James Harden opuścił pięć tygodni ze względu na uraz ścięgna podkolanowego, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że wróci on do składu Brooklyn Nets jeszcze w trakcie sezonu regularnego. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, lider Nets pojawi się na parkiecie już w najbliższym spotkaniu z San Antonio Spurs.

Harden zwiększył obciążenia w ostatnim tygodniu celem szybszego powrotu do gry. Zawodnik jeszcze kilkanaście dni temu powiedział, że chciałby zagrać jeszcze w kilku spotkaniach zanim rozpoczną się play-offy. Nets pozostało do rozegrania trzy spotkania, wliczając to ze Spurs. Wielka trójka Nets – Harden-Kevin Durant-Kyrie Irving – zagrała razem tylko w siedmiu spotkaniach.

Harden przebywał z drużyną w trakcie 5-meczowej serii wyjazdowych spotkań, która zakończyła się zwycięstwem przeciwko Chicago Bulls. Organizm zawodnika dobrze odpowiadał na zwiększoną intensywność i obciążenia – nie zanotowano żadnych problemów. 31-latek musiał odpocząć od gry, kiedy 5 kwietnia badanie rezonansem magnetycznym wykazało uraz ścięgna. Od tego momentu Harden opuścił 18 spotkań.

Dwa tygodnie po pierwszym badaniu klub poinformował, że leczenie Hardena nie przebiega tak dobrze, jak zakładano i czeka go nieco dłuższa przerwa. Od tego momentu Nets bardzo ostrożnie zwiększali intensywność jego treningu. Harden osiąga w barwach Nets 25.2 punktu, osiem zbiórek i 10.9 asysty.