Niesamowita historia – Kobe Bryant może dopisać do swojego życiowego dorobku kolejne wielkie osiągnięcie. Były zawodnik Los Angeles Lakers otrzymał Oscara za krótki film animowany „Dear Basketball”. – To lepsze niż zdobycie mistrzostwa NBA – przyznaje.


Jako koszykarze faktycznie powinniśmy się „zamknąć i kozłować”. Cieszę się, że robimy znacznie więcej – mówił Kobe Bryant odpowiadając na ostatnie zamieszanie spowodowane przez komentarze Fox News. Kobe Bryant do swoich pięciu mistrzostw dołoży Oscara. „Dear Basketball” jest oparte na historii, którą Kobe napisał w 2015, gdy żegnał się z profesjonalną koszykówką. – Szczerze powiedziawszy czuję się teraz lepiej niż po zdobyciu mistrzostwa.

[ot-video][/ot-video]

[ot-video][/ot-video]

Wyniki NBA: 35 punktów Antetokounmpo, Raptors najlepsi u siebie



Subscribe
Powiadom o
19 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Sebastian79r
Sebastian79r
5 marca 2018 10:54

No i gratulacje. Można go lubić, albo nie lubić, ale jest jednym z najwybitniejszych koszykaży w historii NBA. Wielu mówi arogancki, samolubny, ale po troszkę trzeba być dupkiem aby walczyc o swoje i wymusić na włascicielu klubu aby zbudował wokół siebie drużyna mogącą walczyć o mistrzostwo. LBJ, MJ robili inaczej ? Wracając do Oscara, pokazał że stać go na coś więcej. Tej nagroby nie dostaje sie za nic, lub że jest siesławnym i bogatym. Szacunenk.

Dews
Dews
5 marca 2018 12:31
Odpowiedz  Sebastian79r

Tak. Koszykaży…

Marcin Gortat
Marcin Gortat
5 marca 2018 10:56

Nie ma to jak koszykarz sprzedajny mówi że Oskar lepszy niż mistrzostwo NBA. To w takim razie przez całe życie robił g… bo mógł się wziąć za filmowanie i miałby szanse na 5 Oskarów niż 5 mistrzostw NBA… Głupia ta jego wypowiedź…

forto
forto
5 marca 2018 16:10
Odpowiedz  Marcin Gortat

Racja, czekamy na film dear oscar…

Adrian
Adrian
5 marca 2018 11:02

to chyba Plotkosz raczej

Jerzu
Jerzu
5 marca 2018 11:13

Cała natura Oscarów przejawia się w przyznaniu tej nagrody Kobe’mu. Aktualny, głośny temat przeciwdziałania stereotypom i arogancji władzy działał na korzyść tej kandydatury. Osobiście jestem szczęśliwy, że Bryant (za którym nie zawsze przepadałem), osiągnął coś jeszcze w swoim udanym życiu po życiu. Brawo!

Shaq
Shaq
5 marca 2018 12:24

No, skubany! A ja tyle filmów nakręciłem!
Jakby 1 dodatkowe mistrzostwo mu nie wystarczyło!

mic
mic
5 marca 2018 16:32
Odpowiedz  Shaq

: D
5+1

Luk
Luk
5 marca 2018 13:25

Całe zakończenie kariery Kobego włączając list, moment ogłoszenia i cały roczny tour pożegnalny zostł skrupulatnie wyreżyserowany, jednak nie sądzę, by autorem był sam Kobe.

mic
mic
5 marca 2018 16:32
Odpowiedz  Luk

Kobe & Shaq
Kobe & Pau
Kobe & Glen Keane

G-BOY
G-BOY
5 marca 2018 17:46

Prawda jest taka że większość z nas lepsze opowiadania pisała w podstawówce na polaku. Prawdą jest też to że tylko On miał „predyspozycje” żeby takie opowiadanie napisać i zamienić w Oskara 😉 No może jeszcze kilku się by znalazło.. Był wybitną kopią Jordana xD i za to gratsy bo aby wykonać dobrą kopię obrazu trzeba mieć zdolności jak malarz który namalował oryginał i takie zdolności Kobe miał aby naśladować Jordana ale z tym to przegiął bo to na kilometr wali ostrą ustawką haha

NBA
NBA
5 marca 2018 22:21
Odpowiedz  G-BOY

Wybitna kopia Jordana?Był konkret zawodnikiem ale do Jordana to nie kopia tylko chińska podróbka

legoat
legoat
5 marca 2018 23:38
Odpowiedz  G-BOY

Był słabszym cieniem MJ, a nie wybitną kopią. W najlepszych sezonach 45-46% z gry.
MJ w prime 52-55%, a do obrony też bardziej się przykładał więc był lepszy po obu stronach parkietu. Kobego umieszcza się pod koniec Top 10 lub na początku drugiej 10, a MJ to Goat.

wojtas1989
wojtas1989
6 marca 2018 09:43
Odpowiedz  legoat

Tja, tylko że MJ trójki zaczął rzucać dopiero w Wizards, więc porównywanie FG% jest nie na miejscu. Jak spojrzeć na % rzutów za dwa to nagle nie ma takiej przepaści.
MJ był świetny, dla jednych GOAT, dla innych nie. Wg mnie zdecydowanie jeden z najlepszych (ale jak tu go porównać do Billa Russella czy Wilta?). Mimo że jestem fanem Kobego to jednak MJ miał ten jeden pierścień więcej…

legoat
legoat
6 marca 2018 20:20
Odpowiedz  wojtas1989

Jordan w Bulls 1990-1998 dużo więcej rzucał za trzy niż w Wizards.
Wilt w playoff wyraźnie grał gorzej niż w zasadniczym. I to głównie go określało.

G-BOY
G-BOY
7 marca 2018 08:16
Odpowiedz  wojtas1989

A Robert Horry jeszcze więcej pierścieni – znaczy się był lepszy od obu 😉

G-BOY
G-BOY
6 marca 2018 07:38
Odpowiedz  G-BOY

FG FT it’d drobnostki.. lepszej kopii nie widziałem Nie wniósł nic nowego, nie wzbogacił koszykówki nawet o pensa ale w kopiowaniu Jordana byl / jest no 1.

Hej hej tu NBA
Hej hej tu NBA
6 marca 2018 11:26
Odpowiedz  G-BOY

Kobe nawet o pensa nie wzbogacił koszykowki? Cóż, obecnie „Krolem” basketu jest gość, który wzbogaca koszykówkę o kosmiczne cyferki. 27 pkt, 9 zb, 9 as, 10 bk średnio w każdym meczu. Gdzie „bk” oznacza błąd kroków.

mike
mike
7 marca 2018 20:43

dostał tylko po to zeby wiecej wszedzie mowili i pisali o oscarach