Brooklyn Nets nie walczą w tym sezonie o play-offy, choć wchodzili w sezon z takimi ambicjami. Niestety problemy spowodowały, że Kenny Atkinson i jego gracze musieli pogodzić się z tym, że będą sprawdzali doły tabeli. Spencer Dinwiddie odnalazł w tym szansę dla siebie


Rozgrywający z uwagi na problemy Jeremy’ego Lina i D’Angelo Russella został pierwszą opcją w składzie Kenny’ego Atkinsona i rozgrywa dla Brooklyn Nets naprawdę dobry sezon. W 63 meczach notował na swoje konto średnio 13,2 punktu, 6,9 asysty i 3,4 zbiórki trafiając 38,5 FG% i 32,5 3PT%. Dinwiddie nie ma zagwarantowanego kontraktu na kolejny rok, ale można przypuszczać, że Nets spróbują zatrzymać go w rotacji.

Okazuje się także, że Nets i Dinwiddie są najbardziej poszkodowani przez sędziów. Według raportów z ostatnich dwóch minut, panowie z gwizdkami 28-krotnie podejmowali złe decyzje kosztem drużyny z Nowego Jorku. Aż 11-krotnie ucierpiał na tym Spencer. W tej konkretnej statystyce zawodnik jest na szczycie. Bardzo często narzekał na to, że w ostatnich minutach sędziowie rzadko sprzyjają jego drużynie. Okazuje się, że Dinwiddie nie jest tylko kolejnym lamentującym.

Jedenaście to dużo i powinno dać sędziom do myślenia. Podczas Weekendu Gwiazd, związek arbitrów, NBA i unia graczy spotkali się, by omówić temat rosnącego napięcia pomiędzy sędziami i zawodnikami. 23 stycznia Nets rozgrywali mecz z Oklahomą City Thunder. Wówczas sędziowie przy akcjach Dinwiddiego pomylili się dwa razy i tym samym przypieczętowali porażkę drużyny z Nowego Jorku. Nie są to zatem błędy nie mające żadnego znaczenia.

Zwłaszcza że Thunder rywalizują o przewagę parkietu w pierwszej rundzie play-offów. Po tamtym meczu Spencer w bardzo wymowny sposób skomentował decyzję panów z gwizdkami. – Wiecie, to są Russell Westbrook i Paul George… a ja jestem Spencer Dinwiddie.

[ot-video][/ot-video]

NBA: Kobe Bryant z Oscarem!






2 KOMENTARZE

  1. Jakoś gryzie mi się określenie „rozgrywa dla Brooklyn Nets naprawdę dobry sezon” ze skutecznością z gry na poziomie 38,5 FG%. Reszta liczb też nie rzuca na kolana.

    • Skuteczność nie powala, ale ogólnie chłopok dobrze zastąpił D’Angelo.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj