Chandler Parsons nie umiał znaleźć wspólnego języka z Memphis Grizzlies, dlatego strony stwierdziły, że na ten moment współpracy nie będą kontynuować. Zawodnik jednak nadal jest związany umową, więc nie ma możliwości szukania dla siebie nowej drużyny. 


Wszystko wskazuje na koniec kariery Chandlera Parsonsa w Memphis, ale na razie strony tylko się rozstały bez rozwiązywania kontraktu zawodnika. Ta sprawa zajmie im zapewne więcej czasu, a rozwiązać postara się ją agent zawodnika – James DunleavyMemphis Grizzlies z 4-letniego kontraktu za 94 miliony dolarów są winni zawodnikowi jeszcze 38 milionów, w tym 25 milionów za rozgrywki 2019/2020.

Zanim jednak Grizzlies pomyślą o wykupieniu kontraktu Parsonsa, spróbują go przehandlować, choć wydaje się to absolutnie niemożliwe z uwagi na bardzo niską wartość skrzydłowego. Według ESPN – Grizzlies są nawet w stanie poczekać do kolejnego off-season, by znaleźć partnera do handlowania za Chandlera, gdy ten będzie miał przed sobą ostatni rok kontraktu. To oznacza dla zawodnika bardzo trudny okres, ciągle bez gry w koszykówkę.

Generalny menadżer Grizz – Chris Wallace nie potrafił w ostatnich tygodniach znaleźć wspólnego języka z Parsonsem. Ten rzekomo jest zdrowy i gotowy do gry, ale Wallace miał wątpliwości i chciał odesłać Parsonsa na kilka tygodni do G-League. Zawodnikowi takie rozwiązanie się nie podobało, więc pomimo faktu, że dostał zielone światło, na mecze nie wychodził. Strzelec w rozmowach z mediami nie ukrywał swojej frustracji.

Na jednym z treningów miał się wydrzeć na Wallace – Pozwól mi grać! Parsons w trzecim meczu sezonu zgłosił problem z kolanem i od tego czasu się rehabilitował. Mówiło się o powrocie na wyjazdowy mecz 21 grudnia, ale J.B. Bickerstaff nie miał zamiaru ze skrzydłowego korzystać, mimo że ten w meczach przedsezonowych wywalczył sobie u trenera miejsce w pierwszym składzie. Na razie Parsons jedzie do LA, gdzie będzie podtrzymywał formę. Trudno powiedzieć, jak szybko Grizzlies rozwiążą jego sprawę.

NBA: Wolves zwolnili Toma Thibodeau!


Chcesz dołączyć do redakcji PROBASKET? Napisz: redakcja (at) probasket.pl

Mamy jeszcze jedną ciekawostkę. Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET.

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.




3 KOMENTARZE

  1. „Pozwól mi grać! ” – to zapindalaj do G-League i pokaż na co cię stać, po kilku dobrych meczach spokojnie by go ściągnęli z powrotem… dla mnie primadonna

    • To nie do końca tak wygląda. Trener nie chce go tam odesłać by odbudował formę, tylko by się go pozbyć. To jest wartościowy gracz, dlatego nie danie mu szansy, w sytuacji gdy ma się braki personalne w drużynie, to niemądry upór trenera. Sytuacja Rosa pokazuje, że mimo problemów ze zdrowiem, warto dać szanse dobremu zawodnikowi, jeśli ten dostaje zielone światło od sztabu medycznego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here