Billy Donovan może mówić o dużym pechu. Chicago Bulls wypracowali korzystną sytuację w tabeli wschodu i z bilansem 17-10 zajmują czołowe miejsca. Jednak w trakcie kolejnych meczów zespół będzie musiał sobie radzić bez sporej grupy koszykarzy. Dołączył do nich Zach LaVine. 

Jak poinformował Adrian Wojnarowski z ESPN, Zach LaVine oraz Troy Brown Jr to kolejni dwaj gracze Chicago Bulls, którzy zostali umieszczeni w protokole COVID-19. To oznacza, że zespół z Wietrznego Miasta ma w tym momencie DZIEWIĘCIU graczy poza grą. Już w ostatnim meczu trener Billy Donovan miał do dyspozycji jedenastu zawodników, teraz liczba zostanie jeszcze bardziej uszczuplona. Zaczyna się więc dyskusja o przekładaniu meczów. 

Zespół, by przystąpić do rywalizacji musi mieć co najmniej ośmiu zawodników w rotacji. Jeżeli ognisko COVID-19 w Chicago zabierze sztabowi kolejnych graczy w przeciągu kolejnych kilkunastu godzin, niewykluczone, że mecz z Detroit Pistons zostanie przesunięty na inny termin. Nie jest to rzecz jasna komfortowa sytuacja. W Chicago woleliby swoje mecze rozgrywać, by na dalszym etapie sezonu nie grać całej serii spotkań back-to-back, czyli dwóch meczów w dwa dni. 

Trener Donovan nie chce szukać wymówek mimo naprawdę złej sytuacji. Wychodzi z założenia, że do walki muszą stanąć ci, których ma do dyspozycji. Jak zauważa Bobby Marks z ESPN, Bulls mogą podpisać kolejnych gracz za pomocą wyjątku “hardship”. Na takiej zasadzie do rotacji dołączyli Stanley Johnson i Alfonzo McKinnie. Szczęście w nieszczęściu jest dla Bulls takie, że w tym tygodniu ich kalendarz jest nieco spokojniejszy. 

Niewykluczone, że pod koniec tygodnia do gry będą mogli wrócić Coby White oraz Javonte Green. Natomiast LaVine’a i Browna czeka zapewne 10 dni kwarantanny. Do gry zostaną przywróceni dopiero w momencie, w którym dwa kolejne testy, wykonane w przekroju 24 godzin, będą negatywne. Sytuacja z koronawirusem zaczyna się coraz mocniej na NBA odbijać. 

AKTUALIZACJA:

NBA podjęła decyzję o przełożeniu dwóch najbliższych meczów z udziałem Chicago Bulls, które miały być rozegrane 14 i 16 grudnia.


Szczepionka przeciw COVID-19 to jeden z elementów, dzięki któremu możemy powstrzymać epidemię. Szczepionka wyzwala w organizmie człowieka naturalną produkcję przeciwciał. Stymuluje także nasze komórki odpornościowe, tak aby chroniły nas przed zakażeniem COVID-19.

Szczepionka przeciw COVID-19 chroni przed groźnymi powikłaniami i ciężkim przebiegiem choroby (hospitalizacją) w 90-99%.

Więcej na temat szczepień, historię szczepionek oraz argumenty przeciw fałszywym informacjom rozpowszechnianym w internecie znajdziecie tutaj.

NOP, czyli „Niepożądany Odczyt Poszczepienny”, to zaburzenie stanu zdrowia, które wystąpiło w okresie czterech tygodni po podaniu szczepionki. Według Narodowego Instytutu Zdrowia publicznego do dnia 30 listopada 2021 r. zarejestrowano 16 299 NOP, przy wykonanych łącznie 41 675 389 szczepieniach. NOPy stanowią około 0,05% (0,05%, czyli 5 osób na 10 000 lub 50 na 100 000). Zdecydowana większość, bo 13 762 z 16 299 miało charakter łagodny i nie wymagało hospitalizacji.

Jeżeli nie widzieliście jeszcze najnowszego Podcastu PROBASKET, tu możecie nadrobić zaległości!