NBA: Przerwa Ziona potrwa znacznie dłużej

14
4295

Wstępne informacje na temat stanu zdrowia Ziona Williamsona okazały się nie do końca precyzyjne. Na dzień przed rozpoczęciem sezonu regularnego, New Orleans Pelicans poinformowali, że ich nowy zawodnik może stracić nawet dwa kolejne miesiące gry. To podkreśla, że sytuacja jest naprawdę poważna.


W najnowszym raporcie medycznym czytamy, że Zion Williamson miał zerwaną łąkotkę boczną w prawej nodze. Zawodnik New Orleans Pelicans przeszedł już zabieg i według prognoz sztabu medycznego, będzie poza grą od sześciu do ośmiu tygodni, a to oznacza, że straci mniej więcej dwa pierwsze miesiące rozgrywek zasadniczych. Jak to wpłynie na walkę Pels o play-offy i walkę Ziona o miano najlepszego pierwszoroczniaka? O tym się dopiero przekonamy.

Tak czy inaczej jest to sprawa bardzo niepokojąca. Po zaledwie miesiącu przygotowań, Williamson nabawił się pierwszej poważnej kontuzji. Wokół ligi pojawiło się wiele głosów, że kolana zawodnika mają szczególnie trudne zadanie dźwigając ogromny ciężar ciała Ziona. Niewykluczone więc, że zawodnik będzie musiał stracić kilka kilogramów, by nie kłaść na kolana oraz kostki aż tak dużego nacisku za każdym razem, gdy ląduje.

Na tym etapie Pelicans zapewne nie będą niczego przyspieszać. Zion w trakcie pre-season potwierdził, jakim graczem może być dla tej organizacji, więc kluczowe jest, by przebywał na parkiecie w tu procentach gotowy do rywalizacji. Dlatego nie powinniśmy być zaskoczeni, jeśli Williamsona po raz pierwszy zobaczymy w przyszłym roku. Co niepokojące to fakt, że Pels w pierwszym komunikacie zapewniali, że pierwszoroczniak uniknął poważniejszego urazu. Operacja łąkotki sugeruje coś zupełnie innego.

W rotacji nadal jest wielu młodych interesujących zawodników, którzy powinni zapewnić nam sporo zabawy z oglądania Pelicans. Drużyna prowadzona przez Jrue Holidaya ma włączyć się do walki o play-offy zachodniej konferencji. Pod nieobecność Ziona liderowi składu pomagać będą J.J. Redick, Lonzo Ball czy Brandon Ingram. Szkoda walorów artystycznych, jakie swoją grą w pre-season zapewniał Zion, ale zdrowie jest najważniejsze.

Widziane z półdystansu: Co musimy wiedzieć o nowym sezonie NBA?


Najnowsze nagranie PROBASKET LIVE z 21 października:

PROBASKET LIVE dostępny jest w czterech miejscach:

  1. SoundCloud
  2. YouTube – w formie video!
  3. Podcasty Apple – dawny iTunes
  4. Spotify
Subscribe
Powiadom o
14 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jehowy
Jehowy
22 października 2019 07:26

Polecam 5 kebabow z dworca i 3 skóry z golonki plus 3 litry coli, na deser tort z bita śmietana 30% i tak codziennie i na boisko. Może wtedy będzie lepiej.

MasterZen
MasterZen
22 października 2019 07:38

Ciężar ciężarem, ale Zion ogólnie ma ma słaby organizm podatny na kontuzje. On dopiero ma 19 lat i już zaczyna się zużywać.

Jerzu
Jerzu
22 października 2019 12:55
Odpowiedz  MasterZen

Jak w okresie przygotowawczym wyprodukował tyle highlightów, co D. Rose w sezonie MVP, to nie ma się co dziwić. Niestety, na etapie dorabiania się reputacji w NBA, Zionowi trudno będzie zmienić podejście do gry. Oczekiwania widzów stawiają mu poprzeczkę niebezpiecznie wysoko. Chyba nikt nie oczekuje, że nastolatek zrewolucjonizuje swoją grę i całą koszykarską tożsamość fizycznego dominatora.

Magic
Magic
22 października 2019 07:50

Żeby się nie okazało, że w NO mają sztab medyczny na takim samym poziomie jak w Philly…

Iwona
Iwona
22 października 2019 16:58
Odpowiedz  Magic

A co ma tutaj sztab medyczny zrobić? Wysłać go na przymusowe odchudzanie?
Bo on ewidentnie ma nadwagę, no widać to po „pyzatej buzi”, problemach z chodzeniem (nadmierne obciążone biodra i kręgosłup, kolana to w sumie oczywiste). Co oni mają z nim zrobić – odsysanie tłuszczu, operacja zmniejszenia żołądka, karnie zamkną go gdzieś i będą karmić tylko specjalnie dobranym jedzeniem żeby schudł? 😀

pops
pops
23 października 2019 08:52
Odpowiedz  Iwona

ongiś sztab Phoenix był znany z naprawiania Pennego czy Granta… nie znam kontuzji, ale sztaby posłały do tej samej kliniki w Niemczech Dirka i Kobe… aż wrócili do formy… sztab, może dużo, klub może dużo… tak są czasem klauzule o poziomie tkanki tłuszczowej BF%, wyników kondycji, czy samej wagi… dietetyka mają, nawet jak średniego, to go stać na tego Lebronowego, który manipuluje wagą i BF co sezon a nawet w trakcie.

SceptoFan
22 października 2019 08:34

Jak patrzę na te jego „iksowe” nogi, to aż mi skóra cierpnie… Czarne scenariusze już się sprawdzają – wygląda na to, że tyle będziemy mieć z niego radości, co z Derricka Rose.

Wojtek
Wojtek
22 października 2019 11:20
Odpowiedz  SceptoFan

To by było pół biedy gorzej jeśli będzie jak z Gregiem Odenem.

Kamilbolt
Kamilbolt
22 października 2019 08:47

Dla wielu zwykłych ludzi nie mających dostępu do medycyny i rehabilitacji na wyższym poziomie niż publiczna / prywatna kontuzja łąkotki to praktycznie trwały uszczerbek na zdrowiu i sprawności fizycznej.
No ale Zion zwykłym człowiekiem nie jest i dostęp do środków z wyższej półki ma.

Patrykus
Patrykus
22 października 2019 09:21

Wątpię, ze po dwóch miesiącach po takim zabiegu dopuszcza już go do gry. Skończyć może się tak, ze opuści cały sezon żeby przygotować ciało do gry na najwyższym poziomie w przyszłym sezonie. Znamy już zmarnowane kariery przez problemy z kolanami, wątpię aby ktokolwiek chciał tu ryzykować. Podzieli losy Griffina albo Simmonsa i zagra w przyszłym roku jako rookie najwyżej.

Kamilbolt
Kamilbolt
22 października 2019 12:57
Odpowiedz  Patrykus

Chyba będzie musiał, bo po takiej kontuzji to do sprawności pozwalającej normalnie chodzić, a co dopiero swobodnie klękać to się zazwyczaj dochodzi minimum przez rok. Wiem, bo mam znajomych, którzy się takiej kontuzji nabawili i to w sytuacjach naprawdę błahych (niech sobie niektórzy przypomną np. kontuzję, która zakończyła piłkarską karierę Beckhama)

undrafted
undrafted
22 października 2019 11:03

2 miesiące a to dopiero początek.
Może się zakumplować z Odenem.

BIG
BIG
22 października 2019 20:47
Odpowiedz  undrafted

Na pewno nie tobą idioto.Oden i wielu innych graczy stracilo może nie odrazu wielkie kariery, ale radość z gry.Nic w tym śmiesznego buraku

Piotr
Piotr
22 października 2019 18:32

Śmiejcie się.
Szukałem zakładu sportowego że Zion dozna kontuzji w pierwszym meczu.
Dobrze że nie znalazłem bo bym przegrał.