Blisko rok po tym, jak stacja ESPN zakończyła współpracę z Rachel Nichols, wieloletnia prezenterka związana z NBA, wraca do pracy w stacji Showtime. W nowej pracy Nichols będzie brała udział w tworzeniu podcastów, filmów dokumentalnych lub nawet poprowadzi nowy program.

Latem ub.r. stacja ESPN odsunęła Rachel Nichols od pracy przy NBA po tym, jak gazeta „The New York Times” opublikowała nagranie Nichols, w którym białoskóra prezenterka narzeka, że musiała oddać część swoich obowiązków Marii Taylor, czarnoskórej prezenterce, także pracującej w ESPN przy NBA.

Podczas rozmowy telefonicznej, o której Nichols nie wiedziała, że jest nagrywana, dziennikarka zasugerowała, że jeśli ESPN chce poprawić wyniki pod względem różnorodności, stacja nie powinna tego robić poprzez dawanie Taylor pracy, którą wcześniej wykonywała Nichols.

W pierwszym występie w nowym miejscu pracy Nichols wystąpiła w podcaście wideo „All the Smoke”, prowadzonym przez dwóch byłych graczy NBA – Stephena Jacksona i Matta Barnesa. Pierwszy raz publicznie przedstawiła swoją wersję wydarzeń sprzed roku. Zasugerowała, że wyciek nagrań był strategicznie zaplanowany, a większość z frustracji w nim ujawnionych wynikało z faktu trudności funkcjonowania jako kobieta w mediach sportowych.

Przykro mi, że coś z tego uderzyło w Marię Taylor. Jest koleżanką z tego biznesu. To nie jej wina, że działo się to, co się działo – powiedziała Nichols, która dodała, że taśmą zajęły się osoby z działu HR i ustaliły, że nie zasługuje na zwolnienie dyscyplinarne.

Nichols uważa, że problemy z ESPN rozpoczęły się w 2019 r., gdy podpisała ze stacją nową umowę, gwarantującą jej pracę przy finałach NBA. Niedługo później przez Stany Zjednoczone przelała się fala protestów przeciwko nierównościom rasowym. W kolejnych miesiącach ESPN pytała ją o porzucenie „wymarzonej pracy”.

Reporterka zarzuca stacji, że ta zrzuciła na kobiety problem z nierównością rasową, a nie zrobiła tego samego przy okazji transmisji futbolu amerykańskiego. – „Myślicie, że powiedzieliby do nich: hej, chcemy dać szansę Marii, czy możesz być reporterem z boiska? Oni nie robią takich rzeczy mężczyznom – dodała Nichols.

Nagranie, za które Nichols straciła ostatecznie pracę w ESPN, pochodzi z jej hotelowego pokoju, w którym mieszkała podczas „bańki” w Orlando w 2020 r., gdy NBA dogrywała sezon w ekstraordynaryjnych warunkach. W związku z powrotem dziennikarka opublikowała w mediach społecznościowych specjalne przygotowane z tej okazji oświadczenie, w którym napisała m.in. o tym, czym będzie się zajmować w nowej pracy.