Sezon transferowy ruszył na dobre. San Antonio Spurs są otwarci na transfer Dejounte Murraya, czyli swojego najlepszego zawodnika. Kilka drużyn podjęło nawet rozmowy w tej sprawie, a według informacji Bleacher Report najbardziej zaawansowane negocjacje Spurs prowadzą z Atlanta Hawks.

Jedna z najciekawszych gwiazd młodszego pokolenia może zmienić klubowe barwy. Dejounte Murray pokazał się w ostatnim sezonie ze znakomitej strony, lecz mimo to San Antonio Spurs nie przywiązują się do 25-letniego zawodnika. W związku z tym inne kluby podjęły już negocjacje transferowe, a największe zainteresowanie wyrazili przedstawiciele Atlanta Hawks. Dla nich to znakomita szansa, by pozyskać utalentowanego gracza obwodowego, który bardzo dobrze pasuje do Trae Younga.

Murray to bowiem nie tylko solidny gracz z piłką w rękach, który potrafi kreować grę, ale też przede wszystkim świetny obrońca. A kogoś takiego Hawks właśnie potrzebują obok swojego lidera. 25-latek w ubiegłym sezonie w barwach Spurs notował średnio 21.1 punktów, 8.3 zbiórek oraz 9.2 asyst na mecz, a do tego był najlepszym „złodziejem” w NBA, zaliczając dwa przechwyty w każdym meczu. Tak dobra gra zaowocowała pierwszym w karierze obrońcy powołaniem do Meczu Gwiazd.

Hawks proponują w zamian m.in. Johna Collinsa, przy czym Spurs oczekują, że otrzymają paczkę transferową podobną do tej, którą Pelicans otrzymali w zamian za Jrue Holidaya. A to oznacza, że Jastrzębie będą musiały wyłożyć na stół znacznie więcej i dodać jeszcze choćby kilka wyborów w drafcie. Murray ma ważny kontrakt do końca sezonu 2023/24, po którym zapewne będzie oczekiwał umowy maksymalnej, co dla Spurs ma być jednym z powodów do jego wymiany już teraz, gdy ma sporą wartość.





5 KOMENTARZE

  1. Spurs uczynili Murraya autonomiczną jednostką w tym sezonie. Stąd jego liczby poszybowały w górę, choć o poprawie wyników zespołu mówić nie należy. Może to być faktycznie próba podbicia jego wartości, dla uzyskania dobrej oferty.

  2. Niezależnie od tego czy to wysłuchiwanie ofert jest na poważnie, lepiej byłoby go wymienić teraz niż później, taki gość przyda się w każdej lepszej drużynie, a słabej (jak Spurs obecnie) nie uciągnie.

  3. kiedyś zrobili taki ryzykowny deal i wyszli znakomicie bo oddali G.Hilla po świetnym sezonie do Pacers za rookie niejakiego K.Leonarda…

    • Hill był zmiennikiem Parkera i musieli go oddać żeby ten mógł się dalej rozwijać, dodatkowo Spurs nie mieli kasy na podpisanie Hilla. Pacers zaś potrzebowali rozgrywającego, na skrzydłach mieli George’a i Grangera, tak więc Leonard był im zbędny. Ciekawostką jest fakt, że Spurs bardziej chcieli Jonasa i Klaya.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj