Nie jest tajemnicą, że Miami Heat oferowali Brooklyn Nets w zamian za Kevina Duranta Bama Adebayo. Insiderzy dają nawet do zrozumienia, że wymiana nie ma sensu odbyć się bez zawarcia w niej podkoszowego. Zawodnik w najnowszym wywiadzie zaoferował jednak klubowi i miastu coś, czego KD nigdy nie będzie w stanie.

Adebayo z Miami związany jest od początku swojej zawodowej kariery. Wybrany w 2017 roku z 14. numerem draftu podkoszowy w barwach Heat przeszedł drogę od nieopierzonego zmiennika do All-Stara i jednego z najlepszych defensorów ligi. To miasto pomogło mu ukształtować się jako zawodnikowi i dało mu szansę, którą wykorzystał.

Parę tygodni temu 25-latek odniósł się do krążących plotek, stwierdzając, że kontroluje jedynie to, co może, a na niektóre rzeczy po prostu nie ma wpływu. Teraz po raz kolejny zabrał głos i dał do zrozumienia, że chciałby pozostać w Miami aż do ukończenia kariery.

Gdybym mógł, to bym to zrobił. Chciałbym mieć taką możliwość. Chciałbym nadal grać dla tego miasta i poświęcić tej społeczności całą moją karierę. Wielu ludzi pomogło mi tu w moim wzroście i rozwoju jako zawodnik. Uważam to miejsce za mój drugi dom. […] Powoli wchodzę rolę Udonisa Haslema. Mimo że on jest stąd, czuję, jakby miasto akceptowało go tak jak mnie – powiedział przy okazji organizowanego campu dla lokalnej młodzieży.

Heat wiedzą, co mogę im dać. Mają faceta twardo stąpającego po ziemi, który zamierza harować na boisku i poza nim, który nie zrezygnuje z kolegów z drużyny. To, że chcę tu zostać, jest kwestią szacunku do wszystkich ludzi wokół mnie. Czuję, że wiele drużyn mnie chce, ale sam wiem, jaką podjąłbym decyzję – dodał.

Takie słowa Adebayo stawiają Heat w bardzo niewygodnym położeniu. Klub może wymienić go za prawdopodobnie najbardziej uzdolnionego ofensywnie gracza ligi, który ma 33-lata i jeden z najbardziej lukratywnych kontraktów w NBA. Dzięki deklaracji przynależności 25-latek może dać jednak swojej drużynie dużo ważnej w koszykówce tożsamości i zdziałać wiele pozytywnego zarówno na parkiecie, jak i poza nim. I to długo po tym, jak Kevin Durant przejdzie na zasłużoną koszykarską emeryturę.

Pamiętajmy jednak, że Adebayo nie może być zawarty w transakcji, jeżeli ekipy z Brooklynu nie opuściłby Ben Simmons. Prawo NBA zakazuje bowiem klubom sprowadzenie w wyniku transferów dwóch zawodników w trakcie tzw. designated rookie extensions.








ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj