Kilkadziesiąt godzin po zakończeniu sezonu – Bismack Biyombo twierdzi, że chciałby kontynuować swoją karierę w Kanadzie, a DeMar DeRozan przyznaje, iż nie sądzi, by znalazł dla siebie lepsze miejsce w NBA. Obaj mimo wszystko podkreślają, że zobaczą co przyniesie przyszłość. Priorytetem dla generalnego menadżera Raptors – Masai Ujiriego, będzie zatrzymanie All-Stara.


DeMar DeRozan trafi na rynek wolnych agentów jako niezastrzeżony gracz, gdy zrezygnuje z opcji za 9,5 miliona dolarów na kolejny sezon. Zawodnik celuje w maksymalną umowę i trudno przypuszczać, by miał zgodzić się na jakąkolwiek obniżkę płac, zwłaszcza na tym etapie kariery. Raptors są gotowi dać mu te pieniądze, co będzie oznaczało mocno ograniczoną elastyczność finansową i prawdopodobnie konieczność wypuszczenia z rotacji Bismacka Biyombo.

Zawsze nastawiałem się do pozostania w Toronto – przyznał DeRozan po zakończeniu finałów wschodu przeciwko Cleveland Cavaliers, w których drużyna z Kanady przegrała po sześciu meczach. – Byłem zaangażowany w to wszystko jeszcze wtedy, gdy przegrywaliśmy; kiedy byliśmy naprawdę słabi. Stwierdziłem, że przetrwam – dodaje zawodnik. Przetrwał, ale czy ma ciągle motywację do kontynuowania tej drogi?

W Toronto postawili na wychowanka USC z 9 numerem w drafcie 2009. Po drodze zdarzały się upokarzające dla organizacji sezony. Zmiany sprowadziły do Kanady trenera Dwane’a Caseya i generalnego menadżera – Masai Ujiriego. Latem 2015 do drużyny dołączyli m.in. Biyombo i DeMarre Carroll. Raptors w końcu wyglądali jak ekipa gotowa do podjęcia rywalizacji. W efekcie do samego końca sezonu regularnego walczyli z Cavaliers o pierwsze miejsce w tabeli konferencji wschodniej.

W międzyczasie wiele mówiło się o tym, że DeRozan podjął już decyzję i rozgrywki 2016/2017 rozpocznie w trykocie Los Angeles Lakers. Zawodnik pochodzi z Compton, dzielnicy LA, więc powrót do domu brzmi dla niego zachęcająco. GM Lakers – Mitch Kupchak na pewno postara się dobrze przygotować do ewentualnej rozmowy z graczem. Kwestią, która może rozpalać DeRozana jest fakt, że po odejściu Kobego Bryanta, zespół ma do oddania pozycję lidera rotacji. – LA to mój dom – twierdzi.

Nie ma części Los Angeles, której bym nie widział. Nie chcę jednak się na tym skupiać. Posłucham wszystkich, którzy będą mieli mi coś do powiedzenia. Mam jednak świadomość rzeczy, jakich dokonałem z Raptors oraz wiem, na co jeszcze nas stać. Takie jest moje nastawienie […] Jestem bardzo lojalną osobą. Żyłem w ten sposób przez cały czas. W tym momencie mojej kariery, wszystko sprowadza się do zwyciężania – dodaje. Grę w tym samym trykocie przez całą karierę DeMar nazwał czymś absolutnie wyjątkowym.

Raptors mogą zaproponować DeRozanowi 145,5 miliona dolarów w 5-letnim przedłużeniu kontraktu. To maksymalna umowa dla zawodnika. Osoby z otoczenia gracza twierdzą, że ten nie chce wracać do domu i brać udział w jeszcze jednej przebudowie składu. W 78 meczach sezonu regularnego, rzucający obrońca notował na swoje konto 23,5 punktu, 4,5 zbiórki, 4 asysty i przechwyt trafiając 44,6 FG% oraz 33,8 3PT%.

fot. Mark Runyon | http://basketballschedule.net/

NBA: Koszykarz New Orleans Pelicans zastrzelony!



Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
rooskie
rooskie
30 maja 2016 13:17

Raczej ciężko sobie wyobrazić, by DeRozan chciał więcej kasy w LA, drużynie, która musi podnieść się z dołu niż zostać w Toronto, które w przyszłym sezonie może walczyć o mistrzostwo. Oby się tym kierował.

Kuba M.
Kuba M.
31 maja 2016 11:13
Odpowiedz  rooskie

Ok, ale pamiętaj też, że DeRozan pochodzi z LA. Poza tym kasa, to kasa. Gość ma 26 lat i zegar tyka Gry za wielkie pieniądze pozostało mu tylko kilka lat. A teraz negocjowałby nowy kontrakt po sezonie, w którym doszedł z drużyną do finału konferencji. Za rok nie ma żadnej gwarancji, że będzie mieć tak mocną pozycję negocjacyjną (np. słabszy sezon, możliwe kontuzje itp.).