiej będzie podążać w innym kierunku. Chcę podziękować Igorowi [Kokoskovowi] za pracą włożoną w mijający sezon i życzyć mu pomyślności w kolejnych wyzwaniach – skomentował zwolnienie trenera James Jones, generalny menadżer Suns.

Możecie jednak pytać siebie, co się stało, że nagle zmieniono zdanie. Otóż Suns postanowili włączyć się w wyścig o nową błyskotkę: Monty’ego Williamsa. Według Woja, to właśnie asystent z Philadelphia 76ers jest głównym kandydatem na pierwszego trenera. Jones ma też przeszłość z Williamsem. GM grał w Portland, gdy asystentem trenera był tam własnie Monty. Problemem może być to, że Williamsa chcą też Los Angeles Lakers.

7 trenerów w 8 lat

Trudno oceniać zdolności do prowadzenia drużyny przez Kokoskova, który zmagał się z kontuzjami podstawowych zawodników. Serb jest znany ze swoich ofensywnych inklinacji, natomiast niełatwo prowadzić ofensywne schematy, nie mając rozgrywającego. Wydaje się, że jednak nikt się tym nie przejmuje zbyt mocno, a może władze Suns nie mają czasu, bo muszą zwalniać i szukać kolejnych trenerów?

Gdy Alvin Gentry został zwolniony w 2013 roku, chyba nikt nie spodziewał się, że będzie aż tyle zmian. Po nim było już 5 kolejnych szkoleniowców, a teraz będzie następny. Spośród nich jedynie Jeff Hornacek dostał czas (niemal 3 lata) na wprowadzenie swoich schematów.

Suns zapewne kolejny rok dostaną wysoki wybór w drafcie. Być może będzie to pierwszy numer, być może drugi. Być może wybiorą Ziona Williamsa i będą mieli kolejną ekscytującą gwiazdę, może dostaną Ja Moranta i będą mieli obiecującego rozgrywającego. Być może nawet uda im się zatrudnić Williamsa, który udowodnił już, że jest dobrym szkoleniowcem. Doświadczenie jednak podpowiada, że Suns zdołają tę sytuację jakoś spieprzyć.

*Wyrażone w tekście opinie są subiektywnymi odczuciami redaktora, który stale narzeka na źle zarządzane organizacje.


Subscribe
Powiadom o
14 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jerzu
Jerzu
23 kwietnia 2019 09:54

Another one bites to dust – kolejny odwołany trener po sezonie usilnego tankowania. Hobby? Sport?

undrafted
undrafted
23 kwietnia 2019 10:20

Pisze się „spieprzyć” od pieprzenia, panie subiektywny redaktorze.

Sebastian79r
Sebastian79r
23 kwietnia 2019 10:49

Co oni tam wyprawiają?! Niech Sarver sprzeda w koncu Suns, to chyba największe mażenie każdego kibica tego zespołu. I kogo oni teraz wezmą na trenera, albo lepiej zadać pytanie „kto jest na tyle głupi…” Monty też jest bez wiekszego doświadczenia, tak jak Kokoskow, Walton ect. Thibbs jest dostępny i po wizycie u Wolves przeszła mu choroba robienia z zespołu drugich Bulls. Jak został zrzucony z „bujania w obłokach” bez mozliwosci ingerencji w sprawy kadrowe/personalne zespołu to może wróci do formy trenerskiej jaką kiedys prezentował ? No na prawde nie wiem kto jako trener wchodziłby jeszcze w rachube, ale mam nadzieję… Czytaj więcej »

Sebastian79r
Sebastian79r
23 kwietnia 2019 12:34
Odpowiedz  Dawid Paluch

Wiem. Moim zamysłem był nowy VP Jeff Bower który został sprowadzony aby poprawić polityke transferową. On jest z Detroit, dlatego myśle że bedzie szukał trenera który wiekszą role, niż dotychczas, bedzie widział w defensywie. A tak poza tym to nie ma zbyt wielu kandydatów z wolnym wakatem trenerskim. Swoją drogą to może przed tą karuzelą w lipcu zrobić jakiś temat odnosnie tego jacy trenerzy są wolnymi agentami, oraz jacy zawodnicy FA/RFA ? Szukanie nowych trenerów jest teraz jak najbardziej aktualne, przed draftem i off-season i bedzie rzucał swiatło na to jakich zawodników jakie drużyny bedą szukać.

Sheed
Sheed
23 kwietnia 2019 11:41

Dzisiejsi Suns to po prostu synonim żenady i tyle.

Tytus
Tytus
23 kwietnia 2019 11:55

Polecam zatem teksty Pana Von Clausewitz’a, skoro mowa o krytyce zarzadzania.

Tytus
Tytus
23 kwietnia 2019 11:57

Chociaz w zakresie krytyki zarzadzania, rowniez nie wypada nie polecic K.Poppera. Klasyk.

Szikager
Szikager
23 kwietnia 2019 19:56

Nie jestem fanem Ziona, lepiej niech wybiorą kogoś innego. Gość w szkółce wygrywa atletyzmem, ale techniki to mu duuuużo brakuje, za to masy ma nadmiar. W lidze już nie będzie tak przepychał, skończy się sen.

Sebastian79r
Sebastian79r
23 kwietnia 2019 21:21
Odpowiedz  Szikager

Ja bym wolał Ja Moranta. Suns koniecznie potrzebuja PG. Jeżeli dostaną niższy wybór to ja nie zawachałbum sie zaoferowac do pick jeszcze Warrena albo Bridgisa, by go dostać. I tak tam jest za tłoczno na SF.

Szikager
Szikager
23 kwietnia 2019 21:46
Odpowiedz  Sebastian79r

Morant jest rzeczywiście dobry. Nieźle rzuca, 10 asyst na mecz też robi wrażenie – ale przede wszystkim widać boiskowe cwaniactwo. Brałbym.

Sheed
Sheed
23 kwietnia 2019 23:27
Odpowiedz  Szikager

Morant to dość ciekawy gracz, ale do Ziona nie ma startu. Będzie wysoko w drafcie (bo ma dobre cyferki), lecz to nie ten poziom. Po komentarzach stwierdzam, że nie oglądacie, Panowie, NCAA. Patrzycie tylko na suche staty, a tam niestety nie widać wszystkiego. A teraz wyjaśnienia: Morant praktycznie nie grał przeciwko silnym przeciwnikom. Jego konferencja (Ohio Valley Conference) należy do najsłabszych w całej akademickiej lidze. Ok, awansowali do March Madness – tam sensacyjnie wygrali z Marquette, ale później był łomot od Florida State i koniec przygody. Natomiast Williamson został już przez NCAA zweryfikowany i weryfikację zaliczył celująco. Grał w najsilniejszej… Czytaj więcej »

Szikager
Szikager
23 kwietnia 2019 23:51
Odpowiedz  Sheed

Przyznaję, że raczej oglądam wyrywki niż całe mecze NCAA, tu masz rację. Ale my nie rozmawiamy (a przynajmniej ja) w ogóle o wyższości Moranta nad Zionem, to się okaże, chociaż ja jestem sceptyczny. Widziałem trochę gry Ziona, wiesz, jest atletą, ale weryfikacja na poziomie NCAA do mnie nie przemawia. Wiesz, jak było z naszym Karnowskim? Oczywiście, Zion to nie Karnowski, nie to chcę powiedzieć, ale koleś ma dwa metry wzrostu i 130 kilo żywej wagi, to może wystarcza na NCAA, ale powątpiewam, czy wystarczy na NBA (w przypadku Karnowskiego nie wystarczyło nawet na wybór w drafcie, chociaż dostał nagrodę Jabbara).… Czytaj więcej »

Sheed
Sheed
24 kwietnia 2019 16:29
Odpowiedz  Szikager

Suns przede wszystkim potrzebują prawdziwego lidera, a Williamson to człowiek, który ma szansę zostać koszykarską ikoną swojego pokolenia. Inna rzecz: drafty wielokrotnie potwierdziły, że nie ma co patrzeć na pozycję. Trzeba brać chłopaka z największym talentem, bo można skończyć jak swego czasu Portland, którzy na początku lat 80 uparli się na centra i wzięli Sama Bowie. A do wybrania był wiadomo kto 🙂 Co do masy Ziona – zauważ, że on nie jest gruby. Jest po prostu tak zbudowany i koniec. Jego waga nie stanowi dla niego żadnego ograniczenia, jest dla niego czymś naturalnym. I na koniec – o tym… Czytaj więcej »