Po tym, jak ze stanowiskiem szkoleniowca 76ers pożegnał się Brett Brown, kierownictwo Philadelphii rozpoczęło intensywne poszukiwania nowego trenera. Wśród potencjalnych kandydatów pojawiło się kilka interesujących nazwisk.


Po raz pierwszy od 2013 roku Sixers będą musieli zatrudnić nowego trenera. Brett Brown nie wykorzystał pełni potencjału „Procesu” i stracił pracę po bolesnej porażce 0-4 z Boston Celtics. Wcześniejsze lata, mimo potencjału, również nie należały do najbardziej udanych. W 2018 i 2019 Philadelphia kończyła przygodę z play-offami na etapie półfinałów konferencji wschodniej, przegrywając kolejno z Celtics (1-4) oraz Raptors Kawhia Leonarda (3-4).

W podobnej sytuacji znalazł się Nate McMillan, który po siedmiu latach spędzonych w sztabie Indiany Pacers (czterech w roli głównego szkoleniowca), także pożegnał się ze stanowiskiem. Media zza oceanu sugerują, że obie strony mogą być zainteresowane podjęciem współpracy.

McMillan był w stanie regularnie wprowadzać Pacers do play-offów, choć za jego kadencji zespół z Indianapolis nigdy nie przeszedł pierwszej rundy. Na drodze do kolejnego etapu stawali Cavaliers z LeBronem w składzie, Celtics, Raptors, a w tym roku Miami Heat, choć na minioną porażkę pewien wpływ miały braki kadrowe.

Wcześniej w kategorii nowego szkoleniowca 76ers wymieniano również Tyronna Lue, Jaya Wrighta czy Jasona Kidda. Wśród doniesień padło także nazwisko Gregga Popovicha, który, choć może wkrótce zmienić otoczenie, to do Pensylwanii najprawdopodobniej nie trafi. Zainteresowanie 71-latek wyrazili jednak Brooklyn Nets. Ekipa z „Wielkiego Jabłka” również poszukuje nowego trenera, który wykorzysta potencjał duetu Kyrie IrvingKevin Durant.





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj