Po kilku tygodniach od rozpoczęcia sagi transferowej z Benem Simmonsem w roli głównej sprawa wciąż nie została rozwiązana. Pomimo sprzecznych doniesień z różnych źródeł rozgrywający Philadelphii 76ers wciąż ma opuścić nadchodzący obóz przygotowawczy swojego zespołu.


Plotki mówiące o możliwym transferze Bena Simmonsa obiegły media społecznościowe po niespodziewanej porażce Sixers w serii z niżej notowaną Atlantą Hawks w tegorocznych play-offach. Kierownictwo „Szóstek” miało początkowo badać rynkową wartość 25-latka, ale gdy nie udało im się znaleźć zadowalającej oferty, zawodnik sam ogłosił, że nie zjawi się na obozie przygotowawczym i chce odejść z klubu.

Amerykańskie media informowały o potencjalnym zainteresowaniu usługami Simmonsa ze strony Golden State Warriors, San Antonio Spurs, Cleveland Cavaliers, Sacramento Kings czy Portland Trail Blazers. Znaczna część tych doniesień została jednak szybko obalona. Szanse na inne przekreśliły z kolei wygórowane żądania włodarzy 76ers, dla których Simmons może zostać wymieniony wyłącznie za zawodnika o kalibru gwiazdy. Ambicje Philly nie uległy bowiem zmianie, jedynym celem wciąż jest mistrzowski tytuł.

Tygodnie mijają, a aktualizacji stanu sytuacji Bena Simmonsa jak nie było, tak nie ma. W obronie 25-latka stanął niedawno Joel Embiid, ale zgodnie z doniesieniami Marka Steina w obozie 76ers wciąż panuje przekonanie, że Simmons nie zjawi się na obozie przygotowawczym.

– Tydzień przed dniem medialnym w 76ers wciąż oczekuje się, że Ben Simmons nie pojawi się na obozie przygotowawczym zespołu – informuje ligowe źródło. Sixers chcą jednak rzekomo przekonać zawodnika do zmiany zdania – informuje Stein.

Zarówno Simmons, jak i Sixers znajdują się obecnie pod ścianą. Przez upubliczniony konflikt klub będzie miał problem z pozbyciem się wartego ponad 147 milionów (za cztery kolejne lata) kontraktu. Rozgrywający wciąż z kolei nie wie, w barwach jakiego zespołu rozpocznie nadchodzące rozgrywki. Simmons ma za sobą solidny sezon zasadniczy i do samego końca walczył o statuetkę dla najlepszego defensora. Jego statystyki z roku na rok w większości aspektów są jednak coraz gorsze. W minionych rozgrywkach 25-latek notował średnio 14,3 punktu, 7,2 zbiórki, 6,9 asysty oraz 1,6 przechwytu na mecz. Nie jest to zatem zawodnik, który śladami Paula George’a, Kawhia Leonarda tudzież Jamesa Hardena może dowolnie decydować o swojej przyszłości. Daryl Morey i Elton Brand mają twardy orzech do zgryzienia.

O sytuacji Bena Simmonsa w najnowszym podkaście PROBASKET LIVE rozmawiali również Michał Pacuda i Krzysztof Sendecki. Temat rozgrywającego Sixers poruszyli od 47:31. Zaparaszamy!





1 KOMENTARZ

  1. A niech się nie pojawia, ani na obozie, ani na meczach, tylko niech za ten okres nie zobaczy ani centa. Te rozkapryszone gwiazdki szybko się ustawią do pionu, jak im konto zacznie się robić uboższe.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here