Środkowy Miami Heat – Bam Adebayo – planował zagrać w meczu numer trzy pomimo kontuzji karku. Jednak skończyło się na tym, że jego status był „wątpliwy” i do rozpoczęcia spotkania się nie zmienił. Adebayo ostatecznie nie zagrał, ale wydaje się jest tego coraz bliższy, być może już w następnym starciu.


Zatem dla kibiców Heat to z pewnością dobra wiadomość, bo zespół z Florydy stwierdził, że występ Adebayo w meczu numer cztery stoi pod znakiem zapytania, już nie jest wątpliwy (questionable – doubtful).

To oczywiście nie gwarantuje tego, że Adebayo zagra. Ale wydaje się, że sztab Heat nie zmieniałby statusu, gdyby jego stan zdrowia się nie poprawił. Środkowy może być sporym dodatkiem po obu stronach parkietu. Szczególnie jeśli chodzi o krycie Anthony’ego Davisa. Chociaż w ostatnim spotkaniu Davis i tak miał spore problemy z zawodnikami Heat.

W Game 3 Heat zacieśnili pomalowane i nie pozwalali na dużo łatwych punktów, tym samym Lakers oddali bardzo dużo rzutów z dystansu, w poprzednim meczu nie byli w stanie się wstrzelić, ale w kolejnym może to wyglądać zupełnie inaczej. Wydaje się też, że Davis drugi raz już tak słabo nie zagra.

Heat swój sukces zawdzięczają w głównej mierze Jimmy’emu Butlerowi, który zanotował fantastyczny występ. Rozciągali oni również grę z Kellym Olynykiem i Meyersem Leonardem na pozycji numer pięć. Adebayo z pewnością tego nie zapewni. Jednak jest to zawodnik, który ma zdecydowanie więcej walorów niż wspomniana dwójka.


Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments