Tom Thibodeau skrócił swoją rotację w wygranym meczu 92:81 przeciwko Cleveland Cavaliers do 9 graczy, uznania w oczach trenera nie znaleźli między innymi Derrick Rose i Cam Reddish, którzy nawet na minutę nie pojawili się na parkiecie.

W mediach coraz częściej słychać, że posada trenera New York Knicks może być zagrożona z powodu słabych wyników zespołu. Przed meczem z Kawalerzystami ekipa z Wielkiego Jabłka legitymowała się bilansem 10-13. Tom Thibodeau do tej pory zdawał się poszukiwać złotego środka, który zapewni poprawę w grze jego drużyny i zapewni mu trochę spokoju, gdyż w mediach coraz częściej pojawiały się informacje na temat ewentualnego zwolnienia z powodu słabych wyników Knicks. Po wygranej przeciwko Cleveland Cavaliers wydaje się, że trener ekipy z Nowego Jorku odnalazł złoty środek i prawdopodobnie zdecyduje się w przestrzeni dłuższego czasu na stosowanie 9-osobowej rotacji.

Nowa taktyka trenera Thibodeau pozwoliła ograniczyć poczynania Dariusa GarlandaDonovana Mitchella, którzy trafili przeciwko Knicks zaledwie 13 z 41 oddanych rzutów z gry, do tego cała drużyna Cavaliers rzucała na zaledwie 35% skuteczności. Ostatecznie ekipa z Cleveland zdobyła 81 oczek, co jest ich najsłabszym wynikiem, jeżeli chodzi o zdobycz punktową w dotychczas rozegranych spotkaniach. Po meczu zadowolenia z 9-osobowej rotacji oraz postawy swoich zawodników nie krył Tom Thibodeau:

– Część naszych osiągnięć w tym meczu wynika prawdopodobnie z mniejszej liczby osób w rotacji. To daje lepszy rytm w grze, dlatego zdecydowaliśmy się na 9 zawodników w tym spotkaniu.

Trener nie kryje także, że dla niego, jak i sztabu bardzo trudną decyzją jest ograniczenie rotacji do 9 zawodników oraz wybranie tych, którzy zasługują na grę:

– Trudne jest to, że musisz podjąć decyzję, kto będzie grać, a kto nie. W rotacji znaleźli się faceci, którzy zasługują, żeby grać. Próbowaliśmy rozciągać rotację, ale stało się dla nas jasne, że musimy coś zmienić w minutach graczy i właśnie to zrobiliśmy. Zawsze będę robić, to co uważam za najlepsze dla zespołu, dlatego jest to teraz priorytetem dla nas. Nie oznacza to jednak, że taka rotacja będzie na stałe, każdy ma szansę dostać minuty, jeżeli będzie ciężko pracować.

Wydaje się, że najbliżej wskoczenia do 9-osobowej rotacji jest Derrick Rose, który w meczu z Cavaliers nie został uwzględniony, gdyż był to mecz dzień po dniu dla New York Knicks. Gorzej wygląda sytuacja, jeżeli chodzi o Cama Reddisha, zawodnikowi od początku pobytu w zespole jest nie po drodze z Tomem Thobideau, który nie był zwolennikiem jego transferu z Atlanta Hawks. Warto także zastanowić się jak długo Knicks będą wstanie grać, stosując tak krótką rotację i czy nie odbije się to na zdrowiu ich kluczowych zawodników.