Na parkietach NBA było wielu zawodników z najróżniejszych zakątków świata. Swój udział w tworzeniu historii ligi mieli również gracze pochodzący z Afryki. Niestety, przez lata powstał stereotyp, który kolejnym młodym reprezentantom Czarnego Kontynentu ciężko jest przełamać. Nic dziwnego, że nareszcie pojawił się ktoś kto jako pierwszy spróbuje to zmienić. Tym kimś jest właśnie zawodnik Toronto Raptors, Pascal Siakam. 

Środkowy Raptors jest świadomy stereotypu dotyczącego afrykańskich zawodników w NBA. W historii najlepszej ligi świata zawodnicy pochodzący z Czarnego Kontynentu byli sprowadzeni do dosyć specyficznej roli.

– Zawsze byliśmy przyzwyczajeni do grania jako wysocy- powiedział Siakam– Jako zawodnicy, którzy chcą tylko zablokować, trochę pobiegać, postawić zasłonę i raz na jakiś czas wsadzić piłkę do kosza.

Stereotyp, o którym wspomina Siakam zaczął tworzyć się za czasów takich zawodników jak Hakeem Olajuwon, Manute Bol czy Dikembe Mutombo, którzy jako jedni z pierwszych Afrykanów błyszczeli na parkietach NBA. Ich sukcesy, a także świetne warunki fizyczne z pewnością zwróciły oczy skautów na Czarny Ląd. Niestety, środkowi poprzez swoją grę mogli nieumyślnie wpłynąć na sposób, w jaki włodarze klubów postrzegają graczy reprezentujących Afrykę. Nic dziwnego więc, że władze ligi ślepo doszukiwały się następców legend w kolejnych zawodnikach. I tak, z wysokimi numerami w drafcie zostali wybrani m.in. Michael Olowokandi czy Hasheem Thabeet. 

Pomimo tego, że Siakam zaczął swoją przygodę z koszykówką później niż większość graczy w lidze to zdążył poczuć wpływ swoich poprzedników na postrzeganie Afrykanów. Kameruńczyka odróżnia od reszty jednak to, że potrafi to zrozumieć.

– Dla mnie było to po prostu takie dziwne uczucie, zawsze czułem, ze mogę zrobić więcej- mówi Siakam To zawsze był mój sposób myślenia, zawsze też chciałem ten stereotyp przełamać.

Oczywiście oprócz wymienionych zawodników Afryka dostarczyła do ligi kilku ciekawych obwodowych. Wśród nich są chociażby Luol Deng czy Luc Mbah a Moute. Teraz swoją pozycję w lidze chce ugruntować właśnie Siakam. Kameruńczyk przez pierwsze dwa sezony pokazał się jako zawodnik, który z wejściem na parkiet dostarcza na boisku wiele pozytywnej energii. Podczas swojego trzeciego sezonu skrzydłowy zrobił ogromny postęp pokazując, że może mieć realny wpływ na wyniki zespołu. Siakam w porównaniu do zeszłych rozgrywek podwoił ilość zdobywanych punktów na mecz (7.3–> 14.8), dokładając do tego 6.3 zbiórki, 2.7 asysty i 59 FG%. Przed miesiącem ogłoszono go także mianem zawodnika tygodnia. Oprócz Siakama tytuł ten zdobyło wcześniej tylko siedmiu RaptorówDeMar DeRozan, Kyle Lowry, Vince Carter, Chris Bosh, Lou Williams, Mike James oraz Jalen Rose. Włodarze Raptors na pewno mają to na uwadze i jeśli skrzydłowy będzie rozwijał się tak jak teraz to drużyna z Kanady może być jeszcze lepsza.

Chcesz dołączyć do redakcji PROBASKET? Napisz: redakcja (at) probasket.pl

Mamy jeszcze jedną ciekawostkę. Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET.

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.




4 KOMENTARZE

  1. Jak macie publikować takie artykuły to może lepiej nic nie piszcie …
    Jaka jest wartość merytoroczna tego przypadkowego zbioru wyrazów?

    • O nie, artykuł nie o GSW albo Lakers i już piecze. A jaka jest wartość merytoryczna twojego komentarza? Co najmniej ujemna.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here