Los Angeles Lakers w poniedziałek wykonali swój pierwszy ruch transferowy w tym okienku, sięgając po Rui Hachimurę z Washington Wizards. To jednak zapewne nie koniec, a dopiero początek pracy generalnego menadżera Roba Pelinki. Słychać zresztą, że Lakers cały czas są na łączach z San Antonio Spurs, bo wciąż możliwa jest wymiana, w której ramach Russell Westbrook zostanie kolegą Jeremy’ego Sochana.

Bardzo powoli, ale rusza karuzela transferowa w NBA. W poniedziałek Los Angeles Lakers dogadali się z Washington Wizards, a nowym zawodnikiem kalifornijskiego zespołu został Rui Hachimura:

Można być jednak niemal pewnym, że Lakers na tym ruchu nie chcą poprzestać. Już teraz słychać, że cały czas pozostają w kontakcie z San Antonio Spurs. Chodzi o ewentualne zrzucenie kontraktu Russella Westbrooka. Od miesięcy spekuluje się zresztą, że jeśli ktoś ma ten kontrakt od Lakers przejąć, to właśnie Spurs – tym bardziej że ekipa z Teksasu cały czas ma sporo miejsca w swoim salary cap.

Lakers na pewno interesują się też kilkoma graczami Spurs – to Jakob Poeltl, Josh Richardson oraz Doug McDermott. Nie ma żadnych wątpliwości, że tacy strzelcy jak Richardson czy McDermott byliby dla drużyny z Los Angeles bardzo cennym wzmocnieniem. Sęk jednak w tym, że Spurs nie chcą oddawać ich za bezcen, szczególnie że zainteresowanie tą trójką na rynku transferowym jest spore.

Mistrzowie z 2020 roku muszą też poważnie przemyśleć kwestię oddawania Westbrooka, który w ostatnich tygodniach spisuje się naprawdę dobrze i świetnie wypada w roli rezerwowego. Mimo tego jego wartość raczej na pewno nie urosła, dlatego w zasadzie pewne jest, że każda ewentualna wymiana ze Spurs będzie wymagać od Lakers oddania wyborów w pierwszej rundzie draftu.

Warto też przypomnieć słowa Adriana Wojnarowskiego sprzed kilku dni. Stwierdził on, że nie należy raczej spodziewać się jakiejś dużej wymiany z udziałem Lakers. – Uważam jednak, że będą aktywni, starając się poprawić kształt zespołu nawet na jego obrzeżach – dodał dziennikarz ESPN, co potwierdziło się w poniedziałek, gdy kalifornijski zespół sięgnął po Hachimurę.